Miliardy z UE dla Ukrainy. Mogą skorzystać także polskie firmy
Niektóre z polskich firm mogą zarobić na uruchomieniu przez Unię Europejską 90 mld euro wsparcia dla Ukrainy, z którego większość ma trafić na zbrojenia - informuje wtorkowa "Rzeczpospolita".
Jak pisze "Rz", unijne pieniądze trafią do Kijowa do końca 2027 r., a "kluczowe jest to, że mają wspierać przede wszystkim producentów uzbrojenia z UE i Ukrainy, co otwiera szanse dla Polski".
Polski biznes liczy na kotnrakty w Ukrainie
"Nasze firmy już trafiają z ofertami do partnerów w Kijowie" - mówi gazecie Pełnomocnik rządu ds. Instrumentu na rzecz Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy Magdalena Sobkowiak-Czarnecka.
Ekspert o "armadzie dronów". Podsumował projekt
Według "Rz", największe możliwości na zarobek mają prywatne polskie spółki obecne na rynku ukraińskim, takie jak "Grupa WB, dostarczająca m.in. drony FlyEye i amunicję krążącą Warmate, może zwiększyć eksport, o ile otrzyma polityczne wsparcie".
"Jeżeli Polska będzie lobbować, by Ukraina kupowała nasz sprzęt, to tak będzie" - podkreśla prezes firmy Piotr Wojciechowski.
"Zyskać może też Ponar Wadowice, współtworzący z ukraińskim partnerem spółkę produkującą armatohaubice Bogdana, czy Mista ze Stalowej Woli, producent pojazdów opancerzonych Oncilla" - czytamy.
Jak podaje gazeta, mniej oczywista może być w tej kwestii sytuacja Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
"Mimo wcześniejszego sukcesu sprzedaży armatohaubic Krab kolejne duże kontrakty nie doszły do skutku" - podkreśla "Rzeczpospolita".
Źródło: Rzeczpospolita, PAP