Notowania

GPW: WIG20 wyszedł na plus pod koniec handlu

Z money.pl czytaj, jaki przebieg miała poniedziałkowa sesja na giełdzie.

Podziel się
Dodaj komentarz
Łukasz Pałka , Analityk Money.pl Dziennikarz ekonomiczny, który w 2009 r. porzucił prasę papierową dla internetu. Giełdowy optymista, dla którego analiza techniczna to wróżenie z fusów, bo liczą się tylko twarde dane. Czasami zdarza mu się świadomie łapać noże, a w okresie bessy śpi spokojnie.

Dopiero pod koniec poniedziałkowej sesji kupujący zyskali przewagę i udało im się wyprowadzić indeks WIG20 na plus. Tymczasem handel na nowojorskiej giełdzie rozpoczął się od spadków głównych wskaźników.

Bank centralny USA raczej na pewno podniesie stopy procentowe już podczas posiedzenia w październiku. Taki wniosek można wyciągnąć z wypowiedzi wiceszefa Fed, Stanleya Fishera. Po południu inwestorzy poznali też najnowszy odczyt wskaźnika aktywności gospodarczej Chicago PMI - wynik na poziomie 54,4 punktu okazał się zbliżony do wcześniejszych prognoz.

Na giełdach w poniedziałek mieliśmy raczej do czynienia z marazmem. Spadki w Europie raczej nie skłaniały inwestorów na stołecznej giełdzie do kupowania akcji. Sytuacja zmieniła się nieco pod koniec handlu i WIG20 zdołał wyjść na plus.

Główne indeksy GPW podczas sesji w poniedziałek

Kolejny dzień z rzędu po tąpnięciu z ubiegłego tygodnia, odbicie notowały w poniedziałek akcje Bogdanki. W górę szły też notowania PKN Orlen, Cyfrowego Polsatu, a także spółek energetycznych.

Sporo emocji na giełdzie zapowiada się jutro. Inwestorzy poznają bowiem najnowsze odczyty wskaźników PMI.

_ _Aktualizacja: 14:04

Europa spada w ślad za Azją. Oczekiwanie na wtorkowe PMI

Jacek Frączyk

Obraz notowań na giełdzie warszawskiej niewiele się zmienił w porównaniu do tego co się działo w początkowej fazie sesji. Nastroje się nieznacznie poprawiły, jednak dużo mniej niż na pozostałych giełdach Europy.

Sytuacja na WIG20 teoretycznie jest po ponad czterech godzinach handlu zrównoważona: 9 spółek rosnących i 11 spadających. Jednak akcje, które idą w dół to dużo "grubsze ryby".

Najbardziej aktywne spółki spadają, jak PKN Orlen (-0,8 proc.), PKP BP (-0,8 proc.) i KGHM (-2,0 proc.).

Orlen traci już dużo mniej niż na początku sesji, bo coraz bardziej spadają ceny paliw, co dobrze działa na rentowność koncernu. Kontrakt październikowy na ropę Brent idzie w dół już o 2,2 proc.

Inaczej jest z KGHM - tu pogłębienie spadków ceny miedzi wywołuje ból głowy akcjonariuszy. Cena metalu (kontrakt grudniowy) idzie dzisiaj w dół o 1,4 proc.

Kwotowania dzienne indeksów WIG20, mWIG40, sWIG80

Nieco osłabł natomiast entuzjazm akcjonariuszy Comarchu. Po początkowym rajdzie później wzrost notowań obniżył się do niecałych 11 proc.

Wśród średnich spółek z mWIG40 opublikował w piątek wieczorem wyniki holding Emperia, właściciel sklepów Stokrotka. Poprawa rentowności w półroczu jest efektem tylko lepszego pierwszego kwartału. Drugi kwartał nie był już tak korzystny. Co prawda zarząd tłumaczy, że w drugim kwartale poprzedniego roku był ekstra zysk ponad 5 mln zł i wyniki nie są w pełni porównywalne, ale inwestorzy nie przyjęli tego chwilowo do wiadomości. Akcje spadają o ponad 5 proc.

W Europie spada już trochę mniej

Po początkowej silnej reakcji na powrót spadków na giełdy chińskie, na największych parkietach Europy nieznacznie się uspokoiło i indeksy tracą poniżej procenta. Niemiecki DAX spada o 0,5 proc., francuski CAC40 o 0,6 proc. Giełda w Wielkiej Brytanii jest dzisiaj zamknięta ze względu na święto bankowe.

Niemiecki wskaźnik sprzedaży detalicznej był lepszy od oczekiwań - wzrost 1,4 proc. miesiąc do miesiąca w lipcu, a prognozowano 1 proc. Skorygowana w górę dynamika sprzedaży za czerwiec była na poziomie -1 proc., a korekta wynik z poziomu -2,3 proc.

Jutrzejsze wskazania koniunktury nie dają jednak inwestorom spokoju. Wskaźnik chiński będzie szczególnie uważnie oglądany, bo dynamika fabryki świata się zmniejsza co może wpłynąć globalne wyniki firm. Ewentualny powrót paniki do Szanghaju byłby niemile widziany, bo nastroje i tak są już napięte po spadkach w ostatnich dwóch miesiącach. Spokoju nie wprowadza również podwyżka stóp Fed i termin posiedzenia 16-17 września.

Notowania dzienne w Europie

_ _Aktualizacja: 10:42

GPW: Ostatni dzień wyników. Kilka spółek zaskoczyło

Jacek Frączyk

Ostatnia sesja miesiąca zaczęła się źle na giełdach w Azji i w Europie. Oczekiwania na jutrzejsze wskaźniki koniunktury PMI i na wypowiedzi członków FOMC pod koniec tygodnia działają pro-spadkowo. Na warszawskiej giełdzie ostatni dzień publikacji raportów półrocznych. Do końca dnia przytrzymają nas w niepewności PGE i Boryszew. Rewelacyjne wyniki podał Comarch, Farmacol i Ursus.

Na giełdach europejskich dzień rozpoczął się spadkami. Po godzinie sesji niemiecki DAX traci 1,4 proc., francuski CAC40 1,3 proc..

Na "chińskie" przyczyny spadków w Niemczech wskazują spadki firm motoryzacyjnych: Daimlera (-1,8 proc.), BMW (-1,6 proc.) i Volskwagena (-1,6 proc.). We Francji akcje Peaugeota tracą 1,6 proc.,

Chińskie akcje skorygowały ponad 10-procentowe wzrosty z ostatnich dwóch dni poprzedniego tygodnia i w poniedziałek spadły. Rynkiem wstrząsnęła medialna afera z manipulacją nastrojami inwestorów.

Indeks największych spółek z Szanghaju spadł 0,8 proc. Cały miesiąc zakończył się spadkiem 12,5 proc. i był drugim najgorszym w tym roku po lipcu. Sierpień generalnie nie jest najlepszym miesiącem dla giełdy chińskiej. Większy miesięczny spadek niż w ciągu dwóch ostatnich miesięcy akcje w Chinach miały właśnie w sierpniu 2009 roku, kiedy indeks stracił ponad 21 proc.

Powodem są gorsze dane gospodarki. Inwestorzy czekają na podanie wskaźników koniunktury PMI we wtorek. Podano za to już podsumowanie wyników spółek z Szanghaju za pierwsze półrocze - zyski wzrosły co prawda o 8,7 proc., ale rok wcześniej wzrost był 10-procentowy.

Chińskie media doniosły o zwrocie w śledztwie w sprawie manipulowania cenami akcji poprzez fałszywe informacje, które miały doprowadzić do paniki i rozregulowania giełd. Zamieszany w aferę jest m.in. reporter prestiżowego magazynu finansowego "Caijing".

Największym spadkowiczem w Paryżu jest koncern naftowy Total (-2,4 proc.). Dziś mamy kolejny słaby dzień na rynku ropy. Brent w dostawach na październik na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie staniała o 2,2 proc., do 48,95 USD za baryłkę.

Sytuację, kiedy ropa tanieje lubią akcjonariusze PKN Orlen. Jednak dzisiaj akcje spółki po ponad godzinie handlu idą w dół o 1,3 proc.

Po największym tygodniowym wzroście od czerwca 0,3 proc. tracą natomiast ceny miedzi. Akcjonariusze KGHM zareagowali 2-procentowym spadkiem.

WIG20 przez wyżej wymienione spółki spada o 0,6 proc. Jasnym promyczkiem jest tylko kolejny wzrost cen Bogdanki (+5,5 proc., przy wysokich obrotach), którą przeceniono wcześniej z przesadą, a potem okazało się, że kontrakt z Eneą wcale nie musi być rozwiązany.

Kwotowania dzienne WIG20

Dziś serię raportów finansowych publikują te spółki, które wybrały na to ostatnią chwilę. Szczególnie dobrze wyniki spółki przyjęli akcjonariusze Comarch, który rośnie o aż 13 proc. Czytaj więcej

Bardzo dobre dane podał też Farmacol (+3,1 proc.) i Ursus (-4,7 proc.). Ten ostatni pokazał zyski przybliżone do pierwszego kwartału, a rok wcześniej były straty. Inwestorzy spodziewali się jeszcze lepszych danych.

_ _Aktualizacja: 19:13
29 sierpnia

Giełdami akcji sterować będą wypowiedzi bankierów centralnych

Jacek Frączyk

Po dwóch burzliwych tygodniach na światowych rynkach akcji najbliższe pięć giełdowych dni wcale nie musi być spokojnych. Coraz bliżej do kwartalnego posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku USA (FOMC), które może zadecydować o zmianie trendu na globalnych rynkach finansowych.

Wystąpienie w telewizji CNBC wiceprezesa Rezerwy Federalnej Stanleya Fischera w ostatni piątek spowodowało duże ruchy na giełdach obligacji rządowych i czwarty dzień umacniania dolara. Fischer, dotąd postrzegany jako "gołąb" wśród członków FOMC (przeciwny podwyżkom stóp) wskazał, że nawet wrześniowa podwyżka stóp procentowych jest jeszcze możliwa, nawet w sytuacji turbulencji na rynkach. "Nadal obserwujemy jak sytuacja się rozwija" - powiedział w wywiadzie wiceprezes Fed.

Fischer wygłosi przemówienie o inflacji na corocznej konferencji szefów banków centralnych, która odbędzie się w Jackson Hole, w stanie Wyoming. Spotkanie będzie trwało od czwartkowego wieczoru do soboty, a treść przemówienia będzie na pewno rozpatrywana w kontekście prawdopodobnego terminu podwyżek stóp Fed.

Najbliższe posiedzenie Fed odbędzie się 16-17 września i jego bliskość zwiększać będzie nerwowość rynków. Analitycy nie spodziewają się jeszcze podwyżki (choć niczego nie da się wykluczyć), ale ustalenie jej terminu to już będzie bardzo ważna wiadomość.

Przypomnijmy, że w ostatnią środę plotki o odłożeniu podwyżki stóp Fed na marzec przyszłego roku wywołały bardzo mocne ruchy w górę akcji, co rynki Europy odwzorowały w ubiegły czwartek.

"Jastrzębie" (zwolennicy podwyżki stóp procentowych) z prawem głosu w gronie FOMC, Bullard i Mester ignorują wpływ zawirowań wokół Chin i rynku akcji, wskazując na solidne fundamenty gospodarki amerykańskiej. Problem jest po stronie inflacji, odnośnie której pod koniec tygodnia przemówienie ma wygłosić Fischer.

W najbliższy czwartek 3 września będzie jeszcze wystąpienie innego "jastrzębia" Jeffreya Lackera, co może negatywnie wpłynąć na rynki akcji.

Na polskim podwórku oczekiwać trzeba będzie na reakcję posłów na powrót z Senatu do Sejmu dość restrykcyjnej dla banków ustawy o przewalutowaniu długów frankowiczów. Dla banków lepiej, gdyby ustawa doczekała bez głosowania do końca kadencji, bo wyborcza kampania nie jest najlepsza dla podejmowania wyważonych decyzji.

Wydarzenia makroekonomiczne

Poniedziałek

Tydzień zaczniemy od święta bankowego w Wielkiej Brytanii, czyli spora część światowego rynku finansowego będzie wyłączona. Wcześnie rano naszego czasu swoje wstępne wskaźniki dotyczące lipcowej produkcji przemysłowej poda japońskie biuro statystyczne. Prognozy wskazują na zaledwie 0,1 proc. wzrostu.

O 8:00 poznamy dane o lipcowej sprzedaży detalicznej na najważniejszym rynku eksportowym dla polskiej gospodarki, czyli w Niemczech. Szacunki analityków to +1 proc. wzrostu miesiąc do miesiąca (w czerwcu był spadek -2,3 proc.). Od danych obrazujących kondycję niemieckiej gospodarki będą zależeć notowania w całej Europie.

O 15:45 natomiast amerykański MNI opublikuje sierpniowy indeks Chicago PMI, obrazujący aktywność sektora przemysłowego, dobrze odwzorowujący kondycję przemysłu w całym kraju. Szacunki wskazują na spadek do 54,5 pkt. z 54,7 pkt. miesiąc wcześniej. To najważniejszy tego dnia wskaźniki dla światowych rynków, zważywszy na coraz bliższy termin posiedzenia FOMC. Przebicie w górę będzie wskazywać na wcześniejszy termin podwyżki amerykańskich stóp procentowych.

Wtorek

Początek września zaczynamy z dużym ,,przytupem". Chiński sierpniowy wskaźnik koniunktury przemysłowej PMI szacowany jest na 47,1 pkt., w porównaniu z 47,8 pkt. miesiąc wcześniej. Silnie spadkowe w ostatnich dwóch tygodniach giełdy Państwa Środka, mimo ostatnich dwóch dni odbicia w górę, nadal nerwowo będą reagować na wszelkie ewentualne złe sygnały.

Po chińskich, serię sierpniowych PMI dla przemysłu pokażą m.in. Japonia (3:35, prognoza spadku do 51 z 51,2 pkt.), Indie (7:00), Polska (9:00, prognoza spadku do 54,1 z 54,5 pkt.), Włochy (9:45), Francja (9:50, prognoza spadku do 48,6 z 49,6 pkt.), Niemcy (9:55, szacunki wzrostu do 53,2 z 51,8 pkt.), Wielka Brytania (10:30, prognoza 51,9 pkt., bez zmian) i na koniec USA (15:45, prognoza spadku do 52,9 z 53,8 pkt.).

W przypadku USA ważniejszy będzie bardziej renomowany wskaźnik ISM dla przemysłu (16:00), dla którego w przeciwieństwie do PMI, szacowany jest wzrost do 53 z 52,7 pkt. Każde dobre dane dla USA mogą działań spadkowo na rynek akcji. Tak to jest jak notowaniami akcji sterują banki centralne.

Na koniec dnia o 22:40 API poda dane o tygodniowych zapasach na rynku paliw. Dane istotne dla PKN Orlen, Lotosu i PGNiG.

Środa

Dla polskiego rynku dość istotny dzień, bo odbędzie się posiedzenie RPP. Nikt nie spodziewa się ruchów na stopach procentowych, ale interesujące będą prognozy inflacyjne NBP. Komunikat po posiedzeniu ukaże się o 16:00.

Dużo ważniejszy dla giełd akcji będzie raport ADP o amerykańskim rynku pracy (14:15). Ten typ danych jest najważniejszy dla FOMC przy decyzjach o podwyżkach stóp procentowych.

Prognozy wskazują na przyrost miejsc pracy w sierpniu o 205 tysięcy. W czwartek i piątek dostaniemy kolejne dane o amerykańskim rynku pracy: w czwartek wnioski o zasiłek dla bezrobotnych i Raport Challengera o planowanej liczbie zwolnień, a w piątek raport ,,Sytuacja na rynku pracy" podawany przez Bureau of Labor Statistics.

Czwartek

Dostaniemy szereg PMI dla rynku usług, wspomniany wyżej Raport Challengera o planowanych zwolnieniach za sierpień (13:30) i dane o liczbie wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (14:30, prognoza wzrostu do 275 tys. z 271 tys. tydzień wcześniej).

O 13:45 odbędzie się konferencja Europejskiego Banku Centralnego. Oczekiwania zdecydowanie nie są ,,jastrzębie". Za silne euro - szczególnie wobec juana (duży eksport z Unii do Chin) - oraz taniejąca ropa wymuszają utrzymywanie niskich stóp procentowych i dodruku pieniądza.

Piątek

Ostatni dzień tygodnia zaczynamy od zamówień w przemyśle niemieckim w lipcu (8:00). Prognozowany jest spadek o 0,8 proc. miesiąc do miesiąca (2 proc. wzrost w czerwcu).

Potem mamy najważniejszy tego dnia wskaźnik dla Europy, czyli PKB Strefy Euro o 11:00. Prognozowany jest wzrost w drugim kwartale o 1,2 proc. rok do roku, co oznaczałoby przyśpieszenie w porównaniu z pierwszym kwartałem (+1,0 proc.).

Na koniec najważniejsze dane tygodnia, czyli ,,Sytuacja na rynku pracy" z USA. Prognozowana zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym ma być według szacunków w sierpniu taka sama jak w lipcu, czyli +215 tysięcy. Prognozuje się spadek bezrobocia do 5,2 proc. z 5,3 proc.

Jak wspomniano wyżej dane z rynku pracy powinny być decydujące w kwestii podwyżek stóp Fed. Spadające bezrobocie może wywołać presję na wzrost płac, a stąd już krótka droga do przyśpieszenia inflacji. A to duże zagrożenie dla gospodarki, szczególnie przy zerowych stopach procentowych

Dane ze spółek

Bardzo obfitemu w wydarzenia makro tygodniowi towarzyszyć będą dane z polskich spółek. W poniedziałek ostatni dzień na podanie swoich danych półrocznych wykorzysta wiele z nich.

Swój raport finansowy opublikuje m.in. PGE. Ostatnie dane kwartalne były bardzo dobre - zysk 1,095 mld zł w porównaniu z 790 mln zł rok wcześniej. Najnowsze prognozy DM mBanku wskazują jednak na tylko nieznaczny wzrost zysku w całym roku do 3,7 mld zł z 3,6 mld zł w 2014 r.

Kwartalne skonsolidowane zyski netto PGE (tys. zł)

Z bardziej interesujących spółek, dane półroczne podadzą Boryszew, Action, AB, Amica, Apator, Grupa ATM, Bioton, CI Games, Echo Investment, Elektrobudowa, Groclin, Kino Polska, Polnord, Rafako, Ursus, Vistula, Wielton i ZE PAK.

We wtorek prawo do dywidendy ustali LPP - 32 zł na akcję oraz Wojas - 0,30 zł na akcję. W środę Provident - 0,046 GBP na akcję.

Porównaj na wykresach spółki i indeksy

Tagi: komentarz giełdowy, giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, komentarze gieldowe, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz