Ceny ropy gwałtownie wzrosną? Zwiększenie wydobycia to może być za mało
Ceny ropy mogą wzrosnąć o 5-15 proc. po otwarciu rynku w Nowym Jorku, a traderzy rozważają krótkoterminowe skutki niemal całkowitego zatrzymania transportów z Bliskiego Wschodu - pisze w niedzielę "Financial Times". Nastrojów nie poprawi nawet decyzja OPEC+ o zwiększeniu produkcji od kwietnia.
Chociaż OPEC+, grupa głównych producentów ropy kierowana przez Arabię Saudyjską, zgodziła się w niedzielę zwiększyć produkcję o 206 tys. baryłek dziennie od kwietnia, analitycy ostrzegają, że dodatkowa podaż ropy będzie miała niewielki wpływ na rynek, jeśli nadal będzie dochodzić do zakłóceń w dostawach spowodowanych trwającym konfliktem w Iranie.
Aktywność w Cieśninie Ormuz, wąskim przejściu u ujścia Zatoki, przez które przepływa jedna piąta światowej ropy i gazu, zwolniła w niedzielę niemal do zera, gdy Iran kontynuował ostrzał rakiet w kierunku sąsiednich krajów.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach
- Jeśli ropa nie może przepływać przez Ormuz, dodatkowe 206 tys. baryłek dziennie niewiele pomoże w uspokojeniu rynku - powiedział Jorge León, analityk z Rystad Energy, cytowany przez "FT". - Ten ruch raczej nie uspokoi rynków. Ceny będą reagować na rozwój sytuacji w Zatoce i na sytuację przepływów żeglugowych, a nie na stosunkowo niewielki wzrost produkcji - dodał.
Od początku 2026 roku cena ropy naftowej wzrosła o ponad 20 proc., częściowo w oczekiwaniu na atak na Iran.
Dwa statki zostały prawdopodobnie trafione w pobliżu ujścia Cieśniny, z których jeden został zidentyfikowany jako członek irańskiej floty cieni, a drugi przewoził prawie 500 tys. baryłek benzyny z Europy do Arabii Saudyjskiej, według danych z platformy śledzącej statki Kpler.
W Zatoce Perskiej zablokowanych zostało 60 statków pod banderą francuską bądź należących do przedsiębiorstw francuskich - poinformował w niedzielę Laurent Martens, przedstawiciel organizacji Armatorzy Francji. Martens wyjaśnił, że te jednostki przepłynęły przez cieśninę Ormuz i otrzymały od marynarki wojennej polecenie, że powinny szukać schronienia. Podkreślił, że jednostki francuskie nie są "celem priorytetowym" i ocenił, że załogi są bezpieczne.
Doradcy ds. bezpieczeństwa morskiego poinformowali, że w niedzielę nakazują klientom unikać Cieśniny przez co najmniej najbliższe 24 godziny, biorąc pod uwagę niepewność w regionie.
- Na razie to trochę gra na czas oczekiwania i obserwowania - powiedział Jakob Larsen, szef ds. bezpieczeństwa morskiego w Bimco, największym na świecie międzynarodowym stowarzyszeniu żeglugowym, cytowany przez "Financial Times".
Ubezpieczyciele ostrzegali, że składki gwałtownie wzrosną dla wszystkich statków chcących przepłynąć przez Cieśninę, a niektórzy ubezpieczyciele ryzyka wojennego mogą w ogóle nie zapewnić żadnej ochrony statkom powiązanym z USA i Izraelem.
- Niektórzy mogą uważać, że to po prostu zbyt niebezpieczne – powiedział Marcus Baker, broker w Marsh, dodając, że ceny na statkach płynących do Zatoki wzrosną. W niedzielę dziesiątki statków skupiały się wokół wejścia i wyjścia z cieśniny, czekając na uspokojenie sytuacji.
Tamas Varga, analityk w PVM Energy, powiedział, że traderzy pozostaną zaniepokojeni atakami Iranu na pobliskich producentów ropy, takimi jak ZEA i Arabia Saudyjska, a także statusem Cieśniny. - Początkowy wzrost o 5 dolarów za baryłkę nie byłby zaskoczeniem - wskazał.