Benzyna w Rosji rekordowo droga. Wprowadzą nowy zakaz

Rosja szykuje się do zaostrzenia zakazu eksportu benzyny - wynika z nieoficjalnych ustaleń agencji Reutera. Obecnie ograniczenia dotyczą jedynie niewielkiej części eksportu benzyny przez sprzedawców detalicznych. Teraz zakaz ma też dotknąć producentów.

Kraj Władimira Putina ma problem z rosnącymi cenami benzynyKraj Władimira Putina ma problem z rosnącymi cenami benzyny
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | MKHAIL METZEL / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Tomasz Sąsiada

Reuters oparł swoje ustalenia na trzech źródłach z branży, zbliżonych do sprawy. Zakaz ma zostać wprowadzony w nadchodzących dniach w reakcji na podwyżki cen benzyny w kraju. Ma być tymczasowy i obowiązywać w sierpniu i wrześniu.

Agencja podaje, że w pierwszych pięciu miesiącach 2025 r. Rosja zwiększyła eksport benzyny o około 25 proc. w ujęciu rok do roku, osiągając poziom około 2,51 mln ton. Głównymi importerami tego towaru są EgiptTurcja.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sprzedaje 300 aut rocznie. Unika rynku niemieckiego

Tymczasem w Rosji ceny hurtowe benzyny na giełdzie towarowej w Sankt Petersburgu rosną od początku ubiegłego tygodnia, a cena popularnego gatunku benzyny 95-oktanowej osiągnęła rekordowy poziom 76 293 rubli (962,69 dolarów) za tonę.

Reuters podaje, że zakaz nie będzie dotyczył eksportu do krajów zrzeszonych w kierowanej przez Rosję Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (obok Rosji, należą do niej Białoruś, Kazachstan, Armenia i Kirgistan) oraz do krajów takich jak Mongolia, z którymi Rosja zawarła międzyrządowe umowy dotyczące dostaw paliwa.

To nie pierwsza taka decyzja

Agencja przypomina też, że w ciągu ostatnich dwóch lat rosyjski rząd już kilkakrotnie wprowadzał tymczasowe zakazy eksportu benzyny, aby zapobiec niedoborom paliwa i walczyć z wysokimi cenami.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl