Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Ropa zmieniła obraz wtorkowej sesji na giełdach

W komentarz money.pl zobacz, jak wyglądała wtorkowa sesja na rynkach akcji.

Podziel się
Dodaj komentarz
Przemysław Ławrowski , analityk Money.pl Pasjonat rynków finansowych. Przedkłada długoterminową inwestycję ponad krótkoterminową spekulację. Zwolennik analizy fundamentalnej, jednakże nie gardzi informacjami płynącymi z analizy technicznej. Wyznaje teorię, że w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych emocje są złym doradcą.

Druga połowa wtorkowej sesji na europejskich parkietach nie należała do najbardziej udanych. Większość giełd ze Starego Kontynentu kończy handel na minusie, a najsłabsze były te znajdujące się na południu. Jednym z powodów słabości rynku akcji było gwałtowne pogorszenie się sytuacji na rynku ropy naftowej.

WIG20 stracił we wtorek 0,21 procent. Jego obecna wartość to 1727,69 punktów. Po słabym starcie sesji sytuacja wskaźnika poprawiała się aż do wczesnych godzin popołudniowych. Pozytywnym impulsem były ostatnie wypowiedzi Lael Brainard dotyczące stóp procentowych w USA. Jej wydźwięk był o wiele bardziej gołębi, gdyż członkini FOMC jest za ostrożnym podnoszeniem kosztu kapitału za Oceanem. Stanowiło to skuteczną przeciwwagę w stosunku do ostatnich wystąpień innych przedstawicieli banki centralnego. Wśród blue chipów najlepiej wypadła spółka PGE i CCC.

Lepiej zaczęły europejskie indeksy. Od rana na plusie był niemiecki DAX, któremu nie przeszkodziły nawet słabe dane gospodarcze. Niemiecki indeks ZEW, pokazujący nastroje wśród analityków i inwestorów instytucjonalnych osiągnął w sierpniu taką samą wartość jak miesiąc wcześniej (0,5 pkt.). Rynek spodziewał się jednak wartości 2,5 pkt.

Nieco wcześniej inwestorzy poznali dane o inflacji. Dotyczyły one m.in. Niemiec i Wielkiej Brytanii. Odczyt zza naszej zachodniej granicy był zgodny z prognozami, natomiast słabszy niż przewidywano wzrost cen na Wyspach sprawił, że funt ponownie zaczął tracić na wartości.

Ostatecznie wśród europejskich parkietów, tylko FTSE100 zakończył handel na lekkim plusie. O co najmniej procent poszły w dół indeks giełdy krajów południowych (FTSE-MIB, IBEX czy PSI). Na giełdzie szwajcarskiej i niemieckiej spadki był umiarkowane. Po 90 minutach sesji około 1 procent traci amerykański S&P500 i Dow Jones. Nasdaq radzi sobie nieznacznie lepiej.

Zobacz, jak wyglądała wtorkowa sesja na giełdach w Europie

Za słabość byków na globalnym rynku akcji we wtorek popołudniu odpowiada częściowo mocny spadek cen ropy. Jej przecena jest wywołana ostatnimi prognozami OPEC dotyczącymi nadprodukcji ropy naftowej oraz raportem Międzynarodowej Agencji Energii. Obniżyła ona wartość średniego dziennego popytu na ten surowiec w 2016 roku z 96,3 mln baryłek do 96,1 mln baryłek. Mniejszy popyt ma być również w przyszłym roku.

We wtorek popołudniu ropa typu Brent kosztuje nieco ponad 47 dolarów za baryłkę tracąc około 2 procent w stosunku do ceny z poniedziałku. Z kolei amerykańska ropa typu Crude kosztuje niespełna 45 dolarów i traci 2,4 procent.

Notowania ropy typu Brent we wtorek

_ _Aktualizacja: 13:36

PGE wraca do gry. WIG20 wychodzi na plus

Damian Słomski

Na giełdach Europy coraz bardziej zarysowuje się przewaga kupujących akcje. Zaś na półmetku handlu na GPW WIG20 jest niemal w tym samym miejscu, w którym kończył wczorajszą sesję. Wśród blue chipów zwrot obserwujemy na papierach PGE.

