Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac.
KRWL
|

Bank zamknął jej konta. Łodzianka uważa, że to przez brak maseczki

198
Podziel się:

Pani Agata z Łodzi przyszła do banku PKO BP w kwietniu. Weszła bez maseczki, ponieważ z powodów zdrowotnych nie może jej nosić. Niezasłoniecię ust i nosa zakończyło się wypowiedzeniem umowy prowadzenia kont. Historię kobiety opisuje ”Gazeta Wyborcza”.

Bank zamknął jej konta. Łodzianka uważa, że to przez brak maseczki
Łodzianka przyszła do oddziału PKO BP bez maski (Adobe Stock)
bELnFNmJ

Kobieta otrzymała ofertę kredytu. Umówiła się na spotkanie. Na miejscu okazało się, że pracownica banku, z którą była umówiona, jest na spotkaniu z innym klientem. Panią Agatę przyjęła dyrektorka oddziału. Po kilkunastu minutach zwróciła uwagę kobiecie, że ta nie ma maseczki.

Pani Agata wytłumaczyła, że nie może jej nosić i ma odpowiednie zaświadczenia lekarskie - czytamy w artykule "Gazety Wyborczej".

Łodzianka powiedział, że przyjdzie następnego dnia i przy okazji będzie chciała wypłacić w kasie banku 50 tys. zł.

bELnFNmL
Zobacz także: 2 mld zł na TVP. Nie ma innego sposobu? "Danina konieczna, ale telewizja musi się trzymać zasad"

Niestety kolejna wizyta w oddziale PKO BP w Łodzi zakończyła się wezwaniem policji. Kobieta nie została obsłużona, nie mogła też wybrać gotówki.

Nie przyjęła mandatu. Złożyła także reklamację w banku i skargę do Polskiej Izby Handlu, Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Łodzi i do Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Łodzi.

bELnFNmR

Z panią Agatą skontaktowała się radczyni prawna PKO BP. Poinformowała kobietę, że bez maski, ze względu na bezpieczeństwo pracowników, nie może zostać obsłużona. Dodatkowo zaproponowano zwiększenie limitu wybranych w bankomacie pieniędzy.

W maju kobieta dostała listy informujące o zamknięciu trzech kont (w tym jej nieletniego syna). Powodem miało być złamanie "umowy rachunku w sposób sprzeczny z naturą tej umowy i społeczno-gospodarczym jej przeznaczeniem, w tym wykorzystywanie rachunku do przeprowadzania rozliczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej lub zarobkowej".

Kobieta umówiła się na spotkanie w innym oddziale PKO BP w Łodzi. Tam też nie chciano jej wpuścić bez maski. Na miejsce przyjechała policja. Kobieta pokazała zaświadczenie kardiologiczne. Policjanci jednak uznali, że nie są w stanie go zweryfikować.

Klientka banku pojechała później na komendę i zaświadczenie wystarczyło do wejścia na komisariat. Pani Agata chciała też zgłosić zawiadomienie o przywłaszczeniu mienia przez bank, bo nie mogła wypłacić pieniędzy. Sprawę przywłaszczenia ostatecznie umorzono.

bELnFNmS

Pani Agata zadzwoniła na infolinię i usłyszała tam, że umowa została wypowiedziana z powodu braku maseczki, ale bank podał inny powód zerwania umowy.

Na jedno z kont ojciec dziecka pani Agaty przelewa od wielu lat alimenty. Kobieta nie ma z nim kontaktu, ponieważ mieszka za granicą. Umowy na prowadzenia rachunku wygasają w lipcu. Alimenty powinny wrócić na konto nadawcy w momencie, kiedy konto pani Agaty nie będzie aktywne.

Sprawą zainteresował się Miejski Rzecznik Konsumentów w Łodzi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bELnFNnm
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(198)
wilqu
3 miesiące temu
Ludzie pracujący w tym banku są prostolinijnie mówiąć "GAMONIAMI", ja po studiach ekonomicznych więcej wiem o kredycie niż ich ekspert kredytowy, CIEMNOGRÓD i tyle.
Buc19
3 miesiące temu
To taki test cifoki! Czeka was to wszystkich życie jak niewolnicy!I to będzie na wasze życzenie! Wszystko ku temu zmierza a ta kofitowa szopka to jest pretekst!
Adrian
3 miesiące temu
Oj coś czuję spore odszkodowanie dla pani.
bELnFNnn
ann57
3 miesiące temu
Ha, ha, ha, ale się uśmiałam. Zwolnienie z obowiązku noszenia maseczki z powodu leczenia się u kardiologa na nadciśnienie. Gdyby na to schorzenie było zwolnienie z obowiązku noszenia maseczki, to co najmniej 3/4 Polaków paradowałoby po ulicach bez maseczek. Czy autor tego artykułu zadał sobie trud sprawdzenia kogo takie zwolnienia dotyczą? Co do p. Agaty, to poszła na "bezczelnego" licząc, że "na piękne oczy" ktoś jej uwierzy, że ma to czego w gruncie rzeczy nie miała, bo gdyby miała, to jej "psim obowiązkiem" było przedstawić takie zaświadczenie na żądanie. A że to co później przedstawiła w banku, czy interweniującym policjantom było nie do zweryfikowania, to najlepiej świadczy, że był to zwykły papierek być może nawet nie podpisany imiennie przez lekarza.
ANARCHISTA
3 miesiące temu
I KTOS MA JESZCZE JAKIES WATPLIWOSCI W JAKIM SWIECIE ZYJEMY !!!!!!!! BANKI TO MAFIE A POLITYCY TO NADZORCY WAS NIEWOLNIKOW. Ps. ja jestem wolny i zdrowy.
...
Następna strona