Kodeks pracy po nowemu. Idą duże zmiany

Rząd pracuje nad nowym prawem pracy. Zmiany mają być rewolucyjne zarówno dla firm, jak i pracowników. Mają one zredukować liczbę umów śmieciowych, których w Polsce nadal jest milion.

Małe firmy będą mogły zwolnić bez przyczyny, ale tylko udzielając odpowiedniej odprawy.
Źródło zdjęć: © istockphoto
Tomasz Sąsiada

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy ma w marcu pokazać projekty dwóch nowych Kodeksów pracy - dla firm i dla związków zawodowych. Prawdziwa rewolucja czeka firmy zatrudniające do 10 osób - pisze środowa "Rzeczpospolita".

Wobec małych firm zniknie obowiązek uzasadniania zwolnienia pracownika. Dziś konieczność szczegółowego opisywania przyczyn zwolnienia i walki z byłymi pracownikami w sądach są dla małych firm dużym problemem. Po zmianie ma być im lżej, ale poniosą też tego koszty. Będą musieli bowiem zapłacić zwolnionym odprawę - tym wyższą, im dłuższy był staż pracy danego pracownika.

Zobacz też: Ukraińcy o życiu i pracy w Polsce

Odprawy nie będzie trzeba płacić, jeśli pracodawcy będą rozstawać się z pracownikami tak jak dzisiaj - z uzasadnieniem wypowiedzenia. Wtedy jednak sprawą będzie mógł zająć się sąd.

W prawie mają się też pojawić dwie nowe formy umów o pracę - dorywczą i sezonową. Będą dotyczyć wszystkich firm, nie tylko tych zatrudniających do 10 osób. Dzięki nim firmy mają ograniczyć zatrudnianie na umowy zlecenia. Okres wypowiedzenia w przypadku tych dwóch nowych umów ma wynosić kilka dni. W ramach umowy o pracę dorywczą czy sezonową będzie można w ciągu roku przepracować tylko kilka miesięcy.

Ma być też mniej biurokracji przy udzielaniu urlopów, planowaniu czasu pracy i prowadzeniu akt osobowych pracowników - pisze "Rz".

W znowelizowanym Kodeksie pracy mają zmienić się również zasady dotyczące urlopów. Jak informowaliśmy w money.pl, wszystkim pracownikom - bez względu na staż - ma przysługiwać 26 dni wolnego.

Wybrane dla Ciebie