Gigant finansowy wprost: takich ruchów na srebrze nie widziano od 50 lat
Cena srebra zanotowała największy spadek od pół wieku, osuwając się o 26 proc. w jeden dzień. Analitycy UBS podkreślają, że tak dramatyczne wahania nie były widziane od lat - podaje serwis Investing.com.
W piątek cena srebra spadła o 26 proc., co oznacza jeden z najgwałtowniejszych ruchów na tym rynku od początku nowoczesnej historii handlu metalem. Jak podali analitycy Dominic Schnider i Wayne Gordon z UBS, takie dzienne wahania nie miały miejsca od prawie pół wieku.
Przed piątiowym załamaniem rynek srebra już wykazywał oznaki wysokiej zmienności, z codziennymi ruchami cen wynoszącymi nawet kilkanaście procent. Sytuacja pogorszyła się na tyle, że Grupa CME zdecydowała się na podniesienie wymogów depozytowych dla kontraktów terminowych na srebro.
Rządowa aplikacja do KSeF. "Miejmy nadzieję, że będzie wyglądać coraz lepiej"
Bank UBS wskazał, że przed korektą zmienność historyczna za okres jednego i trzech miesięcy wynosiła odpowiednio 55 proc., ale po spadku wzrosła do 115 proc. oraz 78 proc. Mimo że srebro wciąż jest blisko długoterminowej prognozy UBS na poziomie 85 dol. za uncję, niska cena może być atrakcyjna jedynie przy wysokiej tolerancji ryzyka.
Srebro już nie takie drogie
Jak pisaliśmy w money.pl głównym impulsem do ucieczki od bezpiecznych przystani okazały się doniesienia z Waszyngtonu oraz najnowsze odczyty dotyczące kondycji amerykańskiej gospodarki. "Warto przypomnieć, że jeszcze kilka dni wcześniej srebro wyceniano na ponad 121 dolarów za uncję, co pokazuje skalę pęknięcia bańki, która narastała od początku roku" - zauważył dziennikarz money.pl Robert Kędzierski.
To nie był koniec spadków cen metali szlachetnych. Po piątkowym załamaniu o 30 proc. — najgłębszym jednodniowym spadku od marca 1980 roku — ceny spot białego metalu zniżkowały w poniedziałek o ponad 12 proc., do 74,36 dolara za uncję.
Źródło: Investing.com