Wymyślił aplikację, by pomóc uzależnionym. "Sam jestem wysoko funkcjonującym alkoholikiem"

- Jeśli ktoś pije, wiedząc, że następnego dnia lub nawet tego samego będzie kierować, to jest już choroba – mówi money.pl Marcin Brysiak, twórca aplikacji AlkyRecovery. Jego rozwiązanie pomaga wytrwać w abstynencji.

Pan Marcin na pomysł stworzenia aplikacji wpadł podczas własnej terapii.
Źródło zdjęć: © AlkyRecovery | Materiały prywatne
Marcin Łukasik

Kropla po kropli idziemy po rekord. W ciągu roku wypijamy 11 litrów czystego alkoholu na osobę. Niedługo przekroczymy poziom 12 litrów, od którego, według WHO, zaczyna się proces degradacji społecznej.

Chętnie sięgamy po mocne alkohole w małych pojemnościach, tzw. małpki (od 100 do 200 ml). Z badania firmy Synergion wynika, że kupujemy nawet 3 mln takich opakowań jednego dnia. Zdaniem ekspertów to wskazówka, że wielu Polaków idzie do pracy na rauszu.

Święta i majówka to czas żniw dla producentów trunków. Dla policji – stan najwyższej gotowości. Według oficjalnych statystyk podczas Wielkanocy funkcjonariusze zatrzymali 1450 nietrzeźwych kierujących. Statystyk majówkowych jeszcze nie ma.

Zobacz: Problemy z wątrobą to nie tylko alkohol. 3 najczęstsze choroby wątroby

Marcin Brysiak, twórca aplikacji AlkyRecovery, nie ma złudzeń: jeśli ktoś pije i wie, że tego samego lub następnego dnia będzie jechał autem, to powinien porozmawiać ze specjalistą.

- Pacjent, użytkownik, osoba uzależniona musi sam zrozumieć, że ma problem i świadomie podjąć decyzję o leczeniu, powrocie do zdrowia. Aplikacja jest narzędziem wspierającym, jest dostępem do zaangażowanej społeczności osób z tymi samymi problemami – mówi money.pl Marcin Brysiak.

System, o którym opowiada nasz rozmówca, powstał w 2016 roku. To coś w rodzaju połączenie dzienniczka głodu i uczuć (czyli narzędzia wykorzystywanego podczas leczenia uzależnienia)
z czatem.

Pan Marcin potrzebował ok. 150 tys. zł. na uruchomienie aplikacji. W tamtym czasie żaden inwestor nie był zainteresowany projektem. Sięgnął więc po własne pieniądze. Rozwiązanie trafiło do Google Play, skąd zostało do dziś ściągnięte ok. 140 tys. razy. Aplikacja jest bezpłatna.

- Oczywiście chcę zarabiać na tym rozwiązaniu. Po przeprowadzeniu badań klinicznych będziemy lobbować za upowszechnieniem tej formy profilaktyki jako narzędzia wspierającego proces terapeutyczny. Obecnie naszym rozwiązaniem świetnie moglibyśmy wypełnić lukę wynikającą z długiego oczekiwania na pierwszą konsultację w placówce państwowej – zaznacza Brysiak.

Trwają prace nad nową wersją systemu. Ma on się opierać na pracy algorytmów sztucznej inteligencji, które analizują dane na podstawie emocji i zachowań (wpisy, komentarze), treści audio, wideo, godzin logowania do aplikacji oraz informacji z aplikacji telemedycznych (tętno, aktywność, potliwość), i na tej podstawie będą oceniać prawdopodobieństwo złamania abstynencji.

Będzie to pierwsze tego typu rozwiązanie w Europie. Prace nad rozwojem technologii zostaną sfinansowane z pieniędzy od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Grant wyniósł niemal 6 mln zł.

Pan Marcin przyznaje, że traktuje projekt bardzo osobiście. Sam jest osobą uzależnioną. Na pomysł stworzenia aplikacji wpadł podczas terapii.

- Ten projekt to faktycznie kawałek mojej historii. Myślę, że idealnie wpisuję się w definicję alkoholika wysoko funkcjonującego. Osobiście uważam, że choroba może dotknąć każdego niezależnie od statusu społecznego – wyjaśnia twórca AlkyRecovery.

Według Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych ok. 3 mln Polaków pije w sposób szkodliwy lub jest uzależnionych od alkoholu. Niemal co druga osoba, która poszła na terapię, wraca do picia w ciągu pierwszego roku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Cyberatak na ciepłownię na Mazurach. Uderzono w dwa kotły
Cyberatak na ciepłownię na Mazurach. Uderzono w dwa kotły
Donald Trump nie przepuścił okazji w Davos do krytyki Powella. Mówił o nielojalności
Donald Trump nie przepuścił okazji w Davos do krytyki Powella. Mówił o nielojalności
Fikcyjne firmy, szkoły i muzea. Tak przemycani są do Polski cudzoziemcy
Fikcyjne firmy, szkoły i muzea. Tak przemycani są do Polski cudzoziemcy
Obniżki na stacjach paliw nie hamują. Oto nowe stawki
Obniżki na stacjach paliw nie hamują. Oto nowe stawki
ZUS rusza z wysyłką PIT-ów. Trafią do ponad 10,5 mln Polaków
ZUS rusza z wysyłką PIT-ów. Trafią do ponad 10,5 mln Polaków
Ponad godzina dziwacznej przemowy, ale inwestorzy odetchnęli. Giełdy reagują
Ponad godzina dziwacznej przemowy, ale inwestorzy odetchnęli. Giełdy reagują
Zamiast USA będą Chiny. Kanada odpowiada na szantaż Trumpa
Zamiast USA będą Chiny. Kanada odpowiada na szantaż Trumpa
Trump o Grenlandii: Nie użyję siły. Proszę o kawałek lodu
Trump o Grenlandii: Nie użyję siły. Proszę o kawałek lodu
Komisarz UE apeluje o dialog handlowy z USA. "Uniknijmy równi pochyłej"
Komisarz UE apeluje o dialog handlowy z USA. "Uniknijmy równi pochyłej"
Trump o cudzie gospodarczym w USA. "Gdy u nas dzieje się źle, ciągniemy was za sobą"
Trump o cudzie gospodarczym w USA. "Gdy u nas dzieje się źle, ciągniemy was za sobą"
Nie 2, a nawet 8 dni płatnej opieki nad dzieckiem. Inicjatywa w Sejmie
Nie 2, a nawet 8 dni płatnej opieki nad dzieckiem. Inicjatywa w Sejmie
Wall Street z najgorszym dniem od trzech miesięcy. Niepewność napędza spadki
Wall Street z najgorszym dniem od trzech miesięcy. Niepewność napędza spadki