Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Rzutem na taśmę WIG20 wychodzi nad kreskę

Rzutem na taśmę WIG20 wychodzi nad kreskę

Od rana zapowiadało się, że pierwszy raz w tym tygodniu nasze blue chipy zaliczą spadki. Z każdą godziną WIG20 odrabiał jednak straty i ostatecznie poprawił wynik o 1 pkt, czyli 0,04 proc.

Choć do końca więcej blue chipów było pod kreską (11), zyskującej dziewiątce udało się z minimalną nadwyżką przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Najlepsza trójka, czyli PZU, JSW i BZ WBK zyskały blisko 1,5 proc. Najsłabsze okazały się za to energetyczne Tauron i Energa. Ich akcjonariusze stracili odpowiednio 2 i 3 proc.

Podobnie kończą dzień indeksy grupujące mniejsze spółki, choć wyniki poszczególnych robią większe wrażenie. Liderem w mWIG40 był Synthos (+4,5 proc.). Choć zarząd nie planuje dywidendy za 2016 rok, chce przeprowadzić skup akcji własnych. Na kapitał rezerwowy, z którego mają pochodzić środki na buyback, ma zostać przekazane łącznie 1,75 mld zł. Decyzja zapadnie 8 maja.

W sWIG80 najbardziej zadowoleni mogą być posiadacze akcji Wieltonu (+9,5 proc.) i Altus TFI (+8,8 proc.). Producent naczep ogłosił swoją strategię do 2020 roku, w której planuje m.in. inwestycje za 110 mln zł i wzrost sprzedaży do 2,4 mld zł. Za to Altus ogłosił podpisanie warunkowej umowy przejęcia BPH TFI.

Dla przeciwwagi warto też wspomnieć o przegranych sesji. Wśród nich są m.in. Monnari, które ogłosiło najnowsze wyniki sprzedaży. Akcje potaniały o 10 proc. Ponad 7 proc. tańsze są też papiery Ursusa.

Przebieg sesji na GPW

Na zielono świecą notowania innych giełd w Europie, choć rano zdecydowanie dominował kolor czerwony. Pod kreską kończą dzień tylko brytyjski FTSE100, rosyjski RTS i turecki XU100, ale straty nie przekraczają 0,5 proc. Zwyżki na pozostałych parkietach ograniczały się do 1 proc.

Spokój panuje na razie za Oceanem. Po dwóch godzinach handlu na Wall Street główne indeksy są na lekkim plusie. Sprzyjają temu m.in. najnowsze dane na temat wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Ich liczba w ubiegłym tygodniu wyniosła 234 tys. wobec prognozowanych 251 tys. W ubiegły czwartek wynik był na poziomie 259 tys.

Aktualizacja: 13:20

Giełdy odrabiają straty. WIG20 zostaje w tyle

Na półmetku handlu sytuacja na GPW wciąż nie wygląda najlepiej, bo większość spółek traci na wartości. Jest jednak lepiej niż na otwarciu i są szanse na udany finisz.

Niewiele działo się na rynku w ostatnich godzinach. Zaskoczenia nie było w przypadku wystąpienia Mario Draghiego, który nie widzi potrzeby podwyżek stóp procentowych. Można się domyślać, że pozostaną bez zmian do końca programu QE. Jego wygaszanie jest na razie bardzo powolne, a całkowite zakończenie może mieć miejsce najwcześniej w 2018 roku.

Nie jest to jednak stanowisko całego gremium EBC. Jak duże są różnice w podejściu do polityki pieniężnej przekonamy się po zapiskach dyskusji z ostatniego posiedzenia, które poznamy po godzinie 13:30.

Układ sił na rynkach wciąż premiuje sprzedających akcje. Większość indeksów jest pod kreską, choć już mniej niż na starcie sesji. WIG20 tracił już ponad 1 proc., a po godz. 13:00 strata wynosiła 0,6 proc. To wynik gorszy niż konkurencji. Nad kreskę zdołały wyjść francuski CAC40 czy hiszpański Ibex.

Obserwuj bieżące notowania europejskich indeksów

Jeśli wzrostowy trend widoczny na wykresach się utrzyma jest szansa na niezły finisz. Na razie bilans tygodnia dla WIG20 jest bardzo dobry, bo wszystkie trzy sesje kończył na plusie, rosnąc z 2175 do nawet 2262 pkt w środę.

Wiele może zależeć od Amerykanów, którzy dołączą do gry za dwie godziny. Nastroje na Wall Street mogą kształtować dane makro dotyczące rynku pracy. Dzisiaj w kalendarzu mamy raport Challengera i wnioski o zasiłek. Do tego oczywiście czekamy na pierwsze informacje ze spotkania Donalda Trumpa z prezydentem Chin Xi Jinpingiem.

Przywódcy dwóch największych gospodarek świata mają sporo tematów do omówienia. I nie będą one łatwe ani przyjemne. Trump otwarcie oskarża Chiny o nieuczciwą grę, jeśli chodzi o handel zagraniczny. Iskrzy też w temacie manipulacji walutowych. Może być więc ciekawie na rynkach, szczególnie na foreksie.

Aktualizacja: 09:41

Mocne spadki cen akcji już na starcie sesji

Po wyśmienitej pierwszej części tygodnia w wykonaniu naszych największych spółek, teraz przyszedł czas na korektę. Od rana wyraźnie na wartości traci WIG20 i główne indeksy Europy Zachodniej. W centrum uwagi są banki centralne.

Na dużym minusie wystartowała nasza giełda. Szczególnie w przypadku największych spółek. WIG20 po pięciu minutach handlu tracił prawie 1 proc. Kolejne minuty wprawdzie nie przynoszą pogłębienia spadków, ale też nie widać specjalnie większej ochoty od odrabiania strat.

Ponad standardowej zmienności nie widać na żadnej z największych spółek. Problemem jest sam fakt, że prawie wszystkie są pod kreską. Najmocniej na razie mBank, który jako jedyny traci około 2 proc. Wyraźniej na plusie (około 0,6 proc.) są tylko JSW i Eurocash.

Obserwuj bieżące notowania indeksu WIG20

Analogiczną sytuację obserwujemy na innych parkietach Europy, gdzie żaden z głównych indeksów nie świeci na zielono. Straty wynoszą od 0,5 do 1 proc.

Pogorszenie nastrojów widoczne było już po sesji w Azji. Spadki dotknęły szczególnie parkiet w Japonii. Nikkei225 stracił 1,4 proc. Jedynie chiński Shanghai Composite był nieznacznie nad kreską, mimo gorszych od oczekiwań odczytów indeksu PMI dla usług. Jego wartość to 52,2 pkt wobec prognozowanych 53,2 pkt. Miesiąc wcześniej PMI wyniósł 52,6 pkt.

Niepewność mogą wywoływać informacje ze Stanów Zjednoczonych. Wychodzi na to, że nie ma zgody między najważniejszymi organami państwa, czyli Izbą Reprezentantów, Senatem oraz otoczeniem prezydenta w temacie reformy podatkowej. A na szybkie i znaczące zmiany liczyły rynki finansowe.

Inwestorzy w ostatnich kilkunastu godzinach poznali też zapiski protokołu z marcowego posiedzenia Fed. Pojawiły się w nim zapowiedzi redukcji sumy bilansowej. Większość bankierów uważa, że powinno się w dalszej części tego roku dalej stopniowo podwyższać stopy procentowe oraz zmniejszyć wartość aktywów, która sięga już 4,5 bln dolarów. Oczywiście, o ile dane gospodarcze będą mocne.

Inwestorzy nie powinni się obawiać szybkich i nagłych zmian, bo proces ten ma przebiegać w sposób przewidywalny i stopniowy, co podkreślono w protokole. Niepewność jednak jest.

Dzisiaj również w centrum uwagi będzie bank centralny, ale tym razem europejski. Tu także poznamy treść protokołu z posiedzenia, choć raczej nie ma się co nastawiać na jakieś przełomowe informacje. W przeciwieństwie do bankierów Fed, Mario Draghi i spółka wciąż mają gołębie nastawienie. Ogólnej wymowy nie zmieniają pojedyncze głosy, np. Jensa Weidmanna, który wskazuje na potrzebę rozważenia wyższych stóp procentowych i dalszego ograniczania programu QE.

W tym kontekście interesujące mogą być też wypowiedzi przedstawicieli EBC. Dzisiaj mamy w kalendarzu kilka wystąpień, m.in. Mario Draghiego, Petera Praeta i Vitora Constancio.

Co z danych makro? Za nami zamówienia w przemyśle Niemiec, które wzrosły miesiąc do miesiąca wolniej od prognoz, choć wynik na poziomie 3,4 proc. w porównaniu do minus prawie 7 proc. sprzed miesiąca wypada nieźle. Rok do roku zmówienia zwiększyły się o 4,6 proc.

Przed nami jeszcze raport Challengera na temat planowanej liczby zwolnień z pracy oraz podsumowanie tygodnia pod względem liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Oczekuje się lekkiego spadku z 258 do 251 tys.

Money.pl

Powyższy tekst stanowi wyraz osobistych opinii i poglądów autora i nie powinien być traktowany jako rekomendacja kupna bądź sprzedaży papierów wartościowych. 

Czytaj także
Polecane galerie
Szok naftowy trwa
2017-04-07 07:13
Ropa 55,73$ + 1,55% a jeszcze kilka lat temu 140$. Udawane podskoki zaraz się skończą i leci na 30$.
synonim
2017-04-07 04:34
W USA wczoraj kolejne tąpnięcie w końcówce i kontrakty już teraz soczyście na czerwono. Nie mają już siły rosnąć i kasa przechodzi już do obligacji, co pokazuje, że to już szczyty "hossy Trampka". Kto chce to widzia ale nie betoniarz i jego chłopak. Ach te 12 lat "doświadczenia" giełdowegp
ZT
2017-04-06 21:35
Jasiu już pod kołderką śni, a tam piękny świat, w którym krach i bessa, wszystko na czerwono, jedynie beret różowy spuchnięty od zyskownych certyfikatów, cieplutko i można biegać w krótkich galotkach. Ach i och, nie budźmy go ze snu.
Pokaż wszystkie komentarze (44)