Unijne opłaty powstrzymały falę paczek z Chin. Tąpnięcie w statystykach

Robert Kędzierski
LIANYUNGANG, CHINA - NOVEMBER 03: Workers sort packages at a transfer center on November 3, 2026 in Lianyungang, Jiangsu Province of China. The logistics industry is preparing for a surge in deliveries ahead of the upcoming Double 11 shopping festival. (Photo by VCG/VCG via Getty Images)Paczki z Chin
Źródło zdjęć: © GETTY | VCG

Liczba paczek z Chin trafiających do Unii Europejskiej zmniejszyła się w trzecim kwartale 2026 r. o ponad 60 proc. rok do roku. Według "Rzeczpospolitej" to skutek kolejnych unijnych regulacji, w tym dodatkowej opłaty od małych przesyłek.

W trzecim kwartale 2026 r. do Unii Europejskiej trafiło z Chin 555 mln paczek. Jak podaje piątkowa "Rzeczpospolita", oznacza to spadek o ponad 60 proc. w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Gazeta wiąże to z kolejnymi regulacjami wprowadzanymi przez Brukselę.

Według dziennika napływ zamówień gwałtownie wyhamował po tym, jak od lipca małe przesyłki z Chin zostały objęte dodatkową opłatą w wysokości 3 euro. Spadek ma się jeszcze pogłębić, ponieważ od 1 listopada obowiązują kolejne obciążenia w kwocie 2 euro.


WIDEO
Pierwszy taki wywiad od dawna. Ma 4 tys. sklepów, pilnie strzeże swojego wizerunku

Z ponad 4 mln do 1,8 mln paczek miesięcznie

Wyraźne spadki widać również w Polsce. Jak wynika z danych przytoczonych przez "Rz", na początku roku do naszego kraju docierało miesięcznie ponad 4 mln paczek z Chin. W sierpniu ich liczba zmniejszyła się do 2 mln, a we wrześniu do 1,8 mln.

Zdaniem gazety Polska należy do najatrakcyjniejszych rynków w UE dla chińskich platform internetowych.

Dziennik powołuje się na szacunki branżowe, z których wynika, że w okresie największej popularności takich zakupów do Polski trafiało nawet ok. 100 mln paczek z Chin rocznie. W efekcie tej konkurencji krajowe sklepy internetowe traciły kilka miliardów złotych.

Chińskie towary coraz częściej z europejskich magazynów.

Jak zauważa "Rzeczpospolita", dodatkowych opłat można uniknąć, jeżeli towar trafia do klienta z magazynu położonego w Europie.

Bartosz Sawicki, prezes Meest Transfer, ocenia, że nowe obciążenia mogą zmniejszyć liczbę drobnych przesyłek z Chin, ale nie muszą przełożyć się na spadek sprzedaży chińskich produktów na europejskim rynku.

Europejski konsument nadal będzie kupował chińskie produkty, tylko coraz częściej otrzyma je z magazynu w Polsce, Niemczech czy Czechach, zamiast bezpośrednio z Chin – tłumaczy Sawicki.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie