W Polsce miłe zaskoczenie. Alarm we Francji, Włoszech i Hiszpanii ws. inflacji
Inflacja w maju wyraźnie wzrosła we Francji, Włoszech i Hiszpanii, co wzmacnia argumenty za podniesieniem stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny po raz pierwszy od 2023 r. - informuje Bloomberg. W tle są drożejąca energia i obawy, że napięcia na Bliskim Wschodzie znów podbijają ceny.
Inflację w trzech dużych gospodarkach strefy euro napędzał skok kosztów energii po agresji USA i Izraela na Iran. Dane opublikowane w piątek pokazują, że ceny konsumenckie były w maju wyższe niż rok wcześniej: 2,8 proc. we Francji, 3,3 proc. we Włoszech i 3,6 proc. w Hiszpanii.
Agencja Bloomberga zaznacza, że odczyt dla Francji okazał się nieco niższy od oczekiwań, a wyniki dla Włoch i Hiszpanii były z nimi zgodne.
Publikacje z największych gospodarek mają pomóc Europejskiemu Bankowi Centralnemu ocenić, na ile konflikt na Bliskim Wschodzie podbija inflację i czy bank centralny powinien zareagować.
Jak bezpiecznie chronić pieniądze przed inflacją? "Gwarancji nie ma"
Odczyty inflacji pozostają wyraźnie powyżej celu EBC, który wynosi 2 proc. Dane dla całej 21-państwowej strefy euro mają zostać opublikowane w przyszłym tygodniu. Prognozy wskazują, że ponownie przebiją poziom 3 proc., osiągnięty w kwietniu.
EBC coraz bliżej podwyżki stóp procentowych
Trzy miesiące po rozpoczęciu przez Donalda Trumpa agresji przeciwko Iranowi, decydenci EBC - od jastrzębiej członkini zarządu Isabel Schnabel po bardziej gołębiego głównego ekonomistę Philipa Lane'a - sygnalizują, że koszt pieniądza prawdopodobnie będzie musiał wzrosnąć.
W kwietniu EBC zdecydował się nie zaostrzać polityki pieniężnej. Z opisu posiedzenia wynika jednak, że urzędnicy uznali część tzw. efektów drugiej rundy inflacji za "nieuniknione". Kluczowe pytania miały dotyczyć ich skali, siły, momentu pojawienia się oraz tego, jak długo się utrzymają.
"Coraz bardziej prawdopodobne stawało się, że podejście polegające na 'przeczekaniu' nie jest właściwe" - podano w opisie posiedzenia. "Argumentowano, że sytuacja przesuwa główny punkt ciężkości na ustalenie najbardziej odpowiedniego terminu podwyżki stóp" - dodano.
Rynki są niemal pewne, że takim terminem będzie 11 czerwca. Inwestorzy zakładają wzrost stopy depozytowej do 2,25 proc. z 2 proc. obecnie. Do końca roku wyceniany jest jeszcze jeden ruch, bo obawy o inflację - na ten moment - przeważają nad lękiem decydentów o koszty dla gospodarki.
Inflacja w Polsce
W Polsce nastroje są zgoła odmienne. Inflacja w maju pozytywnie zaskoczyła głównie za sprawą taniejącej żywności, jak oceniają analitycy. Ich zdaniem, inflacja bazowa obniżyła się w tym miesiącu do 3 proc. lub nawet niżej. To z kolei powinno zmniejszyć presję na podwyżkę stóp procentowych przez RPP.
"Inflacja CPI ogółem w maju obniżyła się do 3,1 proc. rdr z 3,2 proc. rdr w kwietniu i wbrew obawom pozostała w paśmie dopuszczalnych odchyleń od celu NBP. Zaskoczyły ceny żywności, które w ciągu miesiąca spadły o 1,0 proc. mdm, a ich roczna dynamika spowolniła do 0,5 proc. rdr" - napisali np. na platformie X analitycy PKO BP.
"Polska gospodarka kolejny raz pokazuje odporność na zewnętrzne szoki" - ocenił na platformie X minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.