Notowania

giełda
28-02-2017 (14:21)

Polska giełda druga na świecie. Wyprzedziło nas tylko Buenos Aires

Polska giełda jest w tym roku w ścisłej światowej czołówce. Nie tylko wzrost samych akcji, ale i umocnienie złotego sprawiają, że tylko kilka rynków może się z nami równać. Jeśli brać pod uwagę tylko giełdy krajów z pierwszej pięćdziesiątki światowej gospodarki, to jesteśmy światowym wiceliderem. Przed nami tylko Argentyna.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Stanisław Kowalczuk/East News)

Polska giełda jest w tym roku w ścisłej światowej czołówce. Nie tylko wzrost samych akcji, ale i umocnienie złotego sprawiają, że tylko kilka rynków może się z nami równać. Jeśli brać pod uwagę giełdy 50 najbardziej rozwiniętych krajów świata, to jesteśmy wiceliderem. Przed nami tylko Argentyna. W rok zyskaliśmy ponad 17 procent.

GPW notuje w tym roku silne wzrosty - od początku roku WIG20 zyskał 12,5 proc., ale to jedynie ujęcie w polskim złotym. Jeszcze lepiej prezentują się te wyniki, jeśli przyjmiemy punkt widzenia inwestora zagranicznego, czyli na przykład "dolarowy".

Kurs złotego umocnił się od grudnia do najważniejszej waluty świata o 2,7 proc. Inwestorzy operujący amerykańskim dolarem mogą sobie to doliczyć do zysków z inwestycji w polskie spółki.

Wyliczenia zmian kursów akcji w ujęciu dolarowym na 76 giełdach świata robi regularnie Morgan Stanley Capital International (MSCI). Na ich podstawie można porównać, jak sobie naprawdę radzą poszczególne rynki. Z tego wyłania się ostatnimi czasy dość pozytywny obraz Polski. Kapitał postanowił do nas wrócić i widać to po cenach akcji.

Z listy krajów z pierwszej pięćdziesiątki pod względem wartości PKB wyprzedza nas tylko Argentyna ze wzrostem giełdy o 21 proc. W tyle pozostawiliśmy Brazylię (+15 proc.), Chiny, Singapur i Hong-Kong.

Jeśli spojrzeć na wszystkie kraje bez względu na wielkość ich gospodarki, to we wzrostach giełdowych wyprzedza nas łącznie tylko pięć. Oprócz Argentyny, są to: najlepszy w tym roku na świecie Kazachstan (29,3 proc. wzrostu), nadrabiająca wojenne straty Ukraina (+20,9 proc.), Jamajka i Bahrajn.

Generalnie akcje na całym świecie zyskały w tym roku 5,2 proc. Na tym i tak dobrym tle wynik warszawskiej giełdy wygląda więc bardzo okazale. Największe giełdy globu też rosły, choć nieco wolniej: USA o 6 proc., Wielka Brytania o 2,5 proc., Chiny o 11 proc., a Niemcy o 3,3 proc.

Gorzej prezentujemy się jeśli spojrzeć w skali trzyletniej. Wtedy na 76 monitorowanych przez MSCI krajów Polska zajmuje dopiero 60. miejsce. Na pocieszenie za nami są jednak Czechy. Ostatnie miejsce w tym ujęciu zajmuje Grecja.

W 2017 roku najsłabsza jest Afryka, która wydaje się nie spełniać oczekiwań co do tego, że będzie drugimi Chinami na ekonomicznej mapie świata. Na dole tabeli z największymi spadkami są: Zimbabwe, Kenia, Nigeria i Ghana. Najlepszy afrykański kraj to Egipt, który po długim czasie eksperymentu z regulowanym kursem walut musiał się ugiąć przed rzeczywistością i uwolnił kurs. Dostał za to premię od inwestorów i 17. miejsce na liście największych wzrostów giełd akcji w tym roku.

Warszawa zyskuje na ratingach

Cała sytuacja ze wzrostem w Warszawie pokazuje, jak ważne są oceny światowych agencji ratingowych. Wystarczyło, że Moody'€™s przesunął niedawno wydanie nowej oceny wiarygodności Polski, a Fitch zdecydował się utrzymać względnie dobrą ocenę, by zachęcić międzynarodowy kapitał do baczniejszego przyjrzenia się wycenie polskich firm.

A ta jest dość atrakcyjna. Akcje na giełdzie nowojorskiej są wyceniane średnio na poziomie 26-krotności swoich zysków netto - w Polsce na koniec roku dla firm z indeksu WIG20 była to zaledwie 18-krotność, czyli inwestycja w akcje polskich spółek zwrócić się może w ich wynikach średnio o osiem lat szybciej niż na giełdzie amerykańskiej.

W ubiegłym roku akcje na GPW traciły głównie przez to, że oceny wiarygodności naszego kraju spadały. Zmiany polityczne, Brexit, wreszcie wybory w USA nie wpływały dobrze na giełdy mniejszych krajów, takich jak Polska.

Agencja S&P zbiła w styczniu ub.r. rating Polski do poziomu BBB+, nadając mu perspektywę negatywną, Moody'€™s w maju obniżyła perspektywę ratingu na negatywną. Swoje oceny utrzymał tylko Fitch. Trend był zły i szykowały się dalsze cięcia, co źle wpłynęło na ceny polskich akcji.

W rezultacie najważniejszy indeks warszawskiej giełdy WIG20 co prawda wzrósł w ubiegłym roku o 4,8 proc., ale to wszystko działo się po spadkach w 2015 roku aż o 19,7 proc. Dodatkowo na świecie panowała przecież dobra koniunktura, czyli to, co się działo na giełdzie warszawskiej, można uznać za niepowodzenie, o ile nie porażkę. Dla porównania w 2016 roku akcje w Niemczech wzrosły o 6,9 proc. (indeks DAX), a w USA o 9,5 proc. (S&P500).

KGHM siłą pociągową

Tegoroczne wzrosty warszawskiej giełdy to efekt czynników, nie do końca mających związek akurat z Polską. Największą siłą pociągową indeksu WIG20 okazał się KGHM (+39 proc.), który zyskuje dzięki poprawie koniunktury na rynku miedzi. Ceny metalu wzrosły o 7,5 proc. i są obecnie bliskie 6 tys. dolarów za tonę. Po części wynika to z popytu w Chinach, a po części powodem są strajki u konkurentów KGHM w Chile.

Na kolejnych miejscach ,,najlepszych w WIG20" są już jednak spółki, które swoją działalność opierają na polskim rynku, czyli koncern paliwowy Lotos (+29 proc.) i dostawca energii Energa (+20 proc.) a później trzy banki: mBank (+19 proc.), PKO BP (+18 proc.) i Alior (+18 proc.).

Wśród spółek średniej wielkości z indeksu mWIG40 na czele są akcje Getin Noble Banku (+51 proc.), związanego z branżą motoryzacyjną Boryszewa (+50 proc.) i producenta gier komputerowych CD Projekt (+33 proc.).

Kwotowania indeksu WIG20 i mWIG40 na tle największych giełd

Tagi: giełda, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka światowa, giełda na żywo
Źródło:
WP Money
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
01-03-2017

hehKolejny powód dla lemingów by nienawidzieć PIS. Zaraz Kijowski z Lisem powiedzą że ta giełda to siedlisko "Kaczystów" i kodomici pójdą tam z … Czytaj całość

01-03-2017

jaNajpierw giełda straciła 30 procent na początku rządów PIS a teraz odbiła o 17 proc. Jak się znacie na liczeniu to wyliczcie sobie ten sukces.

28-02-2017

Polak_MałyTo prawdziwa "wina"PiSu. Brawo nasz Rząd!

Rozwiń komentarze (64)

Wybrane dla Ciebie