Insider trading w USA. Biały Dom ostrzega pracowników
Biały Dom przestrzegł pracowników, by nie wykorzystywali poufnych informacji do zawierania transakcji na rynkach finansowych i platformach bukmacherskich - informuje Bloomberg. Ostrzeżenie wydano wkrótce po ujawnieniu przez media informacji o nietypowej fali zleceń zakupu i sprzedaży.
Zlecenia na zakup i sprzedaż kontraktów, które przyciągnęły uwagę mediów, były wydawane tuż przed ogłoszeniem przez prezydenta USA Donalda Trumpa kluczowych decyzji w związku z działaniami armii w Wenezueli i Iranie. Zyskowne zlecenia wywołały pytania dotyczące potencjalnego wykorzystywania poufnych informacji do gry na giełdach.
"Informujemy wszystkich pracowników Białego Domu, że nadużycie niejawnych informacji przez pracowników rządowych dla korzyści finansowych jest bardzo poważnym przestępstwem i nie będzie tolerowane" - głosił email, cytowany przez stację CBS.
"Nasza planeta za 50 lat może być nie do życia". Co zrobić z ETS?
Trzy konta na platformie rynku prognoz Polymarket zarobiły ponad 600 tys. dolarów, trafnie obstawiając termin ogłoszenia zawieszenia broni w wojnie USA i Izraela z Iranem - poinformował portal National Today. Tuż przed niespodziewanym ogłoszeniem przez Trumpa wstrzymaniem ataków na Iran kontrakty terminowe na ropę o łącznej wartości ponad 760 mln dolarów zmieniły właściciela w mniej niż dwie minuty.
Oskarżają Trumpa
Część polityków oraz amerykańskich komentatorów wspominało o insider tradingu w kwietniu zeszłego roku. Wówczas prezydent Trump ogłosił pauzę dotyczącą ceł.
Prezydent USA opublikował 9 kwietnia 2025 r. w mediach społecznościowych post, w którym napisał wielkimi literami: "TO IDEALNY CZAS, BY KUPOWAĆ" i podpisał się jako DJT. Według niektórych polityków i obserwatorów rynku mógł zasugerować w ten sposób zakup akcji na giełdzie. Kilka godzin później ogłosił 90-dniową pauzę dotyczącą ceł, ogłoszonych 2 kwietnia, a stawkę taryf wymierzonych w Chiny podniósł do poziomu 145 proc.
Decyzja ta wywołała gwałtowny wzrost indeksu S&P 500, który – jak podkreślały amerykańskie media – osiągnął największe wartości od czasów odbudowy gospodarki po kryzysie z 2008 r.
W dyskusji wokół tego, co wydarzyło się przed i po 9 kwietnia ubiegłego roku, dominowało przekonanie, że nikt nie zbada sprawy potencjalnego wycieku informacji w czasie prezydentury Donalda Trumpa.
- Przewiduję, że był to historyczny dzień, w którym doszło do insider tradingu i osiągnięcia zysków na ogromną skalę (przez osoby, które dostały wcześniej informację o pauzie - przyp. red.). Ale o tym dowiemy się dopiero wtedy, gdy kolejne wybory prezydenckie wygra kandydat Partii Demokratycznej. To da się sprawdzić nawet po takim czasie. Są ślady cyfrowe (tego kto, jak obstawiał w tych dniach na giełdzie - przyp. red.) - przekonywał w swoim podcaście profesor Scott Galloway, przedsiębiorca, wykładowca, specjalista od marketingu.