Co wywoła kolejny światowy kryzys? To, co było lekarstwem na poprzedni [OPINIA]

To, co stanowiło ratunek w kryzysie A, po latach jest zarzewiem kryzysu B - to wniosek z kilku ostatnich gospodarczych kryzysów - pisze opinii dla money.pl główny ekonomista Pracodawców RP Kamil Sobolewski.

Kamil SobolewskiKamil Sobolewski
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, East News | AGENCJA SE, Miha Creative, ZipZapic.com
Kamil Sobolewski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne. Poniższy tekst nie jest rekomendacją redakcji ws. inwestowania, z którym zawsze wiąże się ryzyko.

Kryzysy gospodarcze zdarzają się niespodziewanie, ale regularnie. Od moich urodzin uderzyły kolejno: drugi szok naftowy w latach 1979-1981 i kolejne kryzysy zadłużenia krajów Ameryki Łacińskiej, np.: Meksyku w 1982 roku. W 1987 roku zdarzył się Czarny Poniedziałek. Lata 90. to udany atak brytyjskiego funta, recesja w Japonii, USA i Europie, upadek komunizmu, kryzys tequila, kryzysy azjatyckie, bankructwo funduszu Long-Term Capital Management, kryzys rosyjski. Później pękła bańka internetowa, a po bankructwie Lehman Brothers wybuchł wielki kryzys finansowy i kryzys długu w Europie. I wreszcie COVID-19 i inflacja lat 2021-23.

Kryzysy gospodarcze mają konsekwencje społeczne. Lepiej to rozumieją w Ameryce Łacińskiej niż u nas, gdzie recesja w zasadzie nie zdarzyła się od 35 lat. Te konsekwencje nie zawsze są katastrofalne, czasem to po prostu łagodny spadek lub wolniejszy wzrost dobrobytu. To zwykle awersja do ryzyka u inwestorów i trudniejszy, droższy dostęp do pieniędzy dla przedsiębiorstw i rządów, dokładnie w czasie, kiedy zyski, wpływy podatkowe maleją, a koszty i wydatki budżetów rosną. To czas wyrzeczeń, czasem ludzkich dramatów lub wręcz mroczne czasy, wojny, cierpienia, jak 100 lat temu. Chyba wiemy z historii, ale nie pamiętamy z naszego życia, jak bardzo mroczne mogą być kryzysy.

Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł

Dwa megatrendy kształtujące świat

Przewidywanie przyszłości jest trudne, a kryzysów - niemal niemożliwe, choć występują często. Mimo to w tym artykule spróbuję pokusić się o odpowiedź: co wywoła kolejny światowy kryzys i jaka będzie jego natura. Najpierw popatrzmy na dwa najważniejsze megatrendy kształtujące współczesny świat.

Pierwszy z nich to demografia. Wyzwaniem jest jednoczesny wzrost liczby ludzi na świecie i spadek liczby osób w wieku produkcyjnym. Czeka