Ceny gazu w górę. Polski gigant reaguje
Grupa Azoty w oświadczeniu potwierdza informacje o wstrzymaniu przyjmowania nowych, marcowych zamówień na nawozy azotowe i dementuje doniesienia o rzekomym wstrzymaniu produkcji.
Ceny gazu w Europie rosną o 20 proc., po wcześniejszym 25-proc. skoku - najmocniejszym od sierpnia 2023 r. Inwestorzy obawiają się, że walki na Bliskim Wschodzie i napięcia wokół Cieśniny Ormuz mogą poważnie zakłócić globalne dostawy energii.
Grupa Azoty zdecydowała o wstrzymaniu zamówień
Grupa Azoty w oświadczeniu potwierdza informacje o wstrzymaniu przyjmowania nowych, marcowych zamówień na nawozy azotowe i dementuje doniesienia o rzekomym wstrzymaniu produkcji.
Czeka nas powtórka z Iraku? Ekpsertka: "Wszyscy się tego boją"
"Nasze zakłady pracują, wykorzystując maksymalne moce produkcyjne. Pragniemy podkreślić, że realizujemy wszystkie zamówienia, które zostały złożone w Grupie Azoty przed opublikowaniem komunikatu o czasowym wstrzymaniu przyjmowania nowych zamówień" - informuje spółka.
"Powodem decyzji jest niestabilna sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. 2 marca cena gazu, tj. podstawowego surowca do produkcji nawozów azotowych, wzrastała o 35-50 proc. Dzisiaj wzrosty sięgają kolejnych 30 proc. Wzrosty mogą mieć charakter krótkookresowy. Producenci nawozów spoza Europy (Egipt, Algieria, Chiny, USA) zdecydowali się na natychmiastowe podwyżki cen nawozów (45-70 USD/mt). My nie zdecydowaliśmy się na przeniesienie tak wysokich kosztów na naszych partnerów. Z drugiej strony, przyjmowanie zamówień na dotychczasowych warunkach przy tak drastycznym wzroście kosztów narażałoby Spółkę na negatywne konsekwencje" - informują Azoty.