Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Poprawa nastrojów na GPW. Dobre otwarcie Wall Street

Poprawa nastrojów na GPW. Dobre otwarcie Wall Street

Słabsze dane z polskiej gospodarki nie zniechęciły inwestorów do kupowania akcji. Kwotowania WIG20 poprawiły szczególnie informacje z PGE. Wall Street otwarła się wzrostami.

Publikacja konkretnych danych o transakcji przejęcia aktywów francuskiego EdF przez PGE (+3,5 proc.) poprawiła notowania spółki na giełdzie. Za 4,5 mld zł, plus środki na wezwanie na Kogenerację i może jeszcze 700 mln zł koniecznych inwestycji, PGE przejmuje firmy, które dały w ub.r. ponad miliard zł zysku EBITDA - na pierwszy rzut transakcja robi wrażenie bardzo korzystnej.

Nie dziwne, że PGE dołączyło do PZU (+3,8 proc.) w roli lokomotyw indeksu WIG20 w piątek. Obciążeniem nadal są akcje PKN Orlen (-1,0 proc.), któremu inwestorzy nie mogą wybaczyć propozycji zbyt niskiej dywidendy.

Dużo gorsze od oczekiwań okazały się dane z gospodarki. Produkcja przemysłowa nawet spadła, po raz pierwszy od października ub.r., a sprzedaż rosła, ale nie tak, jak tego oczekiwali analitycy. Analitycy banków wskazują jednak na efekt różnej liczby dni roboczych i utrzymują prognozy na cały rok.

Giełda na Wall Street otwarła się wzrostami. Ujawnione materiały z przesłuchania byłego szefa FBI nie wykazały nacisków ze strony administracji Trumpa, więc temat opiera się na razie tylko na anonimowych źródłach prasy. Sprawa może się jeszcze rozwinąć, ale chwilowo rynki uznały, że ryzyko zmalało, więc i akcje odbiły w górę.

Indeks Dow Jones Industrial po kwadransie sesji zyskuje o 0,3 proc., S&P500 o 0,5 proc., a technologiczny Nasdaq o 0,6 proc. Poprawiły się też notowania w Europie: niemiecki DAX zyskuje 0,3 proc., brytyjski FTSE100 0,5 proc. a francuski CAC40 0,6 proc.

Notowania w Europie

 

 

 

 

Aktualizacja: 10:31
Tąpnięcie w Brazylii bez wpływu na polską giełdę

Kolejny skandal polityczny w Brazylii nie sprawił, że inwestorzy odwrócili się od polskich akcji. Po spadkach w tym tygodniu przyszedł czas na odreagowanie.

W Brazylii panika zarówno na rynku walutowym, jak i na giełdzie, która straciła wczoraj 8,8 proc. (indeks Bovespa). To nie są dobre wiadomości dla polskiego rynku, bo wzrasta ryzyko, jednak polska giełda po kilku dniach spadków ma już najwyraźniej dość marszu w dół.

WIG20 godzinę po otwarciu sesji zyskuje 0,2 proc. Podobnie jak w całym tygodniu sytuacja ogniskuje się wokół PKN Orlen, który traci w piątek 1,9 proc. Jednak tym razem wystarczająco silną przeciwwagę daje PZU (+1,5 proc.), który po trzech dniach mało uzasadnionych spadków odbił w górę. Wyniki w środę podał bardzo dobre, przejmie należną dywidendę z Pekao i nie trafi ona do Włoch - jest podstawa do kontynuacji wzrostów, choć... z drugiej strony wskaźnik siły relatywnej RSI nadal sytuuje akcje blisko strefy wykupienia i korekta wydaje się potrzebna.

Kwotowania WIG20 w piątek

 

Jeśli chodzi o pozostałe rynki, to też widać odreagowanie spadków. Rosły akcje zarówno w Japonii (Nikkei225 +0,2 proc.), jak i nieznacznie w Chinach (Shanghai Composite +0,03 proc.), zyskują też indeksy w Europie: niemiecki DAX +0,3 proc., brytyjski FTSE100 +0,4 proc., a francuski CAC40 +0,5 proc.

Obawy o impeachment Donalda Trumpa, które dołowały kursy w środę, teraz jakby zbladły, po tłumaczeniach prezydenta. Nielubiany przez polityków nawet własnej partii Trump może w przyszłości mieć różne problemy i jeszcze nieraz pewnie rynki będą miały z tym problem.

 

Aktualizacja: 8:49
Kolejne dobre dane z Polski? A świat obraca się wokół Trumpa

Po serii bardzo dobrych informacji z GUS, tydzień kończymy danymi o produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej. W czwartek spadały zarówno akcje w Warszawie, jak i kurs złotego. To nie ma wiele wspólnego z tym co się dzieje w gospodarce, ale jest wynikiem zamieszania politycznego w USA i zagrożenia impeachmentem Donalda Trumpa.

Kluczowymi danymi ostatniego dnia tygodnia będzie produkcja przemysłowa i sprzedaż detaliczna w Polsce w kwietniu (14:00). Prognozuje się, że czwarty miesiąc roku będzie dużo mniej spektakularny niż marzec i dynamika produkcji spadnie do 2,4 proc. rdr z 11,1 proc. miesiąc wcześniej. Utrzymać się ma wysoki wzrost sprzedaży detalicznej - szacunki mówią o 8,9 proc., podczas gdy miesiąc wcześniej było 9,7 proc.

To ostatni miesiąc, gdzie na dynamikę wpływać będzie jeszcze efekt 500+. Od maja powinniśmy obserwować osłabienie wzrostu konsumpcji liczone rok do roku.

