WAŻNE
TERAZ

Media: Trump składa ofertę Nawrockiemu. Chodzi o Radę Pokoju z Putinem

Budżet Unii. Przed nami kluczowy tydzień. Ekspert mówi, kiedy mają zapaść decyzje

Polska i Węgry grożą zawetowaniem unijnego budżetu. Emocji jest coraz więcej, bo decyzja powinna zapaść w przyszłym tygodniu. Ekspert mówi, czym Unia kusi zbuntowane kraje.

Morawiecki i OrbanPolska i Węgry grożą zawetowaniem unijnego budżetu. Przed nami kluczowy tydzień
Źródło zdjęć: © PAP | Radek Pietruszka
Mateusz Madejski

W grze są gigantyczne pieniądze. To 1,1 bln euro budżetu UE na lata 2021–2027 i  750 mld euro funduszu odbudowy gospodarki po pandemii.

Polska i Węgry mówią jednak o storpedowaniu tych planów, bo nie godzą się na powiązanie wypłat z praworządnością.

Kluczowe dni

Kiedy powinny zapaść decyzje? Zgodnie z unijnymi przepisami w poniedziałek 7 grudnia. Teoretycznie brak porozumienia do tego czasu powinien oznaczać zastosowanie prowizorium budżetowego, które może być bardzo dla Polski niekorzystne.

Morawiecki i negocjacje z Merkel. Wiceminister o "dyskusji o przyszłości Unii Europejskiej"

Jednak pod koniec przyszłego tygodnia, 10 i 11 grudnia, odbędzie się w Brukseli szczyt państw Unii. I jak mówi money.pl Piotr Buras, dyrektor warszawskiego biura European Council on Foreign Relations, to raczej na szczycie należy się spodziewać kluczowych decyzji, a nie w poniedziałek.

- Prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie, aby klamka zapadła przed tak ważnym spotkaniem przywódców - mówi ekspert.

Czy zatem 10 i 11 grudnia premierzy Polski i Węgier ostatecznie zakomunikują swoją zgodę na budżet lub jej brak? Według eksperta tak właśnie powinno się stać. Jak jednak zaznacza, można również sobie wyobrazić przedłużenie negocjacji.

- Już sprawa brexitu pokazała, że Unia jest dość kreatywna przy rozwiązywaniu sporów - uważa Piotr Buras. Jak jednak dodaje, trudno właściwie określić, czemu takie przeciąganie liny miałoby służyć.

Trzy opcje na stole

Przywódcy unijnych krajów nie ukrywają, że bardzo zależy im na porozumieniu z Polską i Węgrami. Jednak nie za cenę rezygnacji z powiązania wypłat z praworządnością.

Czy więc pogodzenie stanowisk Polski i Węgier oraz pozostałych państw jest w ogóle realne? Jak mówi Piotr Buras, można sobie wyobrazić trzy scenariusze, w których Unia próbuje wyciągnąć rękę do zbuntowanych krajów. - Tak, aby mogły wyjść z tego wszystkiego z twarzą - wyjaśnia.

Pierwszy z nich, jak opowiada ekspert, zakłada polityczną deklarację państw i rządów. W tej wersji zasada powiązania wypłat z praworządnością by się ostała - ale kraje UE by się zobowiązały nie wpływać na kwestie legislacyjne, chociażby w kwestiach takich jak prawa osób LBGT+ czy w sprawie aborcji.

Jak podkreśla Piotr Buras, polityczne koszty dla Unii przy takim rozwiązaniu byłyby właściwie zerowe. Bo przecież w kwestii praworządności nie chodzi o ingerencję w samo brzmienie prawa.

Drugi scenariusz byłby dla krajów Unii bardziej wymagający. To miałoby być zakończenie procedury z art. 7 wobec Polski i Węgier w związku z łamaniem praworządności. Ekspert podkreśla, że samo zakończenie procedury nie oznaczałoby, że z praworządnością w Polsce jest w porządku. Jednak jego zdaniem rządzący w Warszawie i Budapeszcie mogliby to tak "sprzedawać" w swoich krajach.

Trzecim pomysłem na kompromis może być moratorium na wejście w życie powiązania funduszy z praworządnością. Takie opóźnienie mechanizmu mogłoby potrwać według eksperta pół roku lub rok. Jednak jego zdaniem byłoby to szkodliwe z punktu widzenia Unii - bo to pozwalałoby na obchodzenie zasad Wspólnoty przez pewien czas.

A co jeśli zgody nie będzie? W przypadku weta Polski i Węgier unijny budżet będzie ustalany na podstawie prowizorium. W historii Unii w obecnym jej kształcie nigdy coś takiego się nie wydarzyło.

Osobną kwestią jest Fundusz Odbudowy, czyli dodatkowe pieniądze na pomoc w walce z kryzysem gospodarczym wywołanym pandemią. Wielu ekspertów sugeruje, że w przypadku weta Warszawy i Budapesztu swój własny fundusz może stworzyć 25 krajów UE - bez Polski i Węgier.

W czwartek Komisja Europejska wszczęła "dodatkową" procedurę wobec Polski o naruszenie unijnego prawa w kwestii Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Czy ma to być unijne narzędzie nacisku na Polskę? Eksperci nie wiążą tego bezpośrednio z negocjacjami w sprawie budżetu. Rozmowy są prowadzone na poziomie przywódców państw, na nie przez KE.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu