Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Agnieszka Zielińska
|

Ceny mieszkań biją rekordy, a deweloperzy nie nadążają z ofertą. Czy grozi nam bańka cenowa?

367
Podziel się

Mieszkania w Polsce drożeją jak szalone. W maju ceny w stolicy przekroczyły 11 tys. za metr kwadratowy. Warszawę dogania Kraków, gdzie średnia cena metra kwadratowego nowego lokalu wynosi już ponad 10 tys. Końca wzrostu cen jednak nie widać, a nowych inwestycji jest coraz mniej. W maju deweloperzy w sześciu największych miastach sprzedali dwa razy więcej mieszkań, niż wprowadzili na rynek.

Ceny mieszkań biją rekordy, a deweloperzy nie nadążają z ofertą. Czy grozi nam bańka cenowa?
Rosnące cen lokali nie odstraszają Polaków, którzy masowo wykupują mieszkania (East News, ZOFIA BAZAK)
bEgMYFkl

Mimo rosnących cen lokali Polacy masowo ruszyli na mieszkaniowe zakupy. Duży popyt w połączeniu z malejącą ofertą dostępnych lokali spowodował, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy ceny mieszkań w polskich miastach mocno podskoczyły. W efekcie w maju stawki za metr kwadratowy mieszkań w sześciu największych aglomeracjach osiągnęły historyczne wartości.

Z najnowszego raportu ekspertów portalu RynekPierwotny.pl, przygotowanego specjalnie dla money.pl, wynika, że w poprzednim miesiącu najbardziej podrożały mieszkania w Warszawie. W ciągu ostatniego miesiąca ceny lokali w stolicy wzrosły o blisko 4 proc. O niewiele mniej podrożały w tym czasie mieszkania w Łodzi. Inne miasta również zanotowały wzrosty. Kraków o 2,66 proc., Wrocław o 1,85 proc., a Gdańsk o 1,29 proc. Na tym tle najmniej wzrosły ceny w Poznaniu, gdzie urosły one o blisko 1 proc.

bEgMYFkn

Najwięcej zapłacimy obecnie za mieszkanie w stolicy, gdzie trzeba się liczyć z wydatkiem w wysokości średnio 11 125 zł za metr kwadratowy. Jeszcze miesiąc temu było to około 10 700 zł. Średni metraż mieszkań kupowanych w Warszawie wynosi obecnie ponad 58 metrów kwadratowych.

Zobacz także: Przez rosnące ceny mieszkań Polacy nie załapią się na programy rządowe? "Wyciągamy wnioski"

Za stolicą plasuje się Kraków. Średnia stawka za metr kwadratowy w tym mieście wynosi 10 508 zł. Średni metraż mieszkania w stolicy Małopolski jest jednak nieco mniejszy niż w Warszawie i wynosi 53 metry kwadratowe.

bEgMYFkt

Od wiosny tego roku drożeją także nowe lokale we Wrocławiu. Od marca ten wzrost wyniósł średnio ponad 3 proc. Za metr kwadratowy mieszkania w stolicy Dolnego Śląska trzeba zapłacić dzisiaj około 9 398 zł. Co ciekawe, jeszcze w lutym tego roku na tutejszym rynku doszło do niewielkich spadków cen, ale już w marcu nastąpiło odbicie i wzrost do ponad 9 tys. zł.

Łódź jak ziemia obiecana

bEgMYFku

Zdaniem Jarosława Jędrzyńskiego, eksperta portalu RynekPierwotny.pl Warszawa, Kraków i Gdańsk to rynki z największym potencjałem zarówno w kontekście popytu, jak i wzrostu cen. Na tym tle prawdziwą "ziemią obiecaną" jest jednak Łódź.

- To miasto ma wiele atutów. Należą do nich atrakcyjny rynek pracy i dobra komunikacja z resztą kraju. Metropolia znajduje się również blisko Warszawy, a ceny mieszkań na tle innych miast są tutaj na razie relatywnie niskie - komentuje.

Ceny mieszkań w Łodzi szybko nadrabiają dystans cenowy dzielący je od innych miast. Tę dynamikę widać na zwłaszcza na tle ostatniego półrocza. W styczniu tego roku średnia cena mieszkania w Łodzi wynosiła jeszcze 6 700 zł za metr kwadratowy a obecnie 7 266 zł. Od początku tego roku ceny nowych lokali wzrosły tutaj o ponad 8 proc.

bEgMYFkv

Z analiz portalu RynekPierwotny.pl wynika, że do dużych wzrostów cen doszło także w Gdańsku. Jeszcze w styczniu średnia cena metra kwadratowego mieszkania w tym mieście wynosiła ponad 9 tys. zł. Obecnie nabywający lokal muszą się tutaj liczyć z wydatkiem w wysokości 9 773 zł za metr kwadratowy.

