Jedna z "najdziwniejszych sesji w historii". Oceniają to, co stało się na polskiej giełdzie

Poniedziałkowa sesja giełdowa była jedną z najdziwniejszych sesji w historii GPW i przejdzie do historii krajowego rynku kapitałowego - ocenił analityk i makler DM BOŚ Konrad Ryczko. Dodał, że rynek czeka na "choćby pozytywne sygnały" z administracji prezydenta USA Donalda Trumpa.

Analityk DM BOŚ: poniedziałkowa sesja giełdowa przejdzie do histAnalityk DM BOŚ: poniedziałkowa sesja giełdowa przejdzie do historii
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Malwina Gadawa

"Dzisiejsza sesja giełdowa przejdzie do historii krajowego rynku kapitałowego. Ilością unikalnych wydarzeń można by obdarzyć cały kwartał" - ocenił w komentarzu do poniedziałkowej sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie analityk i makler Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska Konrad Ryczko. Dodał, że poniedziałkowa sesja była "jedną z najdziwniejszych sesji w historii GPW".

Poniedziałkowa sesja giełdowa przejdzie do historii

Zdaniem Ryczki, już poranne wydarzenia w Azji sugerowały nerwowy początek handlu. Przypomniał, że np. Hang Seng (indeks giełdy w Hongkongu - przyp. red.) po piątkowym dniu bez obrotu spadł 13,2 proc., podczas gdy Nikkei (w Tokio, w Japonii - przyp. red.) stracił ponad 8 proc. Ponadto przecena kryptowalut sugerowała, że "piątkowa podaż na rynkach może znów dominować". Ryczko dodał, że ostatecznie futures na WIG20 otworzył się spadkiem o 5,7 proc., a zniżka została dodatkowo pogłębiona do poziomu -8,7 proc. WIG20 zanotował w minimum spadek o blisko 7 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rozwija biznesy od zera i zawsze wygrywa - Lech Kaniuk w Biznes Klasie

"Z rynkowego punktu widzenia dzisiejsza panika na GPW, klasycznie, zaktywizowała popyt spoza arkuszy zleceń, przez co bilans handlu pozostaje umiarkowanie pozytywny przez pryzmat porannej przeceny. Rynkowa niepewność, mierzona indeksami strachu, pozostaje jednak na bardzo wysokich poziomach, co podtrzymywać będzie zmienność w oczekiwaniu na dalsze wydarzenia wokół polityki handlowej USA" - ocenił analityk DM BOŚ. Dodał, że rynek czeka na "choćby pozytywne sygnały" z administracji prezydenta USA Donalda Trumpa.

"Kilkanaście minut później pojawiły się kolejne komunikaty wskazujące, iż ta informacja jest nieprawdziwa. Generuje to skokową zmienność, gdyż rynek żyje głównie kwestią polityki handlowej USA i ryzykiem scenariusza recesyjnego z nią związanego" - napisał analityk.

GPW zawiesiła notowania

W poniedziałek GPW informowała o godzinnym, trwającym od 15.15 do 16.15, zawieszeniu notowań na wszystkich rynkach ze względu na bezpieczeństwo obrotu. Jednocześnie do godz. 16.30 zawieszona została publikacja indeksów giełdowych. Rano GPW informowała o ogłoszeniu "Exceptional Market Conditions" (wyjątkowe warunki rynkowe - PAP).

Jak przekazała GPW późniejszym komunikacie, czasowe zawieszenie notowań na GPW wynikało z rekordowej liczby zleceń maklerskich, co mogło doprowadzić do zachwiania stabilności systemu transakcyjnego. Dodała, że z punktu widzenia GPW było to "działanie operacyjne, zgodne z obowiązującymi procedurami". Przewodniczący sesji podjął decyzję o czasowym zawieszeniu przyjmowania zleceń maklerskich, aby zapewnić inwestorom możliwość dokonywania transakcji na zamknięciu sesji oraz "zachować bezpieczeństwo obrotu" - napisano.

Giełda przekzała również, że godzinne wstrzymanie obrotu wprowadzono, by uniknąć "ryzyka osiągnięcia limitów stabilności systemu transakcyjnego". Dodano, że bezpieczeństwo obrotu wymaga zapewnienia wszystkim uczestnikom równych warunków dostępu do składania zleceń i informacji rynkowych oraz gwarancję rozliczenia i rozrachunku zawartych transakcji.

Po wznowieniu notowań indeks WIG20 spadał o 0,56 proc., a WIG o 0,77 proc. W poniedziałek rano WIG20 spadał ok. 6 proc., od godz. 10.00 indeks stopniowo piął się w górę i przed godz. 13.00 zniżkował ok. 0,5 proc. Potem spadki znów się pogłębiły. Przed zawieszeniem notowań WIG20 tracił ponad 2 proc. Z koli indeks WIG, czyli najstarszy indeks warszawskiego parkietu tracił ok. 2 proc.

Trwająca od końca ubiegłego tygodnia przecena na giełdach to efekt obaw związanych z polityką celną USA, a także prognozami amerykańskich banków inwestycyjnych dotyczącymi najbliższej przyszłości gospodarki Stanów Zjednoczonych. Komentując wydarzenia na światowych giełdach prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, że dzięki cłom amerykańska gospodarka "rośnie w siłę", a spadki na rynkach określił mianem lekarstwa podanego pacjentowi.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"