Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Paweł Gospodarczyk
Paweł Gospodarczyk
|
aktualizacja

Ceny warzyw oszalały. Ale jest nadzieja. Wiemy, kiedy będzie taniej

Materiał powstał w ramach ekologicznej akcji WP naturalnie.
474
Podziel się:

Ceny warzyw będą maleć - przekonują zgodnie hurtownicy, prognozując szybki koniec "wegekryzysu". Wszystko za sprawą tzw. nowalijek, czyli młodych warzyw, które mają "uzdrowić" rynek wiosną, stwarzając konkurencję cenową dla warzyw całorocznych.

Ceny warzyw oszalały. Ale jest nadzieja. Wiemy, kiedy będzie taniej
Ceny warzyw w najbliższych tygodniach będą maleć m.in. dzięki pojawieniu się na rynku nowalijek (East News, Karolina Adamska)

Na przełomie lutego i marca w money.pl pisaliśmy o rekordowo wysokich cenach papryki i cebuli. Ich poziom utrzymuje się do dziś, jednak mimo wszechobecnej drożyzny na rynkach hurtowych pojawiło się światełko w tunelu.

Ceny warzyw. Nowalijki przyniosą wyczekiwane obniżki

Eksperci mówią o pozytywnych informacjach dla konsumentów. - Ceny warzyw będą maleć, ponieważ jesteśmy w przednówku, przed nowymi zbiorami. To moment przełamania. Towar na rynku nie stanieje jednak z dnia na dzień - tu pod uwagę trzeba brać uwarunkowania handlowe czy przyrodnicze. Proces stabilizacji cen będzie trwał mniej więcej do końca kwietnia - mówi nam Maciej Kmera, przedstawiciel jednego z najbardziej znanych rynków rolno-spożywczych w Polsce, działającego w podwarszawskich Broniszach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Ekonomista pokazuje, co się stało z ceną oleju. "Z 5 zł podrożał do 15 zł w dwa lata"

Zdaniem eksperta, w najbliższych tygodniach nastąpi coroczna przebudowa rynku w związku z pojawieniem się tzw. nowalijek, czyli młodych warzyw, trafiających po raz pierwszy do sprzedaży wiosną. - Nowalijki zaczną brać udział w grze rynkowej. Ubiegłoroczne, wysokie ceny warzyw będą musiały się uelastycznić i dostosować do konkurencji. Z każdym tygodniem będzie coraz taniej - przekonuje Kmera.

Wśród wyjątków jest m.in. wspomniana papryka. - Hiszpanie trzymają ceny, bo widzą, że konkurencja na ich rynku jest niewielka. Poza tym papryki jest u nich coraz mniej - zauważa nasz rozmówca.

Kilogram cebuli za mniej niż 5 zł

Co z cebulą? Jak słyszymy, obecna cena oscylująca wokół 4,5 zł za kilogram w sprzedaży detalicznej to może być maksimum. - Cena będzie stopniowo spadać, bo zacznie wchodzić konkurencja w postaci młodej cebuli. Pewnie na początku będzie to cebula sprowadzana z Bałkanów - w połowie maja pojawi się nasza, młoda cebula - twierdzi Kmera.

Tym samym na bok można odłożyć prognozy mówiące o rychłym przekroczeniu granicy 5 zł/kg. - Sami producenci mówią, że to już trochę wstyd, żeby brać od kupujących więcej niż te 5 zł za kilogram. Cena wynosząca 4 zł ich satysfakcjonuje w pełni. Bądź co bądź, to dla nich i tak cztery raz więcej niż rok temu. Takie strzały produkcyjno-handlowe trafiają im się raz na wiele lat - dodaje.

To nie koniec dobrych informacji.

Pojawi się polska rzodkiewka, polska sałata. Nasz krajowy ogórek pojawił się trzy tygodnie temu. Wchodząc na rynek hurtowy, kosztował 25 zł za kilogram, a obecnie kosztuje już 9 zł. To trzykrotny spadek ceny w ciągu miesiąca. Słońce świeci, produkcja się rozkręca, z każdym tygodniem wchodzi asortyment. Rynek będzie zdrowszy - uważa przedstawiciel giełdy w Broniszach.

