Rosja ratuje się importem. Kluczowy surowiec sprowadzany na potęgę

Robert Kędzierski
Russian President Vladimir Putin toasts with honouree of Russian awards after a ceremony marking National Unity Day at the Kremlin in Moscow, Russia, 04 November 2026. Celebrated annually across the Russian Federation on 04 November, National Unity Day (or Day of People's Unity) is a public holiday commemorating the 1612 popular uprising that liberated Moscow from Polish-Lithuanian occupation forces. EPA/MAXIM SHIPENKOV / POOL Dostawca: PAP/EPA.Władimir Putin
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV / POOL

W październiku Rosja sprowadziła drogą morską 54 tys. baryłek produktów naftowych dziennie, o 25 proc. więcej niż we wrześniu. Import pozostaje jednak wyraźnie poniżej letnich szczytów.

W październiku Rosja sprowadziła drogą morską 54 tys. baryłek produktów naftowych dziennie. Jak podaje dziennik "Kommiersant", powołując się na dane firmy analitycznej Kpler, oznacza to wzrost o 25 proc. w porównaniu z wrześniem. Wolumen wciąż jest jednak wyraźnie niższy niż w lipcu i sierpniu, gdy import wynosił odpowiednio ok. 89 tys. i 153 tys. baryłek dziennie.

W ujęciu bezwzględnym dostawy zwiększyły się w skali miesiąca o 10 tys. baryłek dziennie, ale nadal brakuje im od 35 do 99 tys. baryłek dziennie do poziomów z letnich szczytów. Sprowadzanie paliw utrudniają wysokie koszty transportu, a jednocześnie wykorzystanie mocy rosyjskich rafinerii zaczęło się poprawiać. Analitycy nie dostrzegają przesłanek, które wskazywałyby na wzrost importu paliw przed końcem roku.

Z danych Kpler wynika, że ponad 40 tys. baryłek dziennie z październikowych dostaw pochodziło z Maroka, a pozostała część z Turcji. W okresie od lipca do września Rosja importowała produkty naftowe również z Indii, Korei Południowej i Egiptu. Jak wskazano w przeglądzie Kpler, w trzecim kwartale import składał się głównie z benzyny, a w mniejszym stopniu z paliwa lotniczego, kierowanego przede wszystkim na Daleki Wschód.


WIDEO
Pierwszy taki wywiad od dawna. Ma 4 tys. sklepów, pilnie strzeże swojego wizerunku

Wysokie koszty dostaw ograniczają import

Siergiej Tierieszkin, dyrektor generalny Open Oil Market, zwraca uwagę, że 54 tys. baryłek dziennie to nieco ponad 200 tys. ton miesięcznie. Tymczasem roczne zużycie samej benzyny w Rosji sięga ok. 40 mln ton.

Według analityka jedną z barier dla zwiększenia importu pozostaje jego koszt. Jak zauważa, aby pokryć wydatki na transport, paliwo musiałoby być sprzedawane po cenach wyraźnie wyższych od tych, do których przyzwyczajeni są klienci stacji paliw.

"Kommiersant" informował wcześniej, że koncerny naftowe mogły podnieść ceny benzyny i oleju napędowego na stacjach, aby zachęcić do importu paliw i pokryć koszty dostaw, których nie rekompensuje mechanizm tzw. dampera.

Rosyjskie Ministerstwo Energetyki oświadczyło, że importowana benzyna nie może w istotny sposób wpływać na średnią cenę paliwa. Resort podkreśla, że zapotrzebowanie na takie dostawy maleje, a tzw. damper importowy rekompensuje konsumentom różnicę między wysokimi cenami światowymi a kosztem paliwa na rynku wewnętrznym.

Wicepremier Aleksandr Nowak zapowiadał w październiku, że Rosja będzie importować benzynę co najmniej do końca 2026 r., aby zapewnić zaopatrzenie rynku wewnętrznego i uzupełnić zapasy.

Siergiej Frołow, partner zarządzający NEFT Research, ocenia, że październikowy import służył bieżącemu uzupełnieniu regionalnych zapasów. Jego zdaniem w grudniu import może utrzymać się w umiarkowanym przedziale od 35 do 50 tys. baryłek dziennie. Ekspert wskazuje, że zimą zużycie jest minimalne, a zapasy zgromadzone w bazach paliwowych w październiku i listopadzie pozwalają łagodzić lokalne wahania popytu.

Przerób ropy odbija, ale zależy od ataków na rafinerie

Według Kpler po zakończeniu sezonu szczytowego sytuacja z dostępnością paliw w Rosji się poprawiła. Pod koniec października przerób ropy wzrósł do ok. 5 mln baryłek dziennie, a jego średni poziom w całym miesiącu analitycy szacują na 4,3 mln baryłek dziennie. Od maja do września wykorzystanie mocy rafinerii zmniejszyło się o 1,5 mln baryłek dziennie, a produkcja benzyny spadła poniżej poziomu krajowego zużycia.

Andriej Poliszczuk, starszy analityk sektora naftowo-gazowego i transportowego w firmie "Ejler", uważa, że rosnący przerób powinien stopniowo wypierać import. Jak zaznacza, szybciej odbudowywana będzie produkcja oleju napędowego.

Dmitrij Kasatkin, partner zarządzający Kasatkin Consulting, wskazuje, że możliwości techniczne rosyjskich rafinerii pozwalają przywrócić przerób do poziomu od 5 do 5,5 mln baryłek dziennie.

Według eksperta sezonowy spadek popytu na benzynę zimą powinien poprawić bilans na rynku wewnętrznym. Kasatkin dodaje jednak, że zwiększenie produkcji zimowego oleju napędowego wymaga odpowiednich mocy, wysokiej jakości komponentów i niezawodnej logistyki.

Kpler zaznacza, że dalsze wyniki przerobu będą zależeć m.in. od intensywności ataków na zakłady. Jak informował Nowak, w nocy z 29 na 30 października zaatakowane zostały trzy rafinerie. Jedna z nich została uszkodzona, jednak według wicepremiera nie wpłynie to na zaopatrzenie rynku krajowego.

– Obecnie zakłady wyszły z remontów. I mamy zapewniony import. Właściwie wszystkie te działania pozwalają nam zaopatrywać rynek – mówił Nowak w rozmowie z serwisem informacyjnym "Wiesti".

Kpler szacuje, że jeśli ataki osłabną, w okresie od listopada 2026 r. do drugiego kwartału 2027 r. wykorzystanie mocy rosyjskich rafinerii utrzyma się w przedziale od 5 do 5,5 mln baryłek dziennie. Pozwoliłoby to wznowić eksport produktów naftowych i złagodzić niedobory na rynku światowym. W takim scenariuszu Rosja mogłaby eksportować do 500 tys. baryłek oleju napędowego dziennie, a także 200 tys. baryłek mazutu i 100 tys. baryłek benzyny ciężkiej.

Jeśli ataki zostaną wznowione i nasilą się, wykorzystanie mocy rafinerii wyniesie od 4 do 4,5 mln baryłek dziennie, a eksport oleju napędowego i mazutu pozostanie nieregularny, przewidują analitycy.

Obecnie eksport paliw z Rosji jest zakazany do 31 stycznia 2027 r., przy czym obowiązują wyjątki. Według "Kommiersanta" wybrane koncerny naftowe mogą dostarczać olej napędowy w ramach kwot. Nowak informował, że uwzględniając wyjątki, Rosja może w listopadzie dostarczyć na rynki światowe 2,15 mln ton oleju napędowego, wobec 510 tys. ton w październiku.

Wybrane dla Ciebie