Obecnie pierwszy próg podatkowy wynosi 12 proc. i dotyczy dochodów do 120 tys. zł. Z kolei osoby z dochodami powyżej tej kwoty muszą płacić podatek w wysokości 32 proc. Jak informował wcześniej minister Domański, obecnie 11 proc. podatników na zasadach ogólnych wpada w wyższą stawkę.
Będą zmiany w podatkach. Oto plan rządu
Premier Donald Tusk w środę zapowiadał zmiany, o których money.pl pisał jako pierwszy: Podatkowy prezent od rządu? Część Polaków zyskałaby kilkaset złotych miesięcznie.
WIDEOTak obchodzą podatki. Prezes znanej firmy nie gryzie się w język
Rząd zapowiada, że nowa skala PIT będzie lepiej dopasowana do rosnących wynagrodzeń. Według propozycji rządu - do 130 tys. zł pozostaje stawka 12 proc., między 130 a 150 tys. zł pojawi się 24 proc., a 32 proc. podatku zacznie obowiązywać dopiero powyżej 150 tys. zł.
Zmiany podatkowe obejmą około 3,5 mln podatników w przyszłym roku. A ta grupa będzie rosła, co wynika ze wzrostu płac i wzrostu gospodarczego - mówił premier podczas konferencji prasowej.
Donald Tusk dodał, że od czasu, kiedy KO objęła rządy, płace w polskiej gospodarce wzrosły o 30 proc.
- Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły miliona ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. A nie mówimy o bogaczach, tylko klasie średniej, na których barkach w dużej mierze spoczywa finansowanie państwa i wydatki na obronność. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy. Zakładamy, że zarobki będą rosły, tak jak rośnie polska gospodarka. I by wyższa pensja nie była za karę, by nie okazywało się pod koniec roku, że przekroczyło się próg podatkowy i wynagrodzenie jest wyraźnie mniejsze. Wiem, że te zmiany były oczekiwane przez miliony Polek i Polaków, dlatego zdecydowaliśmy się na tę decyzję - dodał Donald Tusk.
CIT dla największych firm w górę
Premier Donald Tusk wspólnie z ministrem finansów Andrzejem Domańskim zapowiedzieli także podwyższenie stawki CIT z 19 do 22 proc. dla podmiotów uzyskujących przychody ponad 50 mln euro, czyli 200 mln zł.
Wśród zmian ma być także podniesienie daniny solidarnościowej o 1 pkt. proc. – do 5 proc. Ten podatek dotyczy tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie.
Rząd zapowiada także powrót do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł. Od 2021 r. obowiązuje wyższy niż dotychczas limit przychodów dla podatników ryczałtowych; wcześniej było to 250 tys. euro, a od 2021 r. jest to już 2 mln euro.
- Po naszych poprzednikach otrzymaliśmy zerowy wzrost gospodarczy, potężną lukę VAT, ale wciąż mierzymy się z deficytem i długiem. Dlatego od przyszłego roku przedsiębiorstwa i firmy, które osiągają przychód powyżej 50 mln euro, będą płaciły wyższy podatek CIT. Stawka 22% to mniej więcej średnia dla Unii Europejskiej - przekonywał Minister Finansów Andrzej Domański.
Gigadeficyt Polski. Są nowe dane
Z szacunkowych danych Ministerstwa Finansów dotyczących wykonania budżetu państwa po siedmiu miesiącach 2026 r. wynika, że dochody budżetu sięgnęły blisko 295,66 mld zł. Oznacza to realizację 51 proc. kwoty zaplanowanej na cały rok. Wydatki były zdecydowanie wyższe. Od początku roku państwo wydało blisko 474,97 mld zł, czyli 51,7 proc. rocznego planu.
W efekcie deficyt budżetu państwa wyniósł 141,06 mld zł. To 51,8 proc. kwoty przewidzianej w tegorocznym budżecie. Ustawa budżetowa na 2026 r. zakłada dochody na poziomie 647,2 mld zł, wydatki w wysokości 918,94 mld zł oraz deficyt sięgający maksymalnie 271,74 mld zł.
Po lipcu wykorzystana została więc już ponad połowa tegorocznego limitu deficytu. Co więcej, w porównaniu z poprzednim miesiącem dziura w budżecie zwiększyła się o ponad 17 mld zł.