Droższy uprawa młodych warzyw

Sielankowy obraz zakłóca jednak wzrost kosztów produkcji nowalijek. Jak podaje RMF24.pl, drogi opał, prąd i inflacja sprawiły, że uprawa młodych warzyw zdrożała dwukrotnie. W jaki sposób przełoży się to na ceny w sklepach? - Na pewno zmniejszy się podaż. Nie wszyscy bowiem zdecydują się na produkcję danego warzywa, skoro będzie ich to kosztować dwa razy więcej niż dotychczas. Podaż spadnie, a cena pójdzie w górę. Zakładamy, że wzrost sięgnie ok. 30 proc. Drożyzna złagodnieje w maju, kiedy nowalijek będzie więcej - tłumaczy Kmera.

Bardzo ważnym czynnikiem w kontekście poziomu podaży i cen jest pogoda, szczególnie poziom opadów i temperatur w okresie od kwietnia do czerwca. - W ostatnich latach wiosna była bardzo chłodna. Dopiero w czerwcu nadganiano produkcje. Jak ktoś sieje na przełomie kwietnia i maja marchew, pietruszkę, buraki, a nasiona nie wzejdą, to odbije się to na cenach warzyw po zbiorach - wskazuje ekspert.

Wiosna łagodna dla rolników

Tegoroczna wiosna będzie jednak łaskawa dla rolników - wynika z przewidywań Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Rzecznik IMGW Grzegorz Walijewski mówi o najbardziej optymistycznych prognozach od niemal 10 lat. - To jedna z lepszych sytuacji wyjściowych pod względem hydrologicznym przynajmniej od 2014 r. Rolnicy w tym roku będą mogli odetchnąć - twierdzi.

- Zima była ciepła, temperatury były wyższe niż zazwyczaj, ale, co ważne, spadł śnieg, który się długo utrzymywał. On poprawił sytuację hydrologiczną - poprawiła się więc wilgotność gleby - wyjaśnia Walijewski. Jak dodaje, "opady deszczu w kwietniu będą wyższe, niż przewidują normy".

Zanim jednak nowalijki "uzdrowią rynek", hurtownicy muszą zmierzyć się z aktualnymi problemami. - W tej chwili jesteśmy w dołku. Towar przyjeżdża z zagranicy, polskich warzyw jest jak na lekarstwo. Zaczyna schodzić ogórek, pomidor, ale pozostałe produkty są wyłącznie z importu. Takich cen dawno nie było - mówi nam Zbigniew Ochwat z rynku "Targpiast" we Wrocławiu. Jak zarazem podkreśla, wiosna co roku przynosi spadki cen. - Tak będzie i tym razem, ale jakiego rzędu będą to obniżki? To już wróżenie z fusów - zaznacza.

O trendzie wskazującym na obniżki cen mówi także Piotr Bujak, główny ekonomista PKO BP. - Ten trend nie jest zaskoczeniem. Spodziewamy się, że inflacja CPI (wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych - przyp. red.) będzie spadać, bo jest to spójne z zachwianiem cen żywności na globalnym rynku. Bazując na relacji pomiędzy globalnymi cenami żywności a poziomem cen krajowych, można oczekiwać spadku rocznej dynamiki co najmniej do czerwca, lipca. Wzrost cen żywności będzie wyhamowywał ogółem, być może do zera w połowie roku - uważa ekspert.

Paweł Gospodarczyk, dziennikarz money.pl

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(474)
Adam
11 miesięcy temu
Warzywa i zielenine mam swoje. Rośnie prawie samo a mi daje dużo satysfakcji po ciężkiej pracy umysłowej. Dużo warzyw przezimowało i mam je teraz świeże.
Din
11 miesięcy temu
W zimie się je warzywa sezonowe polskie te są wciąż tanie, w nie pomidory i paprykę. Oczywiście, że drogie i dużo chemii przy okazji, Polacy wiecznie narzekaja. Pomidory i paprykę je się w lecie, wtedy nie zauważyłem, żeby ktoś pisał artykuły że papryka posztuje 5zl a pomidory 3. Sami wszyscy się nakręcają. Trzeba użyć mózgu, a nie tylko marudzić. Ale to nasza polska przypadłość. No cóż...
Głodny Polak
12 miesięcy temu
Może e zamiast czołgów z Korei Południowej !! sprowadzajcie żywność z Korei Północnej i Białorusi
Kazik
12 miesięcy temu
Taniej będzie po wyborach jak komuniści z PiS zostaną aresztowani
Polka
12 miesięcy temu
ciekawe po ile handlarze kupują warzywa w hurtowniach i u producentów a po ile sprzedają, może mają teraz tzw. żniwa, bo kto handluje ten żyje
...
Następna strona