Liderem europejskich parkietów jest niemiecki DAX, który zyskuje 0,6 proc. Inwestorom nie przeszkadza słabszy od oczekiwań odczyt indeksu instytutu ZEW. Wynik jest dokładnie taki sam jak miesiąc wcześniej (0,5 pkt.), podczas gdy oczekiwano wzrostu jego wartości do 2,5 pkt.

Pozytywnie nastrajają ostatnie wypowiedzi amerykańskich bankierów, którzy znowu dali wyraz swojemu gołębiemu nastawieniu. Mowa oczywiście o wypowiedzi Lael Brainard. Prawdopodobieństwo zacieśnienia polityki pieniężnej we wrześniu spadło do zaledwie 15 proc.

Sesja na giełdach w Europie

Nieśmiało nad kreskę próbuje wyjść WIG20, który przez pierwszą część handlu utrzymywał się nieznacznie na minusie. Lepsze notowania to zasługa m.in. PGE, której akcje po początkowych blisko 1-proc. spadkach odbiły w górę i zyskują już 2 proc. względem odniesienia z wczoraj. Energetyczna spółka wyprzedziła tym samym Alior Bank i KGHM.

Miedziowy gigant korzysta z chwilowej poprawy sentymentu na rynku miedzi. Tą z kolei zawdzięczamy m.in. dobrym danym z Chin: dynamice produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej oraz inwestycji w aglomeracjach miejskich za sierpień. Wszystkie pobiły prognozy, co daje jakąś nadzieję na powstrzymanie spowolnienia w tamtejszej gospodarce.

_ _Aktualizacja: 10:13

Równowaga na giełdach. Inflacja bez niespodzianek

Autor: Damian Słomski

Początek handlu na giełdach w Europie zapowiada dużo spokojniejszą sesję niż miało to miejsce wczoraj. Trudno jednak o wielki optymizm. W tyle niestety pozostaje WIG20. Jedną z najsłabszych spółek jest PGE.

Akcje energetycznej grupy po pierwszych 60 minutach sesji traciły na wartości blisko 1 proc. Równie słabo radzą sobie tylko Orange i Eurocash. Presja na PGE wynika m.in. z informacji na temat podatku, który w związku z podwyższeniem kapitałów spółka będzie musiała zapłacić. Jest to prawie 110 mln zł - podała w interpretacji warszawska izba skarbowa.

Na czele blue chipów jest za to KGHM i Alior Bank. W tym przypadku również zmienność ogranicza się do 1 proc. W kontekście Aliora warto wspomnieć o wyliczeniach NBP, które wskazują na rosnące współczynniki kapitałowe banków. Na tle sektora Alior wypada wyjątkowo dobrze. Więcej na ten temat można przeczytać TUTAJ.

Obserwuj bieżące notowania indeksu WIG20

Lepiej wypada większość pozostałych parkietów giełdowych. We Frankfurcie, Paryżu czy Madrycie najważniejsze indeksy są minimalnie nad kreską. Bez wpływu na zachowanie inwestorów są najnowsze dane odnośnie inflacji w Niemczech i Hiszpanii. Zgodnie z oczekiwaniami wskaźnik HICP wyniósł tam odpowiednio plus 0,3 i minus 0,3 proc. rok do roku.

_ _Aktualizacja: 6:14

Niezłe dane z Chin. WIG20 ma szanse na odbicie

Autor: Damian Słomski

Krajowe blue chipy znalazły się w głębokiej defensywie. Czas na odrabianie strat. W tym pomocne powinny być lepsze od prognoz dane z chińskiej gospodarki, a także wczorajsze wyraźne wzrosty na Wall Street. Wiele zależeć będzie jednak od dzisiejszych danych makro i wystąpienia Mario Draghiego.

