Budżet w rękach prezydenta. Nieoczekiwany scenariusz na stole?

Karol Nawrocki ma siedem dni na decyzję w sprawie ustawy budżetowej na 2026 rok. Rząd liczy na jego podpis, ale w Pałacu Prezydenckim już badają, czy jest możliwość złożenia skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Jak słyszymy, na razie jednak wielu argumentów za takim finałem nie ma. Gdyby do tego doszło, pojawi się problem, bo... w TK jest za mało sędziów do rozpatrzenia skargi.

Los budżetu, który przygotował Andrzej Domański jest w rękach prLos budżetu, który przygotował minister finansów Andrzej Domański jest w rękach prezydenta Karola Nawrockiego
Źródło zdjęć: © East News | Stach Antkowiak, Filip Naumienko
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Kancelaria Prezydenta RP analizuje budżet na 2026 rok. Poprawki Senatu posłowie przegłosowali w miniony piątek. Prezydent Nawrocki ma siedem dni na decyzję od momentu wpłynięcia projektu do KPRP. To jak dotąd nie nastąpiło.

Politykom koalicji odpadło największe zmartwienie związane z procedurą budżetową, czyli groźba rozpisania przez prezydenta przedterminowych wyborów. Tak mogłoby się stać, gdyby ustawa nie wpłynęła do głowy państwa w ciągu czterech miesięcy, od kiedy rząd wysłał projekt do Sejmu. Ten termin mijał pod koniec stycznia, więc Sejm zakończył prace nad budżetem z bezpieczną rezerwą.

Jednak pozostaje znak zapytania co do ruchu samego prezydenta. Karol Nawrocki ma dwie możliwości: może ustawę podpisać lub wysłać ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie tak zwanej kontroli prewencyjnej. W tym przypadku nie ma możliwości weta. W grę wchodzi jeszcze podpisanie ustawy i jej wysyłka do TK po tym fakcie. Tak zrobił rok temu Andrzej Duda.

Zalewski o spotkaniu Tuska z prezydentem. "Współpracujmy"

Wniosek na Berdyczów?

Teoretycznie konsekwencje zaskarżenia do TK zamiast złożenia podpisu są kompletnie niemożliwe do przewidzenia. Zgodnie z literą Konstytucji nie ma tu wprawdzie większych wątpliwości, bowiem w przypadku złożenia skargi przez Nawrockiego Trybunał ma wyznaczony z góry okres dwóch miesięcy na rozpatrzenie wniosku. Ale są dwa problemy.

Po pierwsze ustawa o TK przewiduje, że orzeczenia w sprawie prezydenckich skarg Trybunał wydaje w pełnym składzie, a to oznacza co najmniej 11 sędziów. Tyle że dziś w TK zasiada 9 sędziów, bo koalicja nie uzupełnia wakatów. Może to zrobić, ale nie wiadomo kiedy. Ponadto jedną kwestią jest liczba, a drugą status izby, ponieważ rząd na podstawie uchwały Sejmu z marca 2024 w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego z lat 2015-2023 nie publikuje orzeczeń TK. Politycy koalicji sami się zastanawiają, kiedy i jak doprowadzić do sytuacji, w której orzeczenia będą znowu publikowane.

Jak widać, ewentualna skarga prezydenta do TK na budżet to dziś droga w nieznane i część naszych rozmówców zastanawia się nad konsekwencjami.

Poleciłem u siebie zorientować się, jakie skutki będzie miało działanie na podstawie projektu budżetu, bo dopóki nie byłaby znana decyzja TK, to funkcjonujemy na podstawie projektu złożonego przez rząd do Sejmu - mówi nam członek rządu.

Sejm nie dokonał wprawdzie jakiejś rewolucji w projekcie rządowym, ale korekty w budżetach części instytucji nastąpiły, zwłaszcza gdy na ostatniej prostej Sejm przyjął poprawki Senatu. I tak oto budżet IPN wynoszący 610 mln zł został przycięty o 10,5 mln zł, co oznacza wzrost wydatków o 3 proc. rok do roku. Z kolei budżet Krajowej Rady Sądownictwa zaplanowany został w projekcie budżetu na rok 2026 przyjętym przez RM w wysokości 34,4 mln zł, został zmniejszony po poprawce Senatu o 7,6 mln zł, ale to i tak wzrost o 26 proc. wobec zeszłego roku. Podobnie postąpiono z TK. Tu pierwotnie Sejm nie wprowadził zmian do projektu rządowego, w którym budżet Trybunału wynosił 76,5 mln zł, ale Senat zaproponował jego zmniejszenie o 9 mln zł, co i tak oznacza skok o prawie 28 proc.

Pieniądze z cięć tych instytucji przeznaczono m.in. na zwiększenie dotacji dla Europejskiego Centrum Solidarności, Biblioteki Narodowej w Warszawie oraz Polskiej Organizacji Turystycznej, a także na dodatkowe etaty dla resortu cyfryzacji, co ma zwiększyć cyberbezpieczeństwo.

Większych zmian w rządowej propozycji dokonał Sejm, zanim ustawa trafiła do Senatu. M.in. zwiększył budżety służb specjalnych: ABW do niemal 1,17 mld zł z 1 mld zł oraz Agencji Wywiadu do 497 mln zł z 442 mln zł. Beneficjentem sejmowych zmian w projekcie był także resort nauki, dzięki czemu łącznie z wyjściową propozycją rządu wydatki na jego cel rosną o 1 miliard złotych w porównaniu z 2025 r. Ogólnie ustawa zakłada, że wydatki budżetu państwa w przyszłym roku wyniosą 918,9 mld zł, przy dochodach w wysokości 647,2 mld zł. Tym samym deficyt budżetu ma nie przekroczyć poziomu 271,7 mld zł.

Dopóki nie będzie podpisu Karola Nawrockiego pod ustawą, zmiany wprowadzone poprawkami posłów i senatorów nie mogą wejść w życie. Do tego czasu podstawą do gospodarowania finansami państwa jest projekt ustawy przygotowany przez rząd.

Dla ministra finansów sprawa jest prosta: budżet jest dobry, więc prezydent powinien go podpisać.

Co zrobi Karol Nawrocki?

Ale jeśli chodzi o Kancelarię Prezydenta, już zaczęły się analizy ustawy pod kątem ewentualnej skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Jak na razie, jeśli chodzi o możliwe powody, to brana jest pod uwagę głównie kwestia przycięcia budżetów tzw. świętych krów w kontekście orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z maja zeszłego roku. To precedensowe orzeczenie wydane na podstawie skargi prezydenta Andrzeja Dudy, który wysłał ją do TK już po podpisaniu ustawy. Przedmiotem skargi było zmniejszenie przez koalicję budżetów TK i KRS, których składy koalicja kwestionuje na podstawie wspomnianej wyżej uchwały. W efekcie obcięto wynagrodzenia dla sędziów w obu instytucjach. Orzeczenie, jak inne, nie zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw.

Plany finansowe zawarte w ustawie budżetowej muszą zapewniać organom konstytucyjnym wystarczającą ilość środków niezbędnych do sprawnej, ciągłej i pełnej realizacji konstytucyjnie oraz ustawowo określonych zadań - można wyczytać w orzeczeniu.

Ale zdaniem szefa Sejmowej komisji finansów publicznych Janusza Cichonia z KO, sytuacja w tym roku jest inna.

Nie widzę powodów do zaskarżenia ustawy przez prezydenta. Najbardziej bolą Kancelarię cięcia w TK, KRS i IPN. Natomiast we wszystkich tych instytucjach budżety są wyższe niż ubiegłoroczne i z zachowaniem parametrów, jakie przyjęto do konstrukcji budżetu we wszystkich instytucjach państwa, czyli 3 proc. wzrostu, a nawet niekiedy wyżej - podkreśla Cichoń.

Faktycznie, w tym roku koalicja oszczędziła budżety KRS oraz TK przed podobnymi, jak w zeszłym roku, drastycznymi cięciami, między innymi z powodu tego, że spodziewa się w ciągu roku obsadzenia jej swoimi nominatami.

Ale od jednego z naszych rozmówców z Kancelarii Prezydenta słyszymy, że w kontekście orzeczenia TK powinno być brane nie tylko, jak budżety tych instytucji wzrosły wobec poprzedniego roku, ale także, jak zostały zredukowane wobec wyjściowej propozycji. - Jeśli chodzi o KRS czy TK, nie ma tu większych różnic, ale inaczej jest w przypadku IPN. Tu zmiana jest dwucyfrowa - zauważa jeden z naszych rozmówców. Budżet Instytutu został zmniejszony o około 80 mln zł, co stanowi 12 proc. pierwotnego wariantu, choć i tak budżet IPN rośnie o około 25 mln zł.

Jak słyszymy ze strony KPRP, to nie szukanie pretekstu, a raczej sprawdzanie, czy są argumenty za ewentualnym zaskarżeniem budżetu. - Na koniec to jest i tak decyzja polityczna, obudowana różnymi elementami. Ona może być nawet elementem szerszej układanki - podkreśla jeden z naszych rozmówców.

Lecz od innego rozmówcy także związanego z Pałacem słyszymy, że jak na razie nie widać podstaw do weta. - Dziś raczej nie widać takiej możliwości. Poza tym, co da skarga? Będzie awantura na dwa miesiące i tyle - ocenia rozmówca związany z Pałacem, choć jednocześnie nie przesądza ostatecznej decyzji.

Brak skargi to wersja najlepsza dla rządu. Rada Ministrów już ma problem z powodu weta Karola Nawrockiego, który zatrzymał podwyżki akcyzy czy opłaty cukrowej, co zmniejszyło planowane dochody budżetu.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Zalando i Temu z ogromną karą. Poszło o promocje
Zalando i Temu z ogromną karą. Poszło o promocje
"Tryb zimowy" w Niemczech. Wielkie utrudnienia na lotnisku
"Tryb zimowy" w Niemczech. Wielkie utrudnienia na lotnisku
Nadwyżka ropy na rynku. Ceny będą spadać? Oto najnowsza prognoza
Nadwyżka ropy na rynku. Ceny będą spadać? Oto najnowsza prognoza
Mróz robi swoje. Ceny gazu wystrzeliły
Mróz robi swoje. Ceny gazu wystrzeliły
Gorąco na świecie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Gorąco na świecie. Oto co się dzieje z cenami ropy
Boją się, że kluczowego metalu zabraknie. Ceny idą na rekord
Boją się, że kluczowego metalu zabraknie. Ceny idą na rekord
Prawo jazdy od 17 roku życia. Oto zmiany w przepisach
Prawo jazdy od 17 roku życia. Oto zmiany w przepisach
Trump grozi gigakoncernowi energetycznemu. "Może zostać odcięty"
Trump grozi gigakoncernowi energetycznemu. "Może zostać odcięty"
Drugi kraj blokuje chatbot Elona Muska. Oto powód
Drugi kraj blokuje chatbot Elona Muska. Oto powód
Koszty wymknęły się spod kontroli. Oto co miało pogrążyć JSW
Koszty wymknęły się spod kontroli. Oto co miało pogrążyć JSW
Wielka mobilizacja w sprawie Grenlandii? Niemcy mają plan. Na stole zwiększenie obecności wojskowej
Wielka mobilizacja w sprawie Grenlandii? Niemcy mają plan. Na stole zwiększenie obecności wojskowej
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 12.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 12.01.2026