100 mln zł rocznie na związki. Rozdrobnienie organizacji i luki w przepisach
Związki zawodowe w czterech największych spółkach górniczych kosztują prawie 100 mln zł rocznie. Eksperci i część związkowców przekonują, że problemem nie są wynagrodzenia działaczy, lecz rozdrobnienie organizacji i luki w przepisach - czytamy we wtorkowej "Rzeczpospolitej".
Według gazety to nie wynagrodzenia wydają się problemem, a – jak mówią eksperci, a także niektórzy związkowcy – zbyt duża liczba związków zawodowych, które mają swoje reprezentacje. "Na koniec dnia jednak i tak karty rozdają największe centrale związkowe" - pisze dziennik.
Według danych zebranych przez "Rzeczpospolitą", największe koszty ponosi Polska Grupa Górnicza. Gazeta informuje, że w spółce zatrudniającej ok. 35 tys. osób do pracy związkowej oddelegowanych jest średnio 240 pracowników, a koszt ich wynagrodzeń sięga 48 mln zł rocznie. Natomiast, w przypadku funkcjonowania związków zawodowych w JSW koszty w 2025 r. wyniosły ok. 34,3 mln zł.
Według "Rz" o ile w przypadku wynagrodzeń nie ma tu kontrowersji, to w przypadku tzw. uzwiązkowienia spółek górniczych problem jest i to on może generować dodatkowe koszty.
W JSW ten współczynnik jest największy - w firmie działają 82 zakładowe organizacje związkowe, a statycznie każdy pracownik należy średnio do niemal dwóch związków zawodowych jednocześnie.
Tej firmy zazdrości nam Europa. Oglądaj "Biznes Klasę"
"Krytycy obecnych przepisów wskazują, że rozdrobnienie organizacji prowadzi do mnożenia oddelegowań do związków i dodatkowych kosztów" - możemy przeczytać w "Rzeczpospolitej".
Jak wskazuje gazeta, eksperci opowiadają się za nowelizacją ustawy o związkach zawodowych. Ich zdaniem nowe przepisy powinny uporządkować system. Jednocześnie podkreślają, że nie rozwiąże to problemów górnictwa, które tylko w 2026 r. otrzyma z budżetu państwa ok. 7,5 mld zł wsparcia.