Wojas ciągle nie wyszedł na prostą. Sprzedaje mniej niż przed epidemią

Jeden z największych polskich producentów obuwia ciągle notuje wyniki gorsze niż przed rokiem. W związku z epidemią koronawirusa jest mniej klientów. Wydali oni w salonach Wojasa w lipcu o 1,5 mln zł mniej.

Do salonów Wojasa wracają klienci, ale sprzedaż jest mniejsza niż rok wcześniej.
Źródło zdjęć: © Flickr
Damian Słomski

Wojas podsumował lipcową sprzedaż. Przychody wyniosły 20,27 mln zł, a to oznacza spadek o 7,1 proc. w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. To już kolejny miesiąc z rzędu, gdy wyniki są gorsze. Klienci ciągle rzadziej odwiedzają sklepy niż przed epidemią koronawirusa.

Wakacyjny lipiec okazał się nawet gorszy od czerwca, gdy sprzedaż była ponad 2 mln zł większa. Wtedy też roczny spadek był na poziomie tylko 3,7 proc.

Jeśli zsumujemy wyniki od stycznia to okaże się, że tegoroczna sprzedaż jest prawie 15 proc. niższa niż w tym samym okresie 2019 roku. Do tej pory całkowite przychody Wojasa były na poziomie 123 mln 140 tys. zł. Warto dodać, że sama detaliczna sprzedaż stanowi około 70 proc. tej kwoty. I tylko biorąc tę część pod uwagę, spadek sprzedaży sięga 25 proc.

Zmiany w Kodeksie pracy. Duża nowelizacja już jesienią

Wcześniej głos zabrał zarząd Wojasa, który szacuje, że w związku z pandemią przychody grupy Wojas będą w całym roku niższe około 20 proc. w porównaniu z 2019 rokiem. Straty związane z utratą całego sezonu sprzedażowego wiosna/lato 2020 można szacować już na ponad 10 mln zł na poziomie zysku netto.

Lockdown oznaczał w przypadku grupy Wojas zamknięcie od 14 marca do 3 maja sklepów Wojas i Bartek w centrach handlowych, gdzie znajduje się 97 proc. wszystkich sklepów własnych tych marek.

M.in. w związku z trudną sytuacją, właściciele Wojasa najprawdopodobniej zdecydują 14 sierpnia o niewypłacaniu dywidendy z zysków za 2019 rok. W całości ma trafić na kapitał zapasowy spółki.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Ból głowy Władimira Putina. Wydobycie ropy spada. Rosną upusty
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Semestr studiów zaliczony w godzinę. "Newsweek": Collegium Humanum to pikuś
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
Kaucja na tzw. małpki? Prezes operatora kaucyjnego jest na "tak"
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
To koniec mObywatela? Oto co ma zastąpić aplikację. Jest projekt
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Reforma PIP. Radczyni prawna wskazuje kluczowe różnice między B2B a etatem
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Fotowoltaika na balkonie. Policzyli, ile można zaoszczędzić na rachunkach
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Polacy w obliczu finansowych kłopotów. Z czego zrezygnują? Zaskakujące odpowiedzi
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Wołodymyr Zełenski apeluje do UE o nowe sankcje. Wskazał cel
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Koniec uzależnienia od USA? Nowa strategia Kanady
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Węgry wściekle na Ukrainę. Poszło o dostawy ropy
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
Polacy ofiarami serii zatruć w Norwegii. Media: nikt ich nie ostrzegł
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki
"Sibir" na Bałtyku. Rosyjski atomowy lodołamacz ściągnięty z Arktyki