Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

Przedsiębiorcy znad Odry zablokują drogi. Chcą, by rząd zagęścił ruchy

27
Podziel się:

Katastrofa ekologiczna na Odrze to również dramat dla firm działających przy rzece. - Klienci po prostu pouciekali - alarmuje Północna Izba Gospodarcza w Szczecinie. "Gazeta Wyborcza" pisze natomiast, że kilkudziesięciu przedsiębiorców zawiązało "koalicję mostów nadodrzańskich". To oznacza kłopoty dla kierowców. I to już w środę (17 sierpnia).

Przedsiębiorcy znad Odry zablokują drogi. Chcą, by rząd zagęścił ruchy
Do wtorku z zanieczyszczonej Odry wyłowiono 100 ton śniętych ryb (East News, Krzysztof Kaniewski/REPORTER)

- Stoimy kolejny tydzień. Odwołaliśmy imprezy, rejsy galarami, stoją barki, zamknęliśmy kuchnię. Firmy zerwały umowy na eventy pracownicze. Nie istniejemy - mówi "GW" Tomasz Włoch, który z bratem Piotrem prowadzi Przystań Tu w Cigacicach pod Zieloną Górą.

Tomasz Włoch to jeden z kilkudziesięciu przedsiębiorców, którzy zawiązali "koalicję mostów nadodrzańskich". Mają zamiar protestować, blokować ruch na mostach przez Odrę, dopóki rząd nie wyjaśni przyczyny zanieczyszczenia rzeki. Pierwszy protest już w środę (17 sierpnia) w Cigacicach.

Przedsiębiorcy znad Odry zablokują drogi i mosty

- Zablokujemy nawet most przy drodze S3 i inne - od Szczecina po Opole. Będziemy je blokować tak długo, aż rząd wskaże truciciela i substancję - mówi współwłaściciel Przystani Tu. Zapowiada też, że przedsiębiorcy działający przy rzece wystąpią do państwa z pozwem zbiorowym o odszkodowanie.

W najtrudniejszej sytuacji są ci, którzy między wiosną a jesienią muszą zarobić na zimę. Jednym z nich jest Ryszard Fertała, właściciel wypożyczalni m.in. kajaków i rowerów wodnych oraz terenu rekreacyjnego nad Odrą w Szczecinie.

Przedsiębiorca podzielił się z "GW" wynikami świątecznego poniedziałku. W zwykłych okolicznościach sprzedałby tysiąc biletów na wstęp do terenu wypoczynkowego. Sprzedał natomiast dwa. Do tego, jak mówi Fertała, na sam wrzesień odwołano mu już 25 z 40 rezerwacji.

Zanieczyszczona Odra. Apel do rządu i samorządów o pomoc

Niezależnie od "koalicji mostów nadodrzańskich" apele do rządu oraz władz lokalnych wysłała wcześniej Północna Iza Gospodarcza. Prezes PIG zaapelowała do rządu o natychmiastowe uruchomienie programu wsparcia dla nadodrzańskich przedsiębiorców, których biznesy ucierpiały w wyniku katastrofy ekologicznej.

- Od ubiegłego tygodnia odbieramy dramatyczne telefony od zdesperowanych przedsiębiorców. Mówią o tym, że ogłoszony "zakaz korzystania z Odry" sprawił, że klienci po prostu pouciekali. Odwoływane są rezerwacje w ośrodkach agroturystycznych, nie ma klientów na wypożyczanie kajaków czy żaglówek, nie ma chętnych do wypoczywania w ośrodkach nad wodą, skoro nie można korzystać z wody – twierdzi Hanna Mojsiuk, prezes PIG.

O niechęci do kupowania ryb przez turystów mówi np. Swietłana Szalwa ze smażalni Wiking Trzebieży. - Jest to już wszystko odczuwalne. Ludzie nie chcą kupować ryb. W sobotę na rybę czekało się u mnie godzinę, a dzisiaj smażę na bieżąco. Będziemy się zastanawiać, co zrobić, czy będziemy podejmować działanie. Obawiamy się, że ceny ryb będą jeszcze bardziej rosnąć - twierdzi kobieta.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(27)
pap
miesiąc temu
Zamknac KGHM to napewno oni.
lolo
miesiąc temu
Nachapali sie z rodzinami Milionow ,oni niczego nie odczuwaja jak ich prezes ,ktory odplynal od rzeczywistosci,,Zreszta on zakupow nie robi i sam nie chodzi,prawie noszony przez sluzby w lektyce.
abc
miesiąc temu
Niech blokują Nowogrodzką, Mickiewicza, Wiejską, a nie utrudniają życie zwykłym ludziom podróżujących autem lub pracującym jako kierowcy
Aga
miesiąc temu
Rząd nie dba o naród ma nas w nosie i tyle w temacie brakuje wszystkiego takiego rządu jeszcze nie bylo
Taka prawda
miesiąc temu
Taki kraj, taki rząd. Masz firmę i nie wiesz co będzie jutro. Rząd podejmuje decyzje, które rujnują tysiące przedsiębiorców, ot tak, z dnia na dzień, kogo to obchodzi. Sąsiad miał firmę montującą panele fotowoltaiczne, od kwietnia nie ma chętnych, musiał zamknąć, bo nie ma zleceń. Nowe przepisy i ludziom się nie opłaca. I tak można wymieniać: zamknęli tereny przygraniczne z Białorusią- turystyka szoruje po dnie, mamy skażenie Odry- "śledztwo" nic nie wnosi- twoja firma nie istnieje. Taka polska smutna rzeczywistość.
...
Następna strona