Ostatnie 3 sesje przyniosły mocną przecenę akcji największych spółek z GPW. W poniedziałek WIG20 spadł nawet w pewnym momencie do 1710 pkt., co jest najgorszym wynikiem od ponad 2 miesięcy. Tym razem słabe nastroje panowały w całej Europie. Podejmowaniu ryzyka nie sprzyja negatywnie odebrana bierność EBC w temacie wydłużenia wygasającego na początku przyszłego roku programu skupu obligacji.

Pocieszający i dający nadzieję na powstrzymanie spadków jest ruch w górę w drugiej części wczorajszych zmagań, gdzie blue chipy zdołały odrobić 20 pkt. Mocne ożywienie widać było wczoraj także na Wall Street, gdzie najważniejsze indeksy podbiły swoją wartość o około 1,5 proc. Więcej na ten temat piszemy TUTAJ.

Notowania WIG20 na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy

Czego więc oczekiwać po wtorkowej sesji? Jakąś wskazówką dotyczącą ogólnych nastrojów na rynku jest to co obserwujemy na giełdach azjatyckich. Przed godziną 6:00 polskiego czasu zarówno w Japonii jak i w Chinach bilans wychodził mniej więcej na zero. Sytuacja zdaje się być opanowana, tym bardziej, że tu również wczoraj dzielili i rządzili sprzedający.

Na uwagę zasługują minimalnie lepsze od oczekiwań dane z chińskiej gospodarki. Produkcja przemysłowa w sierpniu zwiększyła się o 6,3 proc. wobec prognozowanych 6,1 proc. Miesiąc wcześniej zwyżka wyniosła dokładnie 6 proc. Analogicznie wypadły dane odnośnie sprzedaży detalicznej, która wzrosła o 10,6 proc. Na poziomie 8,1 proc. utrzymały się też inwestycje w aglomeracjach miejskich, co jest wynikiem o 0,1 pkt. proc. lepszym od szacunków analityków.

Sesja na giełdzie w Chinach

Kilka ważniejszych danych poznamy dzisiaj także z europejskich gospodarek. Jeszcze przed startem handlu na GPW niemiecki urząd statystyczny zaprezentuje informacje o inflacji. Wszystko wskazuje na to, że ceny średnio utrzymały się na tym samym poziomie co miesiąc wcześniej. To oznaczałoby wzrost wskaźnika CPI rok do roku o około 0,4 proc. W przypadku HICP w obu przypadkach dynamika jest o 0,1 pkt. proc. niższa.

W kolejnych godzinach analogicznymi statystykami podzielą się Hiszpanie i Brytyjczycy. Przypomnijmy, że wczoraj GUS podliczył, że w Polsce 26 miesiąc z rzędu mamy do czynienia z deflacją. W sierpniu ceny spadły przeciętnie o 0,8 proc. w porównaniu z tym samym miesiącem poprzedniego roku.

W kalendarzu mamy jeszcze odczyt indeksu instytutu ZEW z Niemiec, a także wystąpienie szefa EBC Mario Draghiego, który będzie przemawiał na spotkaniu we Włoszech.

Tym razem do ostatniej transakcji w Europie żadnej poważniejszej publikacji nie należy się spodziewać z USA. Dopiero wieczorem amerykański Departament Skarbu zaprezentuje dane o budżecie federalnym, co w obecnej sytuacji rynkowej nie powinno mieć kluczowego znaczenia dla inwestorów.

Poniedziałkowe notowania indeksu S&P500

Tagi: prognoza gpw, giełda, komenatrze giełdowe, dziś w money, wiadomości, komentarze gieldowe, gospodarka, komentarze giełdowe, komentarze
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
13-09-2016

The Game OverMediolan -0,51%, Madryt -0,64%.

13-09-2016

The Game OverNowa seria FW20 już na dnie sesji, 1726

13-09-2016

The Game OverW Stanach trwa wywalanie, teraz przez tych, co nie zdążyli w piątek.

Rozwiń komentarze (51)