Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Forum Forum prawnePracy

Mobbing w pracy, zwierzenia pracowników

Mobbing w pracy, zwierzenia pracowników

skomentuj
aneta_24 / 83.22.158.* / 2007-09-01 14:41
Cześć własnie trafiłam na ciekawe forum dotyczące mobingu

http://www.[...]
Mam nadzieje, ze mnie takie historie nie spotkaja :)


### Post edytowany z powodu złamania regulaminu Forum Money.pl ###
Wyświetlaj:
Zielony734 / 95.160.17.* / 2018-12-04 22:58
Tak się zastanawiam czy brak kompetencji i podejmowanie "głupich" decyzji przez kierownictwo firmy, a potem świadome wystawianie szeregowego pracownika na "lincz" i stres związany z późniejszymi delikatnie mówiąc skargami klientów , można traktować jako formę mobbingu?
Ziojła / 94.254.229.* / 2018-09-07 22:49
Szukam pomocy w mojej sprawie , jestem od ponad roku nękana przez pracowników z mojej zmiany , w wyniku fałszywych plotek zostałam napadnięta i pobita w pracy . Co mogę z tym zrobić ?
ila / 109.173.219.* / 2018-07-20 09:23
Słuchajcie ,,ofiary ,,ja tez doznalam mocnego mobingu w pracy i niedalam sie teraz mi jedza z reki a wiecie co zrobilam ? to samo co oni tylko jeszcze bardziej bezczelnie i na forum...tj zaczelam pyskowac podwazac ich zdanie,krzyczec na caly glos itp....moberzy to cholota i prostaki szybciutko sie wystraszyli bo zrozumieli ze jestem silna i zle na tym wyjda ,inaczej mowiac poszlam na calosc strach o prace odlozylam na bok bo prace moga mi zabrac ale jeski zabrali by ,,mnie ,,to juz by mi nic nie zastalo - rozumiecie ?
katarzyna313 / 185.139.42.* / 2018-06-26 18:17
Pracuje w duzej firmie jestem osoba czterdziestoparoletnia i pracuje na magazynie .wszystko sie innym nie podoba chcieliby mojego zwolnienia .ze za duzo robie wzsystko sie nie podoba ze duzo błedów a tak nie jest .kierownik oddaje mnie na inny magazyn dzieli zawsze mnie z boku albo jakby mnie nie było a kiedys powiedział ze przeszkadzam.
nic nie robi a inni wuysmiewaja pod moim adresem przezwiska .juz nie umiem dalej pracowac i postepowac .jeden zdejmuje palety i zawsze wszystko co zle to ze ja nie umiem albo czegos nie zrobiłam .co mam dalej robic.
Ofiara / 83.30.174.* / 2018-06-13 20:13
Sama padłam ofiarą mobibingu, o dziwo nie z strony kierowniczki co innego pracownika. Moja wspaniała koleżanka notorycznie mnie poniżała, ubliżała mi. Jak coś zrobiła nie tak, to zwalała na mnie albo na inne dziewczyny z pracy. Poszłam z tym do kierowniczki, że z nią nie da się normalnie pracować. Zastępczyni ma związane ręce i nic nie zrobi. Główna kierowniczka nie widzi nic złego w jej zachowaniu (tak troche jest w nią zapatrzona co zrobisz). Reszta dziewczyn sie nie odezwie, bo sie boją, bo nie chcą problemu, bo to tylko praca niech ma. I tak to idzie.
Jak sie poskarżyłam na nia stała sie dla mnie jeszcze gorsza. Bo ona ma taki charakter i mamy to zaakceptować.
A że jestem sama to nie ma problemu, wręcz ja jestem problemem i to niby jest "ta niezgoda" moja wina.
Wiec co robic jak kierownictwo zawodzi? Koleżanki nic nie powiedzą bo się boją i nie chcą miec problemu? Jak z nia walczyć?
OlaLola / 109.173.146.* / 2018-05-18 10:10
och chyba nie ma nic gorszego niz mobbing w robocie.. Tragedia. Czlowiekowi nawet najlepiej płatna praca brzydnie. Ja też się męczyłam ale pani adwokat wojas pawlak z gliwic mnie przekonała ze tak wcale nie musi byc. :)
Oolka / 2018-05-03 12:40
Z mobbingiem niestety spotykamy się coraz częściej. U mnie ostatnio koleżanka miała taki problem z szefem i korzystała z pomocy prawnika pana Tomasza Tomaszczyk. Sprawę wygrała choć była bardzo nieprzyjemna ale pan adwokat wykazał się ogromnym doświadczeniem i zaangażowaniem i chwała mu za to!
Gośka1025 / 178.239.10.* / 2018-03-14 22:40
Ja też mam problem ale czy to podlega pod Mobbing to nie wiem - jedno wiem na bank ,że jestem strzępkiem nerwów.Mój szef a raczej pseudo szef- kierownik placówki bankowej jak tylko chce wyrazić swoje zdanie na dowolny temat związany z bankiem w którym pracuje reaguje agresją .Dzisiaj po raz kolejny zwróciłam mu uwagę ,że obsługuje klientów z którymi ja byłam umówiona - dostał szału. Zaczął mi ubliżać i wymyślać historię wyssane z palca dotyczących rzekomego niezadowolenia klientów z mojej obsługi. Placówka w której pracuje znajduje się w małym miećcie więc siłą rzeczy trochę się z ludźmi znamy. Zarzucił mi złą obsługę osoby którą akurat znam więc na zarzut zlej obsługi tej osoby postanowiłam powiedzieć kierownikowi ,że zapytam osobiście klienta niby z czego był niezadowolony. Mój kierownik wówczas dostał szału - krzyczał i ubliżał mi i zabronił mi kontaktować się z klientem. Ogólnie problem polega na tym,że kierownik pochodzi z innego odległego miasteczka i od pierwszych dni mojej pracy dawał mi do zrozumienia ,że wszyscy w moim mieście to gbury i chamy.Próbowałam zgłaszać problem właścicielom placówki ale wszystko "rozeszło się po kościach"Jutro boję się pójść do pracy bo chłopak zwyczajnie nie panuje nad swoimi emocjami . Nie wiem na co go jeszcze stać . Potrzebuję pomocy ale nie wiem gdzie jej szukać . Jakieś wskazówki ? pomóżcie proszę .
ilona223 / 77.65.83.* / 2018-04-11 16:49
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSct1vUluuQFs1qKqTiah-4vZpmw43aKqDbW0uaGMYk9lWVuXA/viewform Roszę o wypełnienie
JoaJoa / 91.219.114.* / 2018-04-03 21:10
Dzień dobry Pani,
Prowadzę badania na temat mobbingu i dyskryminacji kobiet w pracy. Zarówno mobbing jak i dyskryminacja jest zakazana w prawie pracy. Jeżeli zachowanie kierownika powtarza się codziennie i trwa przynajmniej pół roku, wtedy można mówić o mobbingu w pracy. Może pani napisać skargę do: działu kadr, działu prawnego, prezesa, albo przełożonego kierownika. Sugeruję prowadzić codziennie pamiętnik i zapisywać to co dzieje się w pracy dzień po dniu, może to być potem dowodem w sądzie i może się Pani ubiegać o odszkodowanie. Generalnie pracodawca ma zapobiegać mobbingowi, a jeżeli tego nie robi to łamie prawo. Takie pismo najlepiej napisać razem z prawnikiem, ale tak jak mówie to musi trwać przynajmniej pół roku. Zapraszam do wypełnienia mojej ankiety, która jest anonimowa i może Pani pomoże stwierdzić czy jest Pani mobbingowana.
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSd2maPUlhrdiPly2mao_BGBT4s0Y35tFcTrbN_-d-hvmxQFMg/viewform?usp=sf_link
Taduesz / 89.64.49.* / 2018-02-24 16:32
Najważniejsze żeby wiedzieć jak się przed tym bronić, a jak już się znalazło w takiej sytuacji, wiedzieć co z tym zrobić! Nie wyobrażam sobie nie walczyć o siebie i swoje dobro! Jak nie wiesz co robić to się z kimś skontaktuj, znajomym, co miał podobną sytuację, jakimś prawnikiem, kimkolwiek. Ale najważniejsze DZIAŁAJ!
pracownik314 / 37.47.131.* / 2018-03-09 18:55
a z kim ma sie z kontaktowac jes jeden w zazie na stazu co mi dokucza i opowiada na mnie gupoty smsa sa sobie napisal i pokazuje o zakladzie a na imie Paweł Kuczbowski mam go dosyc pomuscie mi
grzegorz960 / 89.64.48.* / 2018-02-18 20:39
jeżeli nie jest się ekspertem prawa to trzeba uważać i radzę konsultować działania z jakimiś prawnikami
mi pomógł pan Tomasz Tomaszczyk z Warszawy, sprawa bezpodstawnego zwolnienia
chwilę trwało, ale doszedłem swojego i jestem zadowolony
teraz uważam na podobne sytuacje
Majka2312 / 83.26.252.* / 2017-09-24 19:37
W takiej sytuacji zdecydowanie bym polecała skontaktować się z prawnikiem i to jak najszybciej! Wiem, że świetny w takich sprawach jest Pan Tomasz Tomaszczyk z kancelarii JST i wiele może zdziałać!
Wiki08 / 2018-02-25 18:17
Również korzystałam z pomocy Pana Tomaszczyka i byłam bardzo zadowolona ze współpracy. Doświadczony i zaangażowany a przede wszystkim skuteczny- mnie bardzo pomógł.
Byly pracownik / 185.157.12.* / 2017-09-03 21:51
Bank PeKaO SA, ponad 20 lat pracy, gdy zaczelam studia zaczeto stosowac mobbing w stosunku do mojej osoby. Wiadomo, ze na polecenia szefa, brak wyksztalcenia. Pseudo kolezanki z pracy zaczely wyzywac, mowic ze i tak na starosc nie bede miala gdzie mieszkac. A same sa nieudacznikami,stare baby, nic nie osiagnely, wyglad miernot, w glowie sieczka. Miernoty najczesciej stosuja mobbing na polecenie szefow. Gorzej z udowodnieniem tego.
pokrzywdzona_smutna / 88.156.28.* / 2017-08-24 20:40
POMOŻCIE !!!! jesli jestem osoba mloda, nie mam dzieci i meza, ale mieszkam z narzeczonym, a w zakaldzie pracy pozostale osoby na takim samym stanowisku jak ja, maja rodziny, sa traktowane LEPIEJ. nadgodziny ciagle spoadaja na mnie bo nie mam dzieci... pracuje najkrocej ze wszystkich... czuje sie dyskryminowana... mam racje ? czy szefowa ma prawo wykorzystywac moj czas po pracy tylko dlatego bo nie mam obowiazkow zwiazanych z dziecmi a inne moje obowiazki sa bagatelizowane...
szklarek / 2017-08-25 08:49 / 10-sięciotysiącznik na forum
Odniosę się do kwestii nadgodzin jako namacalnej i policzalnej. Zakładam, że Pani stanowisko nie jest jedyne w swoim rodzaju u tego pracodawcy, tj. że podobną pracę wykonują też inni pracownicy.

