Niespodziewana sytuacja. Niemcy szturmują historyczny rekord

Niemieckie indeksy giełdowe zadziwiają ekspertów, z których wielu całkiem niedawno poważnie zastanawiało się, czy niemiecka gospodarka w ogóle przetrwa zimę. Tymczasem w maju 2023 r. główny niemiecki indeks giełdowy DAX ma się świetnie i właśnie zbliżył się do historycznych rekordów z 2021 r.

A flag waves outside the German stock exchange in Frankfurt,
GERMANY - OCTOBER 12:  A flag waves outside the German stock exchange in Frankfurt, Germany, Wednesday, October 12, 2005. German stocks dropped, paced by Schering AG after the drugmaker stopped a trial of its Asoprisnil treatment for benign uterine growths.  (Photo by Adam Berry/Bloomberg via Getty Images)
Bloomberg
DAX, DAX, DEUTSCHE BOERSE, FRANKFURT STOCK EXCHANGEFrankfurcka giełda jest jedną z największych w Europie
Źródło zdjęć: © Getty | ADAM BERRY

Tej zimy w Niemczech mogą zgasnąć światła – tego typu nagłówki pojawiały się pod koniec 2022 r. regularnie w mediach. Eksperci zastanawiali się wtedy, czy Niemcy są w ogóle w stanie poradzić sobie bez rosyjskich surowców energetycznych. Szczególnie miał na tym cierpieć niemiecki przemysł, który wcześniej w dużej mierze bazował na dostawie taniego gazu z Rosji.

Pół roku później mało kto o tym pamięta, a już na pewno o tym zapomniała (przynajmniej na chwilę) niemiecka giełda. Główny niemiecki indeks DAX, odwzorowujący wyniki 40 największych notowanych w Niemczech spółek giełdowych, znajduje się w okolicy 16 200 p. To niewiele niżej, niż wynoszący 16 285 p. historyczny rekord z końca 2021 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Niemiecka giełda nie jest pod tym względem odosobniona, bo świetnie radzą sobie także inne główne europejskie indeksy, a imponującą falę wzrostową od październikowych minimów odnotował także nasz WIG 20.

Jak wskazują w swoim komentarzu analitycy z domu maklerskiego XTB, niemiecki DAX "zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ radzi sobie lepiej niż inne indeksy regionalne". Dodatkowo jest na poziomie historycznego rekordu, do którego – przykładowo – polskim indeksom bardzo dużo jeszcze brakuje.

Eksperci z XTB wskazują, że europejskie indeksy w czwartek rosną po wczorajszej świetnej sesji na Wall Street, podczas której główne amerykańskie indeksy zyskały ponad 1 proc., a Russell 2000 (indeks spółek o małej kapitalizacji) wzrósł nawet o ponad 2 proc.

Oddala się ryzyko niewypłacalności USA

Optymizm na Wall Street i w Europie w ich ocenie jest spowodowany optymistycznymi komentarzami wokół limitu zadłużenia w USA. Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden podkreślił w swojej wypowiedzi, że Stany Zjednoczone spłacają swoje długi, negocjacje z Partią Republikańską postępują, a będzie miał więcej informacji na ten temat do przekazania w niedzielę, kiedy powróci ze szczytu G7. Z kolei republikański speaker Izby Reprezentantów Kevin McCarthy wskazał, że niewypłacalność nie chodzi w ogóle w grę, a osiągnięcie porozumienia w tym tygodniu jest wykonalne.

Optymizm na rynkach od miesięcy podgrzewa spadająca inflacja

To zdecydowanie zwiększyło optymizm na rynkach finansowych, który wcześniej podgrzewała hamująca zarówno w USA, jak i w Europie, inflacja.

Europa miała mieć też wcześniej dużo szczęścia. Mieliśmy rekordowo ciepłą zimę, co spowodowało znacznie szysze i gwałtowniejsze spadki cen gazu. Równocześnie i równie niespodziewanie w zimie praktycznie z dnia na dzień doszło do zerwania z polityką zero Covid w Chinach.

Nie znaczy to, że ryzyka dla dalszych giełdowych wzrostów w Europie i za oceanem minęły. Bankierzy centralni z USA czy strefy euro ostrzegają, że inflacyjne trendy mogą się jeszcze odwrócić. Wśród głównych zagrożeń dla dalszych wzrostów wymienia się również przekroczenie limitu zadłużenia w USA czy trwający kryzys bankowy.

Wybrane dla Ciebie