Złoty silny słabością innych walut, zamach w Manchesterze bez wpływu na rynki

Obraz

Warszawa, 23.05.2017 (ISBnews/ FxCuffs) - Wtorkowy poranek przynosi stabilizację notowań złotego, po tym jak wczoraj umocnił się on do dolara, franka i funta oraz lekko osłabił do euro. Bez wpływu na rynek walutowy pozostaje natomiast wybuch (zamach) w Manchesterze.

O godzinie 07:22 za euro trzeba było zapłacić 4,1990 zł, dolar kosztował 3,7345 zł, szwajcarski frank 3,8390 zł, a funt 4,8510 zł. To kurs zbliżone do tych z wczorajszego zamknięcia, gdy notowania wspólnej waluty podskoczyły o 30 gr, ale pozostałych 3. walut wyraźnie się obniżyły. Przy czym, w 3. ostatnich przypadkach siła złotego była wynikiem słabości tych walut. Dolar tracił do koszyka walut ze względu na malejące prawdopodobieństwo kolejnych podwyżek stóp procentowych przez Fed i rosnące obawy przed tym, czy ekipie prezydenta Trumpa uda się przeprowadzić zapowiadane w kampanii reformy gospodarcze. Szwajcarski frank osłabił się po tym, jak nieco ucichły echa ostatniego politycznego zamieszania wokół prezydenta Trumpa, a na rynkach globalnych poprawiły się nastroje. Funtowi zaś szkodziły rosnące obawy przed czekającymi Brytyjczyków negocjacjami ws. Brexitu.

Niespodziewanie tematem numer jeden wtorkowego poranka stał się zamach podczas koncertu w Manchesterze. Nie wywołał on jednak wstrząsu na rynkach finansowych i nie doprowadził do wzrostu awersji do ryzyka. To sugeruje, że w kolejnych godzinach uwaga inwestorów skupi się już na typowo rynkowych tematach.

Dziś pierwszoplanową rolę będą odgrywać przede wszystkim publikowane wstępne odczyty indeksów PMI dla przemysłu i usług. Po tym, jak w nocy taki indeks został opublikowanych dla sektora przemysłowego w Japonii (52 pkt, prognoza: 52,9 pkt), w kolejnych godzinach poznamy analogiczne indeksy dla Francji, Niemiec i strefy euro, a po południu również dla USA. Oczekuje się, że europejskie indeksy pozostaną na wysokich, zbliżonych do kwietniowych, poziomach, sygnalizując kontynuację ożywienia gospodarczego. Takie dane jednakże są już w cenach i zostaną zignorowane. Większym zaskoczeniem nie będą też wyższe od prognoz odczyty. Stąd też jedynie słabsze wyniki mogą mieć wpływ na nastroje, stając się pretekstem do realizacji zysków na EUR/USD.

W przypadku amerykańskich indeksów PMI prognozuje się w maju ich lekki wzrost. Takie dane, szczególnie gdyby szły w parze z publikowanymi dziś lepszymi od oczekiwań danymi o sprzedaży nowych domów w USA i indeksem Fed z Filadelfii, mogą stać się pretekstem do korekty na tracącym ostatnio dolarze. Gorsze dane "zielonego" dodatkowo pognębią.

We wtorek jeszcze zostanie opublikowany indeks instytutu Ifo dla Niemiec. Dane ujrzą światło dzienne o godzinie 10:00. W maju oczekuje się jego wzrostu do 113,1 z 112,9 pkt. Publikacja ta będzie interpretowana w podobny sposób jak europejskie indeksy PMI.

Powyższa seria raportów makroekonomicznych będzie jednym z czynników kształtujących dziś nastroje na rynku walutowym, pośrednio też wpływając na notowania złotego. Takiego globalnego wpływu pozbawione będą wydarzenia w Manchesterze, lekko jedynie wpływając na osłabienie funta. Drugim czynnikiem, który powinien dziś determinować zachowanie złotego będą notowania EUR/USD. Kontynuacja wzrostów w kierunku 1,13 przełoży się na umocnienie polskiej waluty. Ewentualne spadkowa korekta sprowokuje podobne zachowanie na złotym.

Aktualna sytuacja na wykresie EUR/PLN sugeruje, że po zeszłotygodniowym chwilowym tąpnięciu do 4,1516 zł, euro znalazło silne wsparcie w strefie 4,17-4,18 zł. Mając na uwadze, że niemal wszystkie pozytywne informacje dla polskiej waluty są już w cenach, więc szanse na trwałe pokonanie tej bariery są bardzo małe. To zaś sugeruje, że wspólna waluta prawdopodobnie w najbliższym czasie rozpocznie konsolidację w okolicach 4,20 zł, a gdy znajdzie się pretekst do przeceny złotego, to kurs EUR/PLN może wrócić do 4,25 zł.

Zupełnie inaczej prezentuje się sytuacja na wykresach USD/PLN i CHF/PLN. Wprawdzie są one już mocno wyprzedane, przez co z każdym dniem rośnie ryzyko wzrostowej korekty, ale wciąż jeszcze nie ma sygnałów do takiej realizacji zysków.

Marcin Kiepas

główny analityk Fundacji FxCuffs

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Nowa kolej gondolowa w Polsce. Ma ruszyć w przyszłym roku
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Szpital wybudował SOR, ale nie został otwarty. Bo się nie opłaca
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Donald Trump podejmuje decyzje, niektórzy zarabiają krocie. Analizy wskazują na Biały Dom
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Buddyjscy mnisi zatrzymani na lotnisku. Przemycali 100 kg narkotyków
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
Chcą likwidacji systemu kaucyjnego. Wysłali list do Donalda Tuska
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
USA blokują, a statki i tak płyną. 4 mln baryłek irańskiej ropy w jeden dzień
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Gospodarki Zatoki Perskiej zmierzają ku najgłębszemu kryzysowi od pandemii
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Prokuratura sprawdzi firmę ZEN. W radzie nadzorczej zasiada Andrzej Duda
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Premier Słowacji chce do Moskwy. Sikorski zabiera głos ws. zgody na przelot
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Iran zmienia strategię. Nowa propozycja dla USA
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Polska Grupa Górnicza pożegna w tym roku tysiące pracowników. Ruszyły odprawy
Podwyżka akcyzy na alkohol wraca. Polska 2050 składa projekt
Podwyżka akcyzy na alkohol wraca. Polska 2050 składa projekt