We wtorek poznaliśmy świetne dane o wzroście gospodarki (+4 proc. na PKB rdr), w czwartek dane o zatrudnieniu (4,6 proc. wzrostu rdr) i wynagrodzeniach (+4,1 proc. rdr). Nie wpłynęło to co prawda pozytywnie ani na giełdę, ani na złotego, ale dane są bardzo dobre. Dobra sytuacja na rynku pracy się utrzymuje, do tego tempo wzrostu płac liczone miesiąc do miesiąca (+0,2 proc. mdm) nie jest tak wysokie, żeby można było mówić o zagrożeniu dla zysków firm i ich perspektyw rozwoju.

Kolejne dobre informacje przyszły z agencji Moody's. Najpierw w piątek tydzień temu podwyższyła Polsce perspektywę ratingu, a w czwartek ogłosiła, że jesteśmy krajem przyjaznym inwestycjom. Sam miód.

Cóż z tego, można by powiedzieć, skoro za oceanem jest zamieszanie polityczne wokół prezydenta Trumpa? Ten odbił medialną piłeczkę i zrzucił na Baracka Obamę odpowiedzialność za śledztwo w sprawie powiązań doradcy Trumpa z Rosją, co trochę uspokoiło rynki.

Tak czy inaczej informacje, że są podstawy do impeachmentu, a Trump nie jest lubiany przez znaczącą część Kongresu negatywnie oddziałują na podejście do ryzyka na światowym rynku finansowym, więc i na notowania polskich aktywów. Czy cała sprawa ma ręce i nogi i faktycznie może aż wywołać odwołanie prezydenta? Rynki zdają się w to wątpić, bo wczoraj zredukowały część przedwczorajszych strat po wyjaśnieniach Trumpa, ale każdy pretekst przy przegrzanych wycenach akcji może doprowadzić do przeceny.

Powoli trzeba również zacząć brać pod uwagę zbliżające się wybory parlamentarne we Francji i ryzyko jakie ze sobą niosą. Chwilowo sondaże największe szanse dają centrolewicowej koalicji Modem i ugrupowania nowego prezydenta Naprzód!. Drugie miejsce egzekwo zajmuje centroprawicowa koalicja UDI i Republikanów oraz partia Maryny Le Pen - Front Narodowy. Wygląda na to, że znowu może dojść do zablokowania większości kandydatów FN, bo wybory są w okręgach jednomandatowych. Dla rynków finansowych ewentualne umocnienie sondaży FN będzie oznaką wzrostu ryzyka.

Jeśli chodzi o dane makro, to poza polskimi interesująca była inflacja producencka z Niemiec, która przekroczyła prognozy i wyniosła w kwietniu 3,4 proc. rok do roku (oczekiwano 3,2 proc., a w marcu było 3,1 proc.). Coraz więcej przesłanek wskazuje, że ceny w gospodarce przyśpieszyły, więc zasadna robi się idea końca dodruku euro i utra luźnej polityki pieniężnej EBC. A to może wpłynąć na obniżki cen na giełdach akcji.

Z ważniejszych danych czeka nas cotygodniowa informacja z rynku ropy - konkretnie dane o liczbie platform wiertniczych w USA, która ostatnio doszła do liczby 712. To najwięcej od kwietnia 2015 roku. Ceny ropy jednak ostatnio rosły, bo zapasy maleją, co świadczyć może o tym, że polityka ograniczania podaży ze strony OPEC i grupy wielkich producentów spoza kartelu zaczyna przynosić efekty i wzrost wydobycia w USA nie jest już przeszkodą do tego by za baryłkę ropy amerykańskiej płacić powyżej 50 dol. W piątek rano kurs ropy zarówno amerykańskiej WTI, jak i europejskiej Brent rosną po 0,6 proc.

Z pozostałych informacji mamy końcówkę sezonu raportów kwartalnych w Polsce. W piątek nie będzie danych od największych spółek z warszawskiej giełdy - ostatnie z listy podadzą je dopiero w przyszłym tygodniu. Spośród największych wyników nie podał jeszcze m.in. PKO BP, ale poznamy je w poniedziałek. W czwartek 25 maja swoje raporty zaprezentują: PGNiG, PGE, Enea (w tym przy okazji Bogdanka) i CD Projekt. W piątek - PKP Cargo.

Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
ZT
2017-05-19 21:17
I wszyscy, równo, gromkim głosem:

HOSSA!!!!!! HAJDA NA 2900!!!!
Etermit needs a lot of cheap KGHM
2017-05-19 17:41

Oby się nie sprawdziło i tanich paliw Wszystkim życzę.

dzięki Shakespeare z Chandalar :) fajnie, że na forum pojawił się ktoś taki jak Ty czyli z własnym zdaniem i trzeźwym podejściem do świata
Shakespeare z Chandalar
2017-05-19 17:30

uważam, że ceny 60$ w najbliższych latach ropa nie przekroczy a jeśli nawet to tylko chwilowo i to pod warunkiem bardzo mocnego ograniczenia wydobycia.

Nie tylko pokłady i ilość wydobywanego surowca decyduje o jego cenie + inne składowe w naszym kraju, ale także w dużej mierze sytuacja geopolityczna świata, a ta jest napięta jak baranie jajca na święta.
Moim skromnym zdaniem są małe szanse na dobrą cenę ropy, a w tym roku wiele ma się wydarzyć. Oby się nie sprawdziło i tanich paliw Wszystkim życzę.
Pokaż wszystkie komentarze (24)