Poczta Polska tnie etaty. Firma szykuje plan "dobrowolnych odejść" dla pracowników

Money.pl dotarł do szczegółów Programu Dobrowolnych Odejść z Poczty Polskiej. Program to odpowiedź Poczty na problemy finansowe w związku z pandemią - oficjalnie. W kuluarach pracownicy winą za kiepską kondycję firmy obarczają osoby odpowiedzialne za nieodbyte wybory i zawieranie niekorzystnych umów.

Poczta Polska zatrudnia na co dzień ok. 80 tys. osóbPoczta Polska zatrudnia na co dzień ok. 80 tys. pracowników
Źródło zdjęć: © Flickr | Lukas Plewnia - CC BY-SA 2.0
Jakub Stasiak

"W związku z realizacją założeń przyjętych do planu zatrudnienia w Poczcie Polskie S.A. na 2020 rok, tj. optymalizacji zatrudnienia w szczególności w grupie pracowników administracji i wsparcia, wprowadza się niniejszy Program Dobrowolnych Odejść" - czytamy w oficjalnym komunikacie PP.

Co to oznacza w praktyce? - Szukają kozłów ofiarnych, żeby zatrzeć ślady po nieudanych wyborach i niegospodarności w pozostałych aspektach działalności firmy - mówi w rozmowie z Money.pl rozżalony listonosz.

Wybory prezydenckie 2020. Rekompensata dla Poczty Polskiej? Jarosław Gowin nie ma wątpliwości

- Razem z kolegami (listonosze jednego z mazowieckich oddziałów PP - red.) od dawna obserwujemy rozrzutność firmy w jednych, i zaciskanie pasa w drugich segmentach działalności firmy. Czarę goryczy przelały jednak wybory korespondencyjne, które nigdy nie doszły do skutku. 70 mln złotych wyrzucono w błoto, teraz pieniędzy szuka się w kieszeniach szeregowych pracowników firmy - słyszymy.

Związkowcy pocztowcy grzmią

W rozmowie z Money.pl Piotr Moniuszko, przewodniczący Wolnych Związków Zawodowych Poczty Polskiej komentuje, że sam plan redukcji etatów zakłada pozbycie się starszej kadry pracowników.

Regulamin PDO przedstawiony przez Pocztę Polską
Regulamin PDO przekazany przez Pocztę Polską

W przypadku osób, które w tym roku nabyły prawa do świadczeń (ok. 3 tys. osób), wybór jest prosty. Jeśli nie zdecydują się na podpisanie umowy, wówczas w 2021, gdy w życie wejdą nowe przepisy prawa pracy, stracą możliwość uzyskania odprawy emerytalnej w wysokości trzykrotności ich obecnej pensji - słyszymy.

W razie podpisania PDO pracownicy mogą liczyć na rekompensatę, odprawę emerytalną i okres wypowiedzenia, które gwarantują im pokaźny, choć jednorazowy zastrzyk gotówki.

Moniuszko twierdzi, że prawdziwe problemy poczty nie mają związku z pandemią koronawirusa, tylko z niekorzystnymi umowami zawieranymi przez firmę. Tym samym jedyną rentowną działalności PP stały się usługi powszechne, w poczet których wlicza się doręczanie paczek, druków bezadresowych i listów.

Odprawy od Poczty Polskiej

Wzięcie udziału w "PDO" jest dobrowolne i wiąże się z uzyskaniem zgody od bezpośredniego przełożonego. Ostateczną decyzję w przypadku każdego "podania" podejmuje dyrektor zarządzający Pionem Kapitału Ludzkiego danego regionu. - informuje firma za pośrednictwem komunikatu.

W praktyce pracownik biorący udział w "PDO" rozwiązuje umowę z Pocztą, w zamian natomiast otrzymuje określoną w regulaminie programu rekompensatę.

Odprawa w tym przypadku może wynieść:

  • równowartość jednomiesięcznej pensji dla zatrudnionych w firmie przez krócej niż dwa lata,
  • dwumiesięczne wynagrodzenie dla pracujących w poczcie od 2 do 8 lat,
  • trzymiesięczne wynagrodzenie dla pracowników poczty ze stażem dłuższym niż 8 lat.

Z informacji przekazanej przez PP wynika również, że firma ma możliwość nie wyrażenia zgody na objęcie danego pracownika programem "zmniejszania etatyzacji".

Jak stanowi regulamin PDO, osoby biorące udział w programie nie będą mogły ubiegać się o o pracę na Poczcie w okresie do pięciu lat po zawarciu umowy.

Poczta Polska potwierdza

W odpowiedzi na pytanie money.pl, rzeczniczka PP Justyna Siwek potwierdza, że Poczta Polska podjęła decyzję o uruchomieniu programu dobrowolnych odejść (PDO) ze Spółki jeszcze w tym roku.

"Będzie on skierowany do pracowników administracji oraz osób, które posiadają podwójne źródło dochodów (np. świadczenia emerytalne). Pracodawca zwrócił się z prośbą o opinię do organizacji związkowych na temat tego projektu, a organizacje związkowe mają go zaopiniować do 5 października. Wówczas dopiero zostaną podjęte decyzje o ostatecznym kształcie i zasadach programu" - czytamy w odpowiedzi na nasze pytanie.

Siwek zraca jednocześnie uwagę, że Poczta Polska dotkliwie odczuwa skutki trwającej od kilku miesięcy epidemii koronawirusa, a spowodowany przez tę sytuację spadek liczby nadawanych przesyłek listowych jest ok. dwukrotnie większy od zakładanego.

"W pierwszym półroczu tego roku wolumen usług listowych i przesyłek reklamowych zmniejszył się łącznie o blisko 22 proc., podczas, gdy szacunki zakładały ok 10-procentowy spadek roczny w odniesieniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Poczta odczuła w efekcie znaczny spadek przychodów" - podkreśla.

Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
O co chodzi teraz Trumpowi? "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
O co chodzi teraz Trumpowi? "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa