WAŻNE
TERAZ

Tomasz Lenz wykluczony z Koalicji Obywatelskiej. To efekt afery ujawnionej przez WP

Allegro pozwane przez konkurencyjną platformę. Gigant odpiera zarzuty

Platforma Erli złożyła przeciwko Allegro pozew, zarzucając gigantowi m.in. nadużycie pozycji dominującej i stosowanie czynów nieuczciwej konkurencji. Allegro odpiera zarzuty, tłumacząc, że narracja Erli jest "jednostronna".

Allegro pozwane przez konkurencyjną platformę. Gigant odpiera zarzutyAllegro pozwane przez konkurencyjną platformę. Gigant odpiera zarzuty
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | MOZCO Mat Szymański
Tomasz Sąsiada
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Erli to platforma zakupowa, na której zarejestrowanych jest ponad 35 tys. polskich sprzedawców oferujących ponad 40 mln produktów. Jak podała firma w poniedziałkowym komunikacie, kluczowym elementem sporu z Allegro jest wymuszanie przez giganta wobec korzystających z Allegro sprzedawców prowadzenia określonej polityki cenowej w całym internecie. Erli twierdzi, że Allegro uzależnia promowanie produktów danego sprzedawcy na zewnątrz i wewnątrz platformy od tego, jakie ceny ma dany sprzedawca poza Allegro.

- Nie ma naszej zgody na sztuczne zawyżanie cen i działanie na szkodę konsumentów, tysięcy polskich przedsiębiorców prowadzących e-sklepy, a także na szkodę wiarygodności całej branży e-commerce. Ktoś musi nazwać wprost nieuczciwe praktyki, które dążą do monopolu – stwierdził Adam Ciesielczyk, twórca i prezes Erli, cytowany w komunikacie prasowym.

"To się nie wydarzyło". Ekonomista: dlatego trwa dziś walka cenowa

Czego dotyczą zarzuty wobec Allegro

W komunikacie firma podaje też, że "jeżeli sprzedawca, ponosząc gdzie indziej niższe koszty sprzedaży – co jest naturalne, bo mało która platforma narzuca prowizje tak wysokie jak dominujący gracz - chciałby zaoferować taniej ten sam produkt we własnym sklepie internetowym lub na konkurencyjnej platformie marketplace, automatycznie straciłby promowanie na Allegro". "I to na wszystkie produkty, a nie tylko na te, które zaoferował taniej w innym miejscu" - podkreśla.

Erli uważa, że działania Allegro są przykładami nieuczciwej konkurencji polegającej na nadużywaniu pozycji dominującej, bo "w bezpośredni i skuteczny sposób uderzają w sprzedawców, narzucają im sposób kształtowania cen, a w efekcie powodują wyższe ceny dla konsumentów". Firma twierdzi też, że narzucanie przez Allegro zasad dotyczących cen poza własną platformą uniemożliwia sprzedawcom realizację strategii niższych cen w kanałach o mniejszych kosztach.

- Nie po raz pierwszy także Allegro próbuje zastraszać inne rynkowe podmioty, grożąc im negatywnymi konsekwencjami, jeżeli nie podporządkują się oczekiwaniom dominującego gracza - ocenia Adam Ciesielczyk, cytowany w komunikacie.

- W przypadku Erli praktyki te przybierały już historycznie np. formę bezpodstawnego pozwu o kopiowanie danych (jak gdyby Allegro "zapomniało", że treść oferty należy do sprzedawcy), ale również bezpośrednich ataków na sprzedawców oferujących na Erli swoje produkty – np. poprzez utrudnianie im przez Allegro dostępu do własnych ofert przez API (zestaw reguł, protokołów i narzędzi, które umożliwiają dwóm różnym aplikacjom lub systemom informatycznym komunikację i wymianę danych - przyp. red.), jeżeli sprzedawcy chcieli równolegle oferować produkty na Erli - tłumaczy.

Allegro: rozumiemy obecne działania Erli jako działania odwetowe

Allegro odpiera zarzuty Erli. - Stanowczo nie zgadzamy się ze stanowiskiem Erli. W żaden sposób nie narzucamy naszym partnerom określonej polityki cenowej. Każdy z naszych partnerów może dowolnie kształtować ceny w dowolnym kanale sprzedaży. Polityka cenowa partnerów poza platformą Allegro nie ma wpływu na pozycję ich ofert na platformie Allegro, w tym na ich promowanie w naszym serwisie - zapewnia Marcin Gruszka, szef komunikacji Grupy Allegro, w komentarzu przesłanym redakcji PAP Biznes.

Jak wyjaśnia, pozew Erli dotyczy dwóch elementów: programu Allegro Ceny oraz reklam ofert Allegro poza tym serwisem, np. w Google. - Te benefity finansujemy my, jako Allegro. Allegro Ceny to program dla sprzedających, w którym Allegro dopłaca do obniżki ceny produktu, żeby oferta była atrakcyjniejsza dla klientów. Nie chcemy dopłacać do ofert i reklamy tych partnerów, których ceny są wyraźnie niekonkurencyjne w porównaniu z rynkiem - tłumaczy Gruszka.

Dodaje również, że Allegro jest obecnie w szerszym sporze prawnym z Erli, które zdaniem Allegro bezprawnie wykorzystywało API np. do kopiowania ofert i kopiowania treści z katalogu produktów Allegro.

- Rozumiemy obecne działania Erli jako działania odwetowe - mówi Marcin Gruszka. - Nie zgadzamy się z bezpodstawną i jednostronną narracją Erli. Przedstawia sytuację tak, jakby Allegro ograniczało konkurencyjność cen, podczas gdy tak naprawdę pozew Erli dotyczy tylko małego wycinka naszej współpracy z partnerami. Chyba nikt nie może mieć do Allegro pretensji, że chce dopłacać do tych partnerów, którzy oferują konkurencyjne ceny. To nasza inwestycja, z której partnerzy mogą skorzystać jeśli tylko chcą, ale jest to oczywiście dobrowolne. W ten sposób pomagamy generować partnerom największą możliwą sprzedaż i jak najlepsze ceny dla milionów konsumentów - twierdzi przedstawiciel Allegro.

źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie