Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie

PILNE: GUS podał najnowsze dane. Ceny żywności wyższe o 6,5 proc.

Gorsza od GPW tylko giełda w Budapeszcie

Gorsza od GPW tylko giełda w Budapeszcie

Warszawska giełda jest dziś jedną z najgorszych na świecie. To jednak problem całego regionu. O tym, że inwestorzy postanowili zredukować zaangażowanie w spółkach Europy środkowo-wschodniej świadczy fakt, że gorzej radzi sobie tylko rynek węgierski.

WIG20 na dwie godziny przed zamknięciem sesji spada 2,2 proc. Mocne spadki PKO BP (-3,0 proc.) i KGHM (-3,9 proc.) najbardziej zaważyły na takim stanie rzeczy. Podobne, nieco tylko wyższe spadki zaliczyła w Europie tylko giełda węgierska (-2,2 proc.), słabo też wypada rumuńska (-1,6 proc.), czeska (-1,3 proc.) i turecka (-1,2 proc.). To świadczy o generalnym wycofywaniu się inwestorów z rynków całego regionu.

Nawet nie tylko regionu, ale całej Europy. Tłumaczy się to polityczną niepewnością, ale przecież o terminie wyborów wiadomo już od dawna a i sondaże we Francji jakoś wyraźnie nie poprawiły się dla Maryny le Pen, tj. co prawda w pierwszej turze pewnie wygra, ale w drugiej nie daje się jej dużych szans.

Najwyraźniej inwestorzy wyczuli jednak zbyt wiele zbliżających się negatywnych informacji i postanowili zredukować zaangażowanie w akcjach, tym bardziej że na wielu rynkach zyski w tym roku były słuszne. Szczególnie na warszawskim, który w skali wzrostów w Europie w tym roku wyprzedza tylko giełda ukraińska.

Te negatywne informacje to zbliżający się termin posiedzenia FOMC 15 marca i kwietniowe wybory (pierwsza tura) we Francji. Załagodzić sytuację mógłby Trump, przedstawiając konkretny plan obniżek podatków i deregulacji 28 lutego w Kongresie, ale czy na pewno to zrobi.

Część dużych inwestorów postanowiła więc pochować pieniądze w kieszeń i wyjść z rynku akcji.

Na największych giełdach w Europie najbardziej spadają w piątek banki z średnimi stratami największych powyżej 2 proc., ale i spółki przemysłowe, jak niemiecki BASF (-3,5 proc.), czy francuski Saint Gobain (-3,0 proc.).

Względnie niedużo traci giełda w Londynie - FTSE100 spada o 0,9 proc. - ale wcześniej radziła sobie relatywnie gorzej. Niemiecki DAX idzie w dół o 1,7 proc., francuski CAC40 1,5 proc., a włoski FTSE MIB 1,1 proc.
Notowania w Europie

 

Spadkami otworzył się też dzień na giełdzie nowojorskiej od 0,3 proc. na DJIA i 0,5 proc. na technologicznym Nasdaq. "Efekt Trumpa" dał już 10-procentowy wzrost S&P500 i wygląda na to, że inwestorzy robią się niecierpliwi. Największy spadek zaliczyły podobnie jak w Europie banki z Goldman Sachs (-1,4 proc.) na czele.

Aktualizacja: 9:17
Spadki na otwarciu. Trump pomaga tylko Wall Street

To już czternasty tydzień dobrego trendu na WIG20. W tym czasie indeks notował albo solidne tygodniowe wzrosty, albo tylko trzy razy niewielkie spadki. Gorsza kondycja warszawskiej giełdy względem rynków światowych w 2016 r. została zrekompensowana, tym bardziej że rozpierzchły się czarne chmury nad wieloma bankami w postaci zagrożenia ustawami frankowymi. Co dalej?

Piątek zaczął się od spadków w Warszawie. WIG20 traci 0,5 proc. Tak czy inaczej zapowiada się, że luty będzie najlepszym miesiącem na giełdzie od marca 2016 r. i razem z piątkowym spadkiem WIG20 zyskał już 8,9 proc.

Kwotowania indeksu WIG20

 

Największy wpływ na spadek indeksu maja akcje Pekao (-2,1 proc.), PKO BP (-0,4 proc.) i KGHM (-0,9 proc.)

Spadkowo zakończyły też tydzień giełdy w Chinach. CSI300 stracił 0,1 proc., ale w ciągu tygodnia zyskał 1,5 proc. Nie inaczej jest też na największych parkietach Europy. DAX zaczął piątek 0,3-procentowym spadkiem, brytyjski FTSE100 spadkiem 0,2 proc., francuski CAC40 0,4 proc., a włoski FTSE MIB 0,2proc. W skali tygodnia straty zaliczyły giełdy w Londynie i Mediolanie, reszta największych rynków szła w górę.

Powodem spadków na w/w giełdach a wzrostów w USA to wypowiedzi Donalda Trumpa. Protekcjonistyczne wątki mogą dotknąć wiele krajów, pytanie tylko ile z tego zostanie zrealizowane.

Notowania w Warszawie w tym tygodniu wspierały ostatnie lepsze dane z gospodarki, jak wczorajsze bezrobocie, które okazało się w styczniu nieco niższe wg GUS (8,6 proc.), niż wcześniej podawało ministerstwo pracy. Dobre były też dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej a także wykonanie budżetu. Wszystko zaczęło się jednak od danych o powrocie inflacji.

Tak czy inaczej dalsze wzrosty zależne są od tendencji na światowych giełdach. A te swoją uwagę kierują na Amerykę. Zbliża się posiedzenie Fed, a swoje do powiedzenia ma także Donald Trump, który wystąpi 28 lutego przed połączonymi izbami Kongresu.

Chwilowo rynki karmią się tylko niejasnymi deklaracjami Trumpa, jak ta wczorajsza, że miliony miejsc pracy wrócą do USA. Konkretów na razie niewiele i być może rozjaśni coś właśnie przemówienie ostatniego dnia miesiąca.

Wielkimi krokami zbliżają się natomiast marcowe obrady Fed. Rynek terminowy w Chicago zwiększył w czwartek szanse na podwyżkę stóp w tym terminie do 22,1 proc. z 17,7 proc. w środę. To czynnik, który będzie wpływał spadkowo na akcje.

Po publikacji w środę zapisków z ostatnich obrad FOMC agencja S&P Global Ratings podniosła prognozę liczby podwyżek stóp w USA w 2017 r. do 3 z 2. Trzeba to mieć na uwadze. Amortyzować efekt zacieśniania polityki może luzowanie polityki fiskalnej i regulacji w USA. Chwilowo tylko w deklaracjach Trumpa.

Ostatni dzień tygodnia nie będzie obfitował w ważne informacje makroekonomiczne. Z istotniejszych będzie tylko ostateczny odczyt lutowego indeksu nastrojów konsumentów Uniwersytetu w Michigan (16:00, prognoza spadku z 85,7 do 85,5 pkt.) oraz dane o sprzedaży nowych nieruchomości w styczniu w USA (16:00, prognoza wzrostu do 570 tysięcy z 536 tysięcy w grudniu).

wig20, sesja na gpw
Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
synonim
2017-02-24 17:04
mbank -4,35% tylko dziś

jak to w hossie
dareczek75
2017-02-24 16:49
"Gorsza od GPW tylko giełda w Budapeszcie" - żal, załamanie, szok, niedowierzanie... czy też coś innego Panie redaktorze? Przecież logicznym jest, że nie będzie non-stop rosło! Nawet w tak silnym trendzie zwyżkowym potrzebny jest przynajmniej dzień odpoczynku. A tu już larum grają widzę, po byle jakim wahnięciu o niecałe 2%.
Andżelina
2017-02-24 16:39
W poniedziałek ciąg dalszy korekty?
Pokaż wszystkie komentarze (44)