Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
KRD: Łączne zadłużenie polskich rolników wzrosło do 456,6 mln zł

KRD: Łączne zadłużenie polskich rolników wzrosło do 456,6 mln zł

Łączne zadłużenie 9 563 przedsiębiorstw rolnych, leśnych i rybackich zarejestrowane w Krajowym Rejestrze Długów wyniosło ponad 544 mln zł na początku września br., wynika z danych KRD. Jest to o 43% więcej niż dwa lata wcześniej. Zdecydowana większość długów (456,6 mln zł) to nieuregulowane zobowiązania rolników.

"W III kwartale 2017 roku koniunktura w polskim rolnictwie po raz kolejny poprawiła się - podaje Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH. Zdaniem ekspertów dobra passa dla rolników trwa nieprzerwanie od półtora roku [...]. Potwierdzają to dane Głównego Urzędu Statystycznego: tegoroczne zbiory zbóż i rzepaku były wyższe niż przed rokiem. Co prawda plony zbóż podstawowych wzrosły o 8% r/r, jednak w przypadku rzepaku było to aż 23% więcej. Zbiór warzyw jest porównywalny z 2016 rokiem" - czytamy w komunikacie.

Pomimo dobrej koniunktury w polskim gospodarstwie i udanych tegorocznych zbiorach, zadłużenie przedsiębiorstw rolnych, leśnych i rybackich w ciągu dwóch lat wzrosło o 43%, przekraczając 544 mln zł, z czego zdecydowana większość długów (456,6 mln zł) to nieuregulowane zobowiązania rolników.

"Ta branża działa na trochę innych warunkach niż pozostałe gałęzie gospodarki. Najczęściej największy zastrzyk gotówki rolnicy otrzymują zaraz po żniwach. Wtedy zaczynają spłacać faktury, ale nie są to wyłącznie bieżące rachunki. Spora część pochodzi z minionych dwunastu miesięcy, kiedy to rolnicy kupowali nawozy, ziarna do posiania pól, czy korzystali ze sprzętu innych rolników. Na sporej części tych faktur widniał termin zapłaty wydłużony nawet do roku. [...] Kiedy otrzymają pieniądze za sprzedaż zboża, warzyw czy owoców, regulują zeszłe rachunki. Jednak wtedy już brakuje pieniędzy na zakup nasion i nawozów na kolejny sezon. Koło się zamyka, a rolnik tkwi stale w nieopłaconych fakturach" - powiedział prezes KRD Adam Łącki, cytowany w materiale.

Najwięcej zadłużonych rolników, leśników i rybaków pracuje na Mazowszu, gdzie 1 470 firm z tego sektora znalazło się na liście nierzetelnych płatników. Ich zadłużenie wynosi prawie 67 mln zł. Z kolei najwyższy dług uzbierał się rolnikom, leśnikom i rybakom z Wielkopolski - blisko 79 mln zł. Na tę kwotę składają się 4 033 niespłacone zobowiązania 1 087 rolników. Podwójne trzecie miejsce (pod względem liczby dłużników i kwoty zadłużenia) należy do przedsiębiorców rolnych ze Śląska. W tym województwie 840 rolników zalega ze spłatą prawie 42 mln zł, podano również.

Jak wyjaśnił prezes Rzetelnej Firmy Mirosław Sędłak, wysokie średnie zadłużenie rolników wiąże się z tym, że zaciągane przez nich zobowiązania często oscylują w dużych kwotach. Powodem jest najczęściej chęć zwiększenia produkcji poprzez powiększenie gospodarstwa czy zakup nowych maszyn lub modernizacji starych.

"To są inwestycje wymagające znacznych pieniędzy. Część z nich pochodzi z zewnętrznego dofinansowania, ale unijne czy krajowe dotacje nie wystarczają. Wtedy rolnicy sięgają po kredyty. Np. ciągnik czy maszyna to wydatek rzędu ćwierć miliona złotych. Niestety część z nich pada ofiarą przeinwestowania. Źle szacują koszty i potencjalne zyski, w efekcie wpadają w spiralę zadłużenia" - powiedział Sędłak, cytowany w komunikacie. 

Potwierdzają to dane Krajowego Rejestru Długów. Najwięcej pieniędzy, bo 263 mln zł, rolnicy są winni funduszom sekurytyzacyjnym, które odkupiły długi od pierwotnych wierzycieli

"Fundusze sekurytyzacyjne najczęściej odkupują długi od banków i firm leasingowych, a w mniejszym stopniu od towarzystw ubezpieczeniowych czy operatorów telefonicznych. Kiedy pierwotny wierzyciel nie jest w stanie odzyskać należności na własną rękę, sprzedaje długi. To najczęściej zobowiązania z poprzednich lat. Kolejnym wierzycielem rolników, leśników i rybaków jest branża finansowa. Za nią kryją się niespłacone kredyty i pożyczki. Przedsiębiorcy mają do oddania temu sektorowi 103 mln zł. Gdyby zsumować długi wobec funduszy sekurytyzacyjnych, które odkupiły niespłacone zobowiązania od banków, z długami wobec sektora finansowego, nieuregulowane zobowiązania przedsiębiorstw pracujących na rzecz rolnictwa wobec finansów przekroczyłyby 300 mln zł" - wskazał prezes KRD. 

Także sami rolnicy, leśnicy i rybacy czekają na spłatę prawie 100 mln zł. Ich dłużnikami są przede wszystkim firmy z branży handlowej, które nie zapłaciły za zakupione towary od rolników. Łącznie mają do oddania blisko 27 mln zł, a ma 24 mln zł zalegają innym przedsiębiorcom rolnym. Najczęściej są to nieuregulowane faktury za wypożyczenie sprzętu, sprzedaż gruntów rolnych czy hodowlanych zwierząt. Pozostałymi wierzycielami gospodarzy są firmy z branży budowlanej, przemysłowej i transportowej, podsumowano.

finanse, bankowość
ISB
Czytaj także
Polecane galerie
artur
2017-09-17 12:14
też uważam, że długi trzeba spłacać. jednak niestety nie wszyscy. prowadzę firmę i sprawdzam swoich kontrahentów w KRD, niestety zdarzało się ze nie płacili w terminie i miałem problem. teraz od razu wiem czy kontrahenci nie mają długów i czy są wiarygodni.
karuso
2017-09-15 16:52
Rolnik zawsze jest uprzywilejowany u nas. Nie płaci długów to też znajdą coś by ich bronić. Bez żartów, dług to dług. Honorowo trzeba spłacać, bo inaczej jest się nieuczciwym po prostu.