Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Damian Słomski
Damian Słomski
|

Klienci Dino robią więcej zakupów i na wyższe kwoty. W tym roku ponad 200 nowych sklepów

23
Podziel się:

Polacy w sklepach z logiem Dino wydali w ubiegłym roku prawie 6 mld zł. Przełożyło się to na ponad 300 mln zł zysku dla firmy. Blisko trzy razy tyle mają pochłonąć inwestycje. W efekcie na koniec roku sieć będzie liczyć około 1200 marketów.

Co roku rośnie liczba sklepów Dino. Głównie w zachodniej części kraju.
Co roku rośnie liczba sklepów Dino. Głównie w zachodniej części kraju. (Money.pl, Damian Słomski)

Jak grzyby po deszczu rośnie liczba marketów Dino. Na koniec roku polska sieć, która rzuca rękawicę portugalskiemu właścicielowi Biedronki, liczyła już 977 sklepów. W 2018 roku na mapie Polski przybyły 202 markety.

Na tym władze Dino nie zamierzają poprzestać. W tym roku otwartych ma być jeszcze więcej sklepów. Na ten cel jest też więcej pieniędzy.

"W 2019 roku będziemy kontynuować program inwestycyjny, a jego wartość szacujemy na około 850 mln zł. Planujemy otwarcie większej liczby sklepów niż w 2018 roku oraz kolejne inwestycje w centra dystrybucyjne i moce produkcyjne" - wskazuje w liście do akcjonariuszy prezes Szymon Piduch.

Zobacz także: Zakaz handlu dobija najmniejsze sklepy. Wygrywają giganci

Na inwestycje spółka planuje wydać o ponad 200 mln zł więcej niż w 2018 roku. Było to 634 mln zł. Prezes wskazuje, że dzięki temu powstało 3,4 tys. nowych miejsc pracy. Na koniec roku zatrudnionych w Dino było 16,5 tys. osób.

- Chcielibyśmy utrzymać szybkie tempo rozwoju naszej spółki w kolejnych latach. Otoczenie rynkowe, sprzyjające polskiemu rynkowi handlu artykułami spożywczymi, w połączeniu z naszym sprawdzonym formatem sklepów dają duże możliwości dalszej ekspansji - podkreśla prezes Dino.

Dodaje, że wraz ze wzrostem skali działania chce pracować nad utrzymaniem wysokiego poziomu sprzedaży. A ta trzeci rok z rzędu rośnie w tempie ponad 30 proc. W 2018 roku łączne przychody przekroczyły 5,8 mld zł wobec 4,4 mld zł rok wcześniej. Przełożyło się to na 307,5 mln zł zysku netto. To o 94 mln zł większa kwota niż w 2017 roku.

Dino zarabia coraz więcej, bo otwiera nowe sklepy, ale i w ramach już istniejących sprzedaż rośnie rok do roku w dwucyfrowym tempie. Jak dodaje prezes Piduch, klienci częściej robią zakupy, a do do tego wartość przeciętnego paragonu jest wyższa.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(23)
Ola
3 lata temu
Wendlina a rydzyn u nicholas jest tragiczna bez smaku
Kornel
3 lata temu
Do dino man 300 m ale po chleb I endline chose do innego sklepu no jest bez smaku
Ada
3 lata temu
Szkoda, ze wyplata to minimalna krajowa w tej sieci. Biedronka czy Lidl placa wiecej, a pracy tyle samo.
Twój nick
3 lata temu
Właśnie zamiast dać pracownikowi wolą kupic sobie nowy samochód. ..Panie Biernacki
Poldek
3 lata temu
I to jest sieć najbardziej groźna dla małych sklepików bo otwiera sięw malych miejscowością. W takich ci to Inni nie chcą.
...
Następna strona