Carrefour otworzy się w niedziele? Pracownicy oburzeni. "Brak poszanowania godności"

Carrefour podpisał umowę o świadczenie usług pocztowych, a dzięki temu jest na prostej drodze do otwarcia sklepów w niedziele. Zdecydowanie sprzeciwiają się temu pracownicy sieci handlowej, którzy oskarżają pracodawcę o "brak poszanowania godności".

Zakaz handlu. Carrefour również może otworzyć w niedzieleZakaz handlu. Carrefour również może otworzyć w niedziele
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Stéphane LEITENBERGER, Photoagriculture

Carrefour Polska podpisał przed kilkoma dniami umowę z firmą Pointpack na świadczenie usług pocztowych. Dla klientów oznacza to, że będą mogli nadać i odebrać paczki w sklepach sieci. Dla firmy otwiera to możliwość otwarcia swoich placówek w ostatni dzień tygodnia.

Choć firma jeszcze nie ogłosiła oficjalnie, że otworzy się w niedziele, to na reakcję pracowników nie musiała długo czekać. Jak podaje Radio Zet, Związkowa NSZZ "Solidarność" w Carrefour Polska wydała oświadczenie, w którym ocenia, że odebranie pracownikom jednego dnia wolnego, który zagwarantowała im ustawa ograniczająca handel w niedziele, jest "brakiem poszanowania godności pracowników".

Zdaniem związkowców "wielozadaniowość, niskie wynagrodzenia, narażenie na zakażanie COVID-19 są dostatecznym czynnikiem stresującym pracowników handlu". Dlatego też sprzeciwiają się oni ewentualnym pomysłom otwarcia sklepów w niedziele.

Zakaz handlu. "Solidarność" chce zmiany prawa

Temat otwarcia się w niedziele przez Carrefour przykrył temat sprzedaży tej sieci w Polsce. Gigant przyznał w czerwcu, że nie wyklucza takiego rozwiązania. W sierpniu natomiast pojawiła się informacja, że Carrefour połączy się z Auchanem w Polsce.

Carrefour jednak nie jest pierwszą siecią handlową, która poprzez umowę o świadczeniu usług pocztowych stara się ominąć ustawę o ograniczeniu handlu w niedziele. W prawnej awangardzie szły sklepy franczyzowe, takie jak m.in. Żabka, Delikatesy Centrum, Lewiatan, czy ABC.

Warunki gry zmieniła jednak dopiero odwaga dyskontów i dużych sklepów, które również śmiało korzystają z prawnego wytrycha. Przed szereg wyszedł Kaufland, który już w czerwcu ogłosił, że wprowadza w swoich sklepach usługi pocztowe. Ostatecznie sklepy tej sieci przyjmą klientów dopiero od 5 września. Ale lawina już ruszyła.

Jako następna na taki krok zdecydowała się Biedronka. Nic nie dał odpór, jaki przygotowali pracownicy sieci należącej do Jeronimo Martins.

Umowę ta sieć podpisała jednak z Pocztą Polską, czyli spółką skarbu państwa. To szczególnie oburzyło polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy przygotowali projekt ustawy uszczelniającej zakaz handlu.

Na razie jednak sklepy w niedziele otwierają również takie sieci, jak: Bricomarche, Euro Sklep, Dino, a od 5 września - Lidl Polska.

Wybrane dla Ciebie