Najbardziej stabilnym rynkiem jest obecnie Poznań. Średnia cena metra w stolicy Wielkopolski wynosi 7 767 zł za metr kwadratowy. W porównaniu do ceny z początku roku wynoszącej 7 750 zł za metr kwadratowy wzrost cen jest więc minimalny.

bEgMYFkw

Deweloperzy nie nadążają z ofertą

Jarosław Jędrzyński tłumaczy, że do tej pory przyczyną zmian cen w poszczególnych lokalizacjach były konkretne nowo wprowadzone inwestycje wyceniane powyżej lub poniżej cenowej średniej. - Obecnie również można wymienić inwestycje z górnej lub wyższej półki, których ceny wpłynęły w maju na windowanie średniej stawki metra kwadratowego - dodaje.

Jego zdaniem w Warszawie taką realizacją jest np. inwestycja na Wilanowie - Piechoty 38, w Krakowie Apartamenty Wybickiego, a we Wrocławiu Nowy Grabiszyn III. - Jednak jest to jednak niewystarczający argument tłumaczący tak znaczny wzrost cen i to w ciągu miesiąca - komentuje.

Według Jarosława Jędrzyńskiego w maju doszło do przyspieszonej wyprzedaży najtańszych mieszkań, a ich w miejsce nie pojawiła się żadna nowa oferta. Ponadto na rynku od trzech miesięcy występuje nierównowaga pomiędzy popytem i podażą. - Do niedawna rynek mieszkaniowy znajdował się w równowadze, a deweloperzy nadążali z ofertą w odpowiedzi na zapotrzebowanie. Jednak od trzech miesięcy sytuacja zmieniła się. Przewaga popytu nad dostępną ofertą zaczyna rosnąć, co jest niepokojące - dodaje.

Jak podaje RynekPierwotny.pl, w marcu deweloperzy wprowadzili do sprzedaży łącznie we wszystkich sześciu miastach 3 367 nowych mieszkań, a w tym czasie sprzedali 5 992 lokali. Z kolei w maju na rynku pojawiło się tylko 2 tys. nowych lokali, a w tym czasie deweloperzy sprzedali 4300 mieszkań. To oznacza, że sprzedano dwa razy więcej, niż wprowadzono na rynek.

- Jeżeli sytuacja się nie zmieni i wybór mieszkań będzie coraz mniejszy, dojdzie do kolejnego wzrostu cen. Zjawisko jest o tyle niebezpieczne, że gdy ceny rosną szybciej niż płace, może dojść do zjawiska tzw. cenowej bańki. Jeżeli sytuacja powtórzy się w kolejnym miesiącu, nie wspominając o następnych, to sytuacja na rynku nowych mieszkań zacznie przypominać tę z lat 2006-2007, a chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, co to oznacza - ostrzega ekspert.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bEgMYFkO
Źródło:
rynekpierwotny.pl
KOMENTARZE
(367)
Pis plus
20 godz. temu
Dodruk wszedł na rynek
Zbigniew
wczoraj
Polityka niskich stóp procentowych, utrzymywanych na siłę. Zalew drukowanego pieniądza socjalnego oderwanego od liczby wytworzonych towarów i usług jest motywem rozwoju w kraju. Może to być pułapka dla wpadnięcia w kryzys (pęknięcia bańki mieszkaniowej).
Ja1
3 dni temu
Piękna manipulacja danymi. Ceny ofertowe faktycznie rosną, niestety rynek weryfikuje i ceny ofertowe spadają trzeci kwartał,rowniez w Warszawie. Mieszkania przestają się sprzedawać, że takie artykuły trzeba pisać? XD
bEgMYFkP
sfgn d
3 dni temu
Skad ludzie maja tyle kasy??? To trzeba miec 20 tys dochodow miesiecznie by kupic 60 m2 na kredyt..
katgie
3 dni temu
Mieszkam w Niderlandach konkretnie Amsterdam. Sprzedaliśmy z mężem mieszkanie zarobek 85% tego co wydaliśmy. Chcemy kupić dom ale się nie dało. Ceny nawet z tym co mamy czysty kosmos. Zwykły dom w szeregowej zabudowie dochodzi do 500.000€. Chyba pozostaje nam czekać na kryzys
...
Następna strona