Notowania

Ceny prądu. Premier obiecuje, że rząd zrobi wszystko, co się da

Rząd robi wszystko, by ceny energii były jak najbardziej korzystne - zadeklarował w czwartek premier. Do Urzędu Regulacji Energetyki trafiły już wnioski o podniesienie taryf, ale nie wiadomo jeszcze ostatecznie, o ile wzrosną ceny.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP)
Mateusz Morawiecki obiecuje, że rząd robi wszystko, by ceny energii były jak najbardziej korzystne. Ale pole manewru ma małe (Fot: Wojciech Olkuśnik)

Faktem jest, że rząd ma tu ograniczone pole manewru. Mechanizm działa w ten sposób, że spółki zwracają się z wnioskiem do URE, a ten na ich podstawie zatwierdza stawki na kolejny rok. W ubiegłym roku zamieszanie trwało bardzo długo, bo rząd zapowiedział zamrożenie cen. Ale spółki również zwróciły się do URE z prośbą o podniesienie taryfy o 30 procent.

Ile wyniosą ceny prądu w 2020 roku? Spółki energetyczne chcą wyższych taryf
Ceny prądu 2020 będą wyższe. Koncerny piszą do URE

Mateusz Morawiecki zwracał zresztą na to uwagę. - Robimy wszystko, by ceny były jak najbardziej korzystne nie tylko dla gospodarstw domowych - powiedział na konferencji po posiedzeniu rządu.

- Narzucane przez UE zmiany wynikające ze zmian kosztów emisji CO2 musimy w perspektywie najbliższych lat w jakiś sposób akomodować i jednym z naszych sposobów jest to, by wyższa efektywność operacyjna spółek do tego doprowadzała - mówił.

Zobacz też: Już czas pomyśleć jak mądrze zamknąć rok podatkowy

- Z drugiej strony miejmy na uwadze ład korporacyjny. Udział Skarbu Państwa jest duży, jest pakiet kontrolny w czterech spółkach energetycznych, ale są też inne spółki energetyczne. One są samodzielnymi podmiotami zgodnie z kodeksem handlowym. Oprócz tego jest niezależny regulator, Urząd Regulacji Energetyki, który podejmuje swoją autonomiczną decyzję. Robimy wszystko, by ceny prądu dla Polaków, dla gospodarstw domowych i przedsiębiorców były jak najniższe. Zobaczymy jak ten proces będzie teraz przeprowadzany. On jest teraz w rękach Urzędu Regulacji Energetyki - dodał Morawiecki.

W tym roku może być jeszcze trudniej, niż w zeszłym. Spółki energetyczne mają się bowiem domagać podniesienia taryf aż o 40 proc.

Wicepremier Jacek Sasin zapewniał, że żadnych podwyżek cen prądu dla odbiorców indywidualnych w przyszłym roku nie będzie
Spór o ceny prądu. Minister contra spółki energetyczne

Sztuczne utrzymywanie niskich cen energii kosztowało budżet państwa 8 miliardów zł. Uwolnienie cen ma oznaczać wzrost cen prądu o kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent - twierdzą eksperci. I wcześniej, czy później, jest nieuchronne.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
21-11-2019

emerytJeśli wzrośnie cena prądu, to wzrosną ceny wszystkiego, takie są prawa rynku. Dzięki ci dobra zmiano!

21-11-2019

A ja obiecuje ze za Banasia,Piotrowicz i Pawłowicz juz wiecej na PIS nie zagłosuje. Dziekuje za uwagę. Kurtyna

21-11-2019

1256wybory się odbyły? obietnice Pinokio ... można się spodziewać wszystkiego - najgorszego!

Rozwiń komentarze (275)