Co do zasady- jest to NIEzgodne z zasadami równego traktowania w zatrudnieniu, którym KP poświęca cały dział pierwszy/rozdział IIa tj. art. 18'3a do 18'3b.

Pracownicy 'z dziećmi' mają cały szereg zdefiniowanych uprawnień związanych z rodzicielstwem - cały dział ósmy KP tj. art. 175'1 do 189'1.
ALE w zakresie nadgodzin jest to tylko art. 178- zakaz bezwzględny nadgodzin dla pracownicy w ciąży oraz nadgodziny dla pracownika opiekującego się dzieckiem do lat 4 tylko za jego zgodą.

Jeśli nie ma więc egzotycznej sytuacji, w której Pani dział zakładu na którym występują nadgodziny zatrudnia oprócz Pani tylko pracownice akurat w ciąży oraz pracowników z dziećmi do lat 4, którzy odmawiają nadgodzin- dochodzi do nierówności w traktowaniu. Bo kwestia dzieci/rodzin w przypadku pracowników innych jest już ich prywatną sprawą i NIE może decydować o ich nadgodzinach.

KP w miarę świeży:

https://msp.money.pl/akty_prawne/dzienniki_ustaw/obwieszczenie;marszalka;sejmu;rzeczypospolitej;polskiej,dziennik,ustaw,2014,000,1502.html
waleczna926 / 94.254.179.* / 2016-11-18 01:55
W mojej firmie pracuję już kilka lat, raz było lepiej raz gorzej. Ekipa ludzi jest świetna choć wiadomo jak z babami obgadywanie wszystkiego jest. Kierownicy jacy by nie byli było ok. Do pewnego momentu. Zmienili kierownika. Ja kiedyś zostałam doceniona i przez innych szkolona, awansowana itp. Gdy ona przyszła o wiele rzeczy mnie też pytała i radziła się. Ja zrezygnowałam z awansu jeszcze przed jej przyjściem. Dziś krytykuje przy klientach, kontroluje dopóki nie znajdzie błędu, mam wyjątkowo dużo pracy, fizycznie niebezpiecznej i nie zgodnej z przepisami, nie wyrabiam, a ona wchodzi na mój dział i szuka a potem przy wszystkich krytykuje. Ostatnio przesadzila, wybuchlam wyrzygalam jej wszystkie moje bóle i żale, darlam się strasznie, wszyscy pouciekali. Zadzwoniłam do mojej poprzedniej przełożonej ona wysłuchała powiedziała że to mobing i wytłumaczyła co mogę zrobić. Rozmawiałam z ekipą one widzą i powiedziały że potwierdzą. Zdobyłam nr do jej przełożonego. Zadzwoniłam poprosiłam o rozmowę. Podałam przykłady ze szczegółami. ZGŁOSIŁAM I TERAZ MÓWIĘ GŁOŚNO. Jemu mina zbladla zapewnilam ze dziewczyny potwierdzają moje przypuszczenia że padlam ofiarą mobingu. On wysłuchał powiedział co zrobi ze przyjedzie z personalnymi i będzie z ludźmi rozmawiać. I ŻE NIE ZOSTAWI MNIE Z TYM SAMEJ. Dziś wiem że mam wsparcie a inni widzą we mnie charakter, i moc ja już nie pozwolę.
alllllal / 93.157.79.* / 2016-11-17 21:56
Ostatnio padłam, jak mi się wydaje, ofiarą mobbingu w pracy. Zostałam zatrudniona do pracy w pewnej firmie po tym jak odeszłam z poprzedniej, która coraz gorzej prosperowała - efekty niedbalstwa właściciela firmy. Miałam duże doświadczenie w obsłudze klienta, logistyce i generalnie zarządzaniu. Nie spodobało się to chyba świeżo upieczonej szefowej, która niedawno awansowała. Niestety, firma, gdzie wcześniej byłam zatrudniona nie cieszyła się ostatnio dobrą opinią tj. była na skraju bankructwa. Oczywiście szefowa nie miała skrupułów, aby w mojej obecności przeglądać opinie o firmie, komentować na głos, co u nich jest lepszego i tym samym mnie ośmieszać. Pojawiały się też niewygodne pytania dlaczego tam nie pracuje, czy szef mi nie chciał przedłużyć umowy itp. Moja współpraca układała się z nią kiepsko. Czułam się jak słoń w składzie porcelany tj. na zadawane pytania odpowiadała mi krzykiem, kąśliwymi uwagami i wytykała mi niewiedzę. Pojawiały się też zarzuty, które były mocno krzywdzące, że nie mam dobrych relacji z zespołem, że spóźniam się do pracy itp. Przyznaje popełniam błędy. Jestem na życiowym zakręcie - nagła śmierć osoby z najbliższej rodziny, trochę spraw do załatwienia i co obniżyło przez jakiś okres moją efektywność. Po tym jak zaczęłam powoli stawać na nogi, a efekty mojej pracy znacznie wzrosły usłyszałam od szefowej, że nie udało się zmienić pewnych moich zachowań i że nie przedłużają mi umowy. Na moje pytania czy obserwowała moje ostatnie wyniki pracy, opinie, ankiety pracownicze oraz przy ilu moich rozmowach z klientem była obecna nie miała argumentu. Jej jedynym argumentem było to, że przy dwóch sytuacjach zaszły nieporozumienia z klientem i to jej wystarczyło. To, że udało mi się dostosować do wielu warunków i uwag nie miało znaczenia i to, że wiele zastrzeżeń było wyssanych z palca również.
do początku nowsze
1 2 3 4 5
skomentuj

Najnowsze wpisy