Chiński odwet za cła na elektryki. Uderzenie we francuski biznes

UE zdecydowała w ubiegłym tygodniu, że nałoży cła na chińskie samochody elektryczne. Jest już odpowiedź. Dotyczy, co ciekawe, nie aut, a brandy. Chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło, że nałoży tymczasowe środki na import tego trunku. Decyzja Pekinu uderzy przede wszystkim we Francję.

Xi Jinping i Emmanuel Macron podczas majowego spotkania w ParyżuXi Jinping i Emmanuel Macron podczas majowego spotkania w Paryżu
Źródło zdjęć: © via Getty Images | Bloomberg, Nathan Laine

Przypomnijmy, że na początku października państwa członkowskie Unii Europejskiej zgodziły się na wprowadzenie ceł na chińskie samochody elektryczne. Pekin to największy producent elektryków na świecie. Globalny eksport tych aut z Państwa Środka wzrósł o 70 proc. w 2023 r., osiągając wartość 34,1 mld dolarów. Największym odbiorcą elektryków jest UE.

Przeciwko wprowadzeniu ceł były: Niemcy, Węgry, Malta, Słowenia i Słowacja. Polska je poparła, tak samo jak Francja, która lobbowała za ich nałożeniem.

- Blokowanie importu samochodów elektrycznych z Chin - a tak rozumiem ewentualne karne cła - nie sprawi, że kondycja europejskich producentów nagle się poprawi. Wierzę w moc partnerstwa - mówił w rozmowie z money.pl Charlie Zhang, wiceprezes koncernu Chery Automobile.

Cła na europejskie brandy

Teraz nadeszła odpowiedź z Chin. Już od piątku, 11 października, importerzy brandy z UE będą musieli wpłacać "kaucje zabezpieczające na rzecz organów celnych".

"Posunięcie to wymierzone jest głównie we francuskie marki luksusowego koniaku" - twierdzi Politico. Francja odpowiada za 99 proc. eksportu brandy z krajów UE. Chiny straszyły nałożeniem ceł na brandy już na początku tego roku, o czym pisał na platformie X Jakub Jakóbowski, zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich.

Sektor brandy wielokrotnie ostrzegał, że nie powinien stać się zakładnikiem napięć geopolitycznych między Pekinem a Brukselą.

Politico zwraca uwagę, że podobnego ruchu ze strony Chin obawiają się europejscy rolnicy - chodzi głównie o dwa sektory - wieprzowy oraz mleczarski.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]