"Krwawy poniedziałek" na rynkach. Ale nie wszyscy płakali

Choć giełdy przechodzą sądne dni, polskie Ministerstwo Finansów dostało prezent w postaci spadku rentowności obligacji mimo wysokiego deficytu finansów publicznych. Kredytobiorcy też mają powody, by sądzić, że ich raty będą mniejsze - czytamy w "Pulsie Biznesu".

"Krwawy poniedziałek" wstrząsnął rynkami. Na zdjęciu notowania G"Krwawy poniedziałek" wstrząsnął rynkami. Na zdjęciu notowania GPW z 17 listopada 2023 r.
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Piotr Bera
oprac.  Piotr Bera

Wojna celna wywołana w ubiegłym tygodniu przez Donalda Trumpa doprowadziła do gwałtownej przeceny akcji na całym świecie. W drugiej połowie sesji w poniedziałek indeksy najważniejszych giełd w Europie spadały o prawie 5 proc. Świat wystraszył się, że wprowadzenie radykalnie wysokich taryf w USA wpędzi globalną gospodarkę w recesję. Dlatego inwestorzy - zwraca uwagę "PB" - zaczęli uciekać z akcji i kupować obligacje. Jacek Rzeźniczak z serwisu branżowego Stooq ocenił, że mieliśmy do czynienia z "krwawym poniedziałkiem".

Powszechny spadek rentowności jest spowodowany przekonaniem, że duże banki centralne w krajach objętych cłami, w tym Europejski Bank Centralny zaczną obniżać stopy procentowe. Ma do tego dojść w obronie przed skutkami recesji i przy założeniu, że nadmierna podaż towarów na lokalnych rynkach doprowadzi do spadku inflacji.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Rozwija biznesy od zera i zawsze wygrywa - Lech Kaniuk w Biznes Klasie

Obniżka stóp procentowych także w Polsce?

Dziennik podkreśla, że w Polsce taki scenariusz jest prawdopodobny. Przypomnijmy, że prezes NBP Adam Glapiński, a za nim kilku członków Rady Polityki Pieniężnej wyraźnie zasugerowali pierwszą obniżkę stóp już w maju. "Efekt? Od środy, 2 kwietnia, kiedy to w komunikacie RPP pojawiły się gołębie tony, a Donald Trump ogłosił cła, rentowność polskich obligacji 10-letnich spadła o około 40 pkt bazowych. W poniedziałek po południu wynosiła ona 5,25 proc. To daleko od szczytu z przełomu lat 2024 i 2025, gdy zbliżała się do 6,15 proc." - wskazano w artykule.

"PB" dodaje, że dla Ministerstwa Finansów, które w tym roku mierzy się z koniecznością sfinansowania rekordowo wysokich potrzeb pożyczkowych (około 367 mld zł netto) i rosnącymi kosztami obsługi długu, to niemała ulga.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów