Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. MIW
|
aktualizacja

Branża turystyczna w Niemczech odczuła skutki zatrucia Odry. Nagły koniec sezonu

10
Podziel się:

Niemiecka turystyka w Meklemburgii-Pomorzu Przednim mocno odczuła problem z zatruciem Odry. Jak przyznają właściciele tamtejszych obiektów noclegowych, duża część rezerwacji nie została zrealizowana, a "sezon skończył się nagle".

Branża turystyczna w Niemczech odczuła skutki zatrucia Odry. Nagły koniec sezonu
Odra, odcinek w Cigacicach. Zatrucie rzeki odczuwają już niemieccy przedsiębiorcy (East News, Piotr Jedzura/REPORTER)

Niemiecka branża turystyczna odczuwa skutki zatrucia Odry

Skutki masowego wymierania ryb w Odrze odczuwają także firmy turystyczne na północnym wschodzie Niemiec. "Sezon zakończył się nagle" – powiedziała w czwartek agencji dpa Elke Schmidt, pracowniczka kempingu w gminie Grambin nad Zalewem Szczecińskim. Połowa rezerwacji nie została zrealizowana.

Dirk Klein z hotelu Haffhus położonego w pobliskiej miejscowości Ueckermuende wypowiada się podobnie. "Dzwoni do nas mniej osób" – powiedział. Osoby, które pytały o terminy, często pytały też o możliwość kąpieli i zasady anulowania rezerwacji. Na odwołanie pobytu zdecydowało się też wielu klientów.

Według stowarzyszenia turystycznego Seenland Oder-Spree mniej urlopowiczów jest również w regionach Brandenburgii bezpośrednio dotkniętych katastrofą.

Do tej pory w Meklemburgii-Pomorzu Przednim nie zauważono martwych ryb ani nie stwierdzono nietypowych wartości pomiarowych w związku z katastrofą ekologiczną na Odrze. Na wszelki wypadek władze odradzają jednak kąpanie się, wędkowanie, łowienie ryb i czerpanie wody z Zalewu Szczecińskiego.

Przypomnijmy, że zatrucie Odry jest problematyczne również dla polskich przedsiębiorców. Północna Izba Gospodarcza wystosowała w związku z tym dramatyczny apel do rządu. Jak wyjaśniano, "funkcjonowanie przedsiębiorców zostało odcięte właściwie z godziny na godzinę", a straty liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych. Część przedsiębiorców dotkniętych katastrofą ekologiczną planuje protest, który ma zwrócić uwagę rządu na ich sytuację.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
turystyka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(10)
Powiewa mi to...
miesiąc temu
Nic mnie nie obchodzą Niemcy. To głąby mające o sobie zbyt wysokie mniemanie. Jak pojedziesz do nich to może co setny zna angielski, bo myślą, że każdy musi szbrechać po niemiecku. Próbowaliśmy w lipcu znaleźć stację paliw i po zapytaniu kilku ludzi w średniej wielkości miasteczku gdzieś w Niemczech, zaledwie jeden załapał o co nam chodzi i na migi pokazał gdzie jechać, bo nie potrafił powiedzieć tego po angielsku.
Jabol
miesiąc temu
I następnie miliony pójdą na odszkodowania
buhahahaha
miesiąc temu
O Odra zabrala sie iobalila " III Rzesze "..
Heh
miesiąc temu
Oj jakie biedne te niemce, a kto nam zapłaci odszkodowanie za śmierć milionów ludzi w czasie drugiej wojny światowej ja się pytam? A ile wtedy Niemcy zwierząt wybili rozjeżdżając nasze lasy czołgami i bombardując je niemiłosiernie? Kto chodzi na grzyby ten wie ile jeszcze jest lejów po bombach w lasach i jakoś tak wcale się do tego nie poczuwają.
Pawel
miesiąc temu
A Polska odczówa skutki Drugiej Wojny Światowej do dzisiaj