Orlen ogłosił plan ws. Energi. Analitycy przypominają, co się stało dwa tygodnie temu
W środę Orlen, który ma niemal 91 procent akcji Energi, poinformował, że zaprosi posiadaczy pozostałych papierów tej spółki do składania ofert sprzedaży akcji i zaoferuje 18,87 zł za jedną akcję. Analitycy zwracają uwagę, że 2 tygodnie temu doszło do wystrzału akcji Energi na giełdzie, choć nie było żadnego komunikatu, który by to uzasadniał.
Jak poinformował w komunikacie Orlen, zarząd i rada nadzorcza wyraziły w środę zgodę na zaproszenie wszystkich innych posiadaczy akcji Energi do ich sprzedaży po 18,87 zł za papier. W środę na zamknięciu giełdy walory Energi kosztowały 16,9 zł. Zaproszenie dotyczy łącznie 37 578 474 akcji, czyli liczby, która łącznie z akcjami posiadanymi przez koncern, zapewni Orlenowi posiadanie 100 proc. akcji Energi. Koncern podkreślił, że zaproszenie nie stanowi publicznego wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji w rozumieniu ustawy o ofercie publicznej. Oferowana cena zakupu oznacza, że spółka zamierza przeznaczyć na ten cel 709,1 mln zł.
Decyzja zarządu i rady nadzorczej obejmuje możliwość zakupu akcji albo w transakcjach pakietowych na rynku regulowanym, albo poza rynkiem regulowanym. Przyjmowanie ofert w ramach zaproszenia rozpocznie się 1 grudnia 2025 r., a zakończy się 17 grudnia 2025 r. - przekazał koncern. Dodał, że zarząd płockiej firmy 17 listopada 2025 r. postanowił rozpocząć działania zmierzające do zwiększenia zaangażowania Orlenu w Energę do 100 proc. kapitału zakładowego.
Potężna rewolucja tuż za rogiem. Kiedy komputer kwantowy?
Analitycy wracają do skoku akcji Energi
Niektórzy obecni na platformie X komentatorzy powiązali środowy komunikat Orlenu z sytuacją, do której doszło na Giełdzie Papierów Wartościowych 10 listopada. Tego dnia akcje Energi zanotowały wzrost o 17,44 proc., osiągając poziom 18,18 zł, co było o tyle zagadkowe, że skoku nie poprzedziło opublikowanie żadnych istotnych informacji, dotyczących firmy. Tymczasem spółki giełdowe muszą publikować raporty bieżące, które muszą zawierać informacje mogące mieć wpływ na wycenę akcji. Tamten wzrost spotkał się z szeregiem spekulacji ze strony komentatorów.
Teraz do tej sytuacji sprzed ponad dwóch tygodni wrócił w serwisie X serwis Macronext.pl. Jak czytamy we wpisie, zdaniem tego serwisu "wyjaśniła się zagadka skoku notowań" Energi z 10 listopada.
Również analityk Konrad Ryczko odniósł się do tamtego wzrostu. W środowym wpisie przypomniał, że 10 listopada, ocenił, iż ówczesny skok wyglądał "na jakiś 'breaking event' bez oficjalnej depeszy/informacji". Teraz ocenił krótko, że jest to "breaking skandal". "Przykro mi, ale jeżeli gramy "nowe standardy", to uważam, że to sprawa, jakiej należałoby się przyjrzeć i ustalić fakty" - dodał. I oznaczył w swoim wpisie ministra finansów Andrzeja Domańskiego, prezesa GPW Tomasza Bardziłowskiego oraz Komisję Nadzoru Finansowego i jej rzecznika Jacka Barszczewskiego.
W komentarzu pod wpisem Ryczki pojawił się natomiast głos sugerujący, że mogło dojść do "wykorzystania informacji poufnej".
Poprosiliśmy Ministerstwo Finansów, GPW, KNF, Orlen i Energę o komentarz. Odpowiedzi opublikujemy, gdy tylko ją dostaniemy.
Prezes Orlenu tłumaczy plan ws. Energi
Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara powiedział w środę Polskiej Agencji Prasowej, że "poprzedni zarząd przez swoje zaniedbania doprowadził do sytuacji, która m.in. utrudnia sprawną realizację strategicznych inwestycji". - My naprawiamy te błędy. Poprzednicy zaognili też relacje z akcjonariuszami mniejszościowymi, a my wychodzimy naprzeciw ich oczekiwaniom. Nasze zaproszenie to wyciągnięcie ręki, dzięki któremu akcjonariusze mniejszościowi mogą wyjść z zamrożonej inwestycji z godziwym zyskiem - stwierdził.
Jak dodał, dla Orlenu satysfakcjonujący będzie każdy wynik zaproszenia, "który pozwoli nam jeszcze mocniej zwiększyć zaufanie rynku kapitałowego do naszych działań". - W zależności od jego rezultatu będziemy podejmować decyzje o kolejnych krokach - dodał.
Fąfara podkreślił, że oferowana cena odkupu akcji to "obiektywna kwota przygotowana przez rynkowych profesjonalistów zatrudnionych do tej transakcji, która uwzględnia wszystkie uwarunkowania rynkowe".
W grudniu 2019 r. Orlen wezwał do sprzedaży 100 proc. akcji Energi po 7 zł za sztukę, w kwietniu 2022 r. podniósł oferowaną cenę do 8,35 zł za akcję. 20 kwietnia 2020 r. Skarb Państwa zgodził się sprzedać swoje akcje po wyższej cenie. W wyniku wezwania Orlen objął 80 proc. akcji Energi. We wrześniu 2020 r. Orlen ogłosił kolejne wezwanie na 20 proc. pozostałych akcji, ale nabył nieco ponad połowę, podnosząc swój udział do 90,92 proc. Walne zgromadzenie Energi podjęło następnie uchwałę o wycofaniu akcji spółki z obrotu giełdowego. Została ona jednak zaskarżona przez mniejszościowych akcjonariuszy, którzy wygrali przed sądem.
- Nie uważam, żeby procesy z akcjonariuszami mniejszościowymi służyły spółce. Nie służą też akcjonariuszom. Sytuacja przedstawiana jako "my przeciwko nim" jest sztucznym tworem wykreowanym przez błędy poprzedników. Gdyby profesjonalnie zarządzali biznesem, do takiej historii nigdy by nie doszło. Celem akcjonariuszy – czy to mniejszościowych, czy większościowych – jest to, by wartość spółki rosła. I my dokładnie to robimy. Kapitalizacja Orlenu jest najwyższa w historii - przekazał Fąfara.
źródło: X, PAP