WAŻNE
TERAZ

Jest potwierdzenie. Nawrocki przyjął pierwsze ślubowanie sędziego TK

Litewski startup przekonał Polaków do sprzedaży w sieci używanych ubrań

Ubrania z drugiego obiegu powinny być pierwszym wyborem. Z takiego założenia wychodzą twórcy litewskiego startupu Vinted, którzy przekonali m.in. polskich użytkowników do tego, że starym ubraniom można nie tylko dać nowe życie, ale też przy tym zarobić.

Vinnted jest dziś najpopularniejszą aplikacją do sprzedaży używanych ubrań
Źródło zdjęć: © Vinted
Marcin Łukasik

Pandemia koronawirusa sprawiła, że zakupy w tradycyjnych sklepach stały się trudniejsze, a czasami wręcz niemożliwe. I nie chodzi tu o podstawowe zakupy żywności i środków czystości, ale o ubrania. W połowie marca, gdy liczba zakażeń zaczęła rosnąć, galerie handlowe zostały zamknięte na klucz. Klienci i klientki – siłą rzeczy – przenieśli się do sieci.

Wiele firm postanowiło wykorzystać ten moment. Jedną z nich jest Vinted – prawdopodobnie najpopularniejszy obecnie serwis do sprzedaży używanych ubrań. Od końca lutego, czyli na krótko przed tym, gdy pandemia przybrała na sile, liczba produktów wystawionych na sprzedaż przez polskich użytkowników i użytkowniczki urosła do teraz o 17 proc.

Startup powstał w 2008 roku na Litwie. Z początku jego twórcy, czyli Milda Mitkute i Justas Janauskas, chcieli stworzyć małą platformę do własnych potrzeb, aby móc pozbyć się przed przeprowadzką stert zalegających ubrań. Wkrótce Vinted przeobraziło się w coś o wiele większego.

Obejrzyj: E-handel rośnie dzięki pandemii. Brzoska: miliony nowych klientów

Dziś Vinted jest "jednorożcem", a więc firmą, której wycena przekracza 1 mld dolarów. Oczywiście, ta wartość nie byłaby możliwa bez kapitału, który zarząd startupu pozyskał od inwestorów. W zeszłym roku podczas rundy finansowania udało się zebrać ponad 140 mln dolarów od kilku funduszy: Lightspeed Venture Partners, Sprints Capital, Insight Venture Partners, Accel i Burda Principal Investments.

Dziś z aplikacji do sprzedaży używanych ubrań korzysta ok. 30 mln użytkowników. Narzędzie jest dostępne w dwunastu krajach, m.in. w Luksemburgu, Hiszpanii, Francji, Belgii, Holandii, Niemczech, Austrii, Wielkiej Brytanii, Czechach, USA i oczywiście w Polsce i na Litwie.

Tymczasem Vinted nie jest jedyną aplikacją na rynku, która umożliwia sprzedaż ubrań. Sporą popularnością cieszą się takie rozwiązania, jak Depop, The Hunt czy stworzone przez Polaków Clotify. Co jednak sprawia, że to Vinted jest liderem? Według Thomasa Platangi, obecnego prezesa firmy, przewagą jest silna społeczność.

- Sercem naszej platformy są nasi członkowie i silne poczucie wspólnoty, które stworzyli. W Vinted masz nie tylko największy wybór z drugiej ręki, ale również możliwość interakcji i zaangażowania z innymi członkami - mówi szef platformy.

- Uwalniając swoją garderobę, nasi użytkownicy oddają ubraniom, których nie noszą drugie życie i odzyskują pieniądze. W połączeniu z najnowocześniejszymi technologiami zapewniającymi bezpieczne rozwiązania w zakresie płatności, to wszystko sprawiło, że handel modą używaną między ludźmi stał się dostępny i prosty - dodaje.

Europejski startup ma siedzibę w Wilnie z biurami w Berlinie, Pradze i Warszawie i zatrudnia ponad 440 osób. Niedawno zarząd Vinted poinformował o przekazaniu 1 miliona euro na wsparcie walki z COVID-19. Darowizna zasili przede wszystkim badania naukowe, skupiające się na leczeniu przeciwwirusowym.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Ceny mieszkań spadły. Jednak nie wszędzie
Ceny mieszkań spadły. Jednak nie wszędzie
Gotówka ma wrócić do gry. Nowa Zelandia chce kluczowych zmian
Gotówka ma wrócić do gry. Nowa Zelandia chce kluczowych zmian
Niemcy tankują w Polsce? Przestańmy na to patrzeć jak na problem [OPINIA]
Niemcy tankują w Polsce? Przestańmy na to patrzeć jak na problem [OPINIA]
Niemcy wprowadzają nowe zasady na stacjach benzynowych
Niemcy wprowadzają nowe zasady na stacjach benzynowych
Wielki kryzys w Australii. Setki stacji bez paliwa. "Ciężkie" najbliższe miesiące
Wielki kryzys w Australii. Setki stacji bez paliwa. "Ciężkie" najbliższe miesiące
Stacje, które zawyżają ceny paliw, pod lupą skarbówki. Grozi im wielka kara
Stacje, które zawyżają ceny paliw, pod lupą skarbówki. Grozi im wielka kara
Wymyślił 500 plus. Tak mówi o pomocy Ukraińcom
Wymyślił 500 plus. Tak mówi o pomocy Ukraińcom
Jest nowe obwieszczenie ws. cen paliw. Oto ile zapłacimy w czwartek
Jest nowe obwieszczenie ws. cen paliw. Oto ile zapłacimy w czwartek
Bolesna prawda o gospodarce Niemiec znów wyszła na jaw. Nowy raport
Bolesna prawda o gospodarce Niemiec znów wyszła na jaw. Nowy raport
Fala optymizmu na rynkach. Oto co się dzieje z cenami gazu
Fala optymizmu na rynkach. Oto co się dzieje z cenami gazu
Prawda o portfelach Polaków. Tak pada mit średniej krajowej
Prawda o portfelach Polaków. Tak pada mit średniej krajowej
Czy Bruksela pozwoli Rzymowi wyłamać się z ETS? Godziny do decyzji
Czy Bruksela pozwoli Rzymowi wyłamać się z ETS? Godziny do decyzji