Bezrobocie wzrośnie dwukrotnie i zostanie na dłużej. "NBP kreśli czarny scenariusz"

Pod względem spadku PKB najgorsze mamy już za sobą, ale szczyt zwolnień jeszcze przed nami. Prognozy NBP wskazują, że czeka nas znaczący i trwały wzrost bezrobocia. Część zwalnianych pracowników w dotkniętych kryzysem sektorach nie znajdzie innej pracy.

Najgorsze na rynku pracy jeszcze przed nami.
Źródło zdjęć: © East News, NBP
Damian Słomski

Narodowy Bank Polski opublikował swoje najnowsze prognozy gospodarcze. W nich szacuje spadek PKB w tym roku na poziomie 5,4 proc. i wzrost cen rzędu 3,3 proc. Uwaga skupia się głównie na tych statystykach, ale warto też zwrócić uwagę na bezrobocie.

- NBP kreśli czarny scenariusz dla polskiego rynku pracy w najbliższych latach - zauważa Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. Ekspert mówi o trwałym i znaczącym wzroście strukturalnego bezrobocia, mimo gigantycznego programu rządowego mającego chronić miejsca pracy.

Borowski zwraca uwagę na fragment raportu NBP, w którym czytamy, że "część zwalnianych pracowników w dotkniętych kryzysem sektorach nie znajdzie innej pracy ze względu na brak wymaganych kwalifikacji i umiejętności oraz czas potrzebny do ich nabycia".

Wakacje 2020. Jak nie dać się naciągnąć na nieuczciwy nocleg

Dalej NBP wskazuje na wzrost niedopasowania między potrzebami rynku pracy i zasobami ludzkimi, który odzwierciedlony jest w znaczącym wzroście stopy bezrobocia równowagi (tzw. wskaźnik NAWRU). To taki wskaźnik, który obrazuje stopę bezrobocia, nie powodującą przyspieszenia wzrostu płac.

W ostatnim czasie wskaźnik NAWRU był wyższy niż stopa bezrobocia, ale zmiany na rynku pracy wywołane epidemią sprawiły, że do 2022 roku sytuacja będzie odwrotna, a do końca tego roku bezrobocie wyraźnie go przewyższy. To może oznaczać, że skończył się czas podwyżek i dyktowania warunków przez pracowników. I to na dłużej.

Obraz
© NBP | NBP

Dwa razy więcej bezrobotnych

Jeszcze w pierwszych miesiącach tego roku bezrobocie w Polsce było na poziomie około 3 proc. (podobnie jak w drugim półroczu 2019 roku), ale już w drugim kwartale nastąpił wzrost do prawie 5 proc. Z kolei w drugim półroczu, według prognoz NBP, można oczekiwać podwojenia bezrobocia wobec stanu sprzed epidemii. W końcówce roku stopa bezrobocia może być w okolicach 6,4 proc.

Należy podkreślić, że NBP w swoich prognozach posługuje się europejską metodologią wyliczania bezrobocia, a nie tą, do której przyzwyczaił nas GUS. Przykładowo, w maju Eurostat wyliczał bezrobocie w Polsce na 3 proc., a w tym samym czasie GUS podawał 6 proc. Niezależnie od dokładnej wartości, warto podkreślić fakt, że prognozy zakładają w najbliższym czasie podwojenie bezrobocia obserwowanego na początku roku.

Niestety w całym horyzoncie prognozy NBP, czyli do końca 2022 roku, bezrobocie nie wróci do stanu sprzed epidemii. Co więcej, nie spadnie nawet poniżej 5 proc. A były to normą od 2017 roku.

Problemy rynku pracy

Wspomniane wcześniej niedopasowanie możliwości rynku pracy do obecnych potrzeb wyraźnie wybrzmiewa w raporcie NBP, który wskazuje, że "niektóre sektory gospodarki, które w wyniku pandemii i jej następstw trwale zyskują na znaczeniu, zgłaszają problemy z dostępnością wykwalifikowanych pracowników (np. pracownicy obsługujący sprzedaż internetową, kurierzy)".

Oprócz tego negatywnie na potencjał polskiej gospodarki wpływa również związany z kryzysem odpływ migrantów, zwłaszcza pracowników z Ukrainy, choć jego skala jest jak dotąd umiarkowana.

Ciekawie wyglądają statystyki NBP dotyczące liczby ofert pracy. Mniej więcej od 2018 roku, gdy mieliśmy szczyt koniunktury, systematycznie spadała liczba ofert pracy. Na początku tego roku było widoczne drastyczne pogłębienie tego trendu i powrót do poziomów z 2012-2013 roku.

Obraz
© NBP | NBP

Dane z rejestrów urzędów pracy pokazują, że w kwietniu i maju zgłoszono o ponad 40 proc. mniej nowych ofert pracy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Jednocześnie udział firm spodziewających się spadku zatrudnienia przeważa nad odsetkiem firm spodziewających się jego wzrostu.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Rosyjska inflacja oficjalnie hamuje. Nie wszyscy wierzą w spadek
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Nie tylko handel. Dino stawia na nowy biznes. Obok swoich marketów
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
Awaria BLIK-a. Problemy z przelewami od wielu godzin. Mamy wyjaśnienia
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Nie tylko odmowa wjazdu. MON szykuje kolejny zakaz dla chińskich aut
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
Wielka Brytania zmienia zasady pobytu. Dotknie to też Polaków
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
"Zagraża Polsce". Nawrocki mówi o problemie w polskim prawie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa