Aplikacje pomagające przy pandemii. Europosłowie mają wątpliwości

Aplikacje, które mają pomagać w walce z koronawirusem, śledzą obywateli. Europosłowie przyglądają się sprawie i mają mnóstwo pytań i wątpliwości.

Aplikacje śledzą obywateli? Dyskusja w Unii Europejskiej
Źródło zdjęć: © Getty Images
Paweł Orlikowski

Europosłowie mają mnóstwo pytań i wątpliwości w kwestii aplikacji śledzących obywateli, a mających pomóc w walce z koronawirusem - czytamy w "Wyborczej". Europejskim pionierem była tu Belgia, ale pod koniec kwietnia rząd nagle ogłosił, że póki co rezygnuje z rozwijania tej aplikacji. W dużym stopniu zdecydowały obawy o ochronę prywatności, które - wedle rządowych przewidywań - zniechęcałyby Belgów do instalowania aplikacji.

Czytaj też: Pomoc się nie należy. Agroturystyka w kryzysie, bo należy do rolnictwa

W czwartkowy wieczór aplikacje śledzące były tematem obrad europarlamentarnej komisji LIBE ds. wolności obywatelskich, sprawiedliwości i spraw wewnętrznych. - To technologia bardzo innowacyjna, której skuteczności jeszcze nie można było dowieść. Ale w walce z pandemią powinniśmy sięgać po to, co może nam pomóc - przekonywał europejski inspektor danych osobowych Wojciech Wiewiórowski.

I zaapelował o wypracowanie unijnych standardów przez kraje Wspólnoty oraz unijne instytucje, a nie przez prywatnych inwestorów. Przy czym przychylnie wyrażał się o modelu aplikacji korzystających z sygnału Bluetooth.

Obejrzyj: Galerie handlowe znów otwarte. Klientów mniej, a czynsze te same

Jak czytamy w "Wyborczej", zadaniem aplikacji śledzących jest rejestrowanie spotkań z innymi telefonami (zwykle wyłapywanymi przez Bluetooth). Jeśli u użytkownika jednego z nich zostaje zdiagnozowane zakażenie i jeśli ten fakt zostanie wprowadzony do systemu, informacja o takim kontakcie zakaźnym (przy zachowaniu jego anonimowości) jest rozsyłana do urządzeń, które wcześniej spotkały się z jego telefonem. Dla ich użytkowników to sygnał, by zacząć samoizolację i przetestować się na koronawirusa.

Czytaj także: Płatności w czasie pandemii. Rekordowy obieg gotówki

Krytycy takiego rozwiązania przekonują, że aplikacje stwarzają wielkie ryzyko nadużyć w zakresie prywatności oraz zagrożeń dla bezpieczeństwa danych, a ich skuteczność w zwalczaniu epidemii może się okazać niewielka.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
"Weźcie głęboki oddech". Sekretarz skarbu USA zaapelował do Europy
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Albo Grenlandia, albo cła? Kallas o groźbach Trumpa: bezprecedensowa sytuacja dla UE
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Umowa UE–USA zamrożona. Większość w PE mówi "nie"
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Koniec nadzwyczajnych zasad dla Ukraińców w Polsce. Rząd zdecydował
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
Cios w przewoźników i kluczową branżę w Polsce. Więcej płatnych dróg w e-TOLL
Rząd kontra prezydent o budżet. "Reszta jest teatrem"
Rząd kontra prezydent o budżet. "Reszta jest teatrem"
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Cła za Grenlandię? USA nie wierzą w europejski odwet
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Zmiany w radzie nadzorczej miedziowego giganta
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Rekordowe różnice w cenach ładowania. Właściciele "elektryków" muszą kombinować
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Macron o działaniach USA: celem jest chęć osłabienia Europy
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"
Wicepremier Chin przedstawił ambitne plany Pekinu. Koniec z "fabryką świata"
NBP zwiększa rezerwy złota. Cel: 700 ton
NBP zwiększa rezerwy złota. Cel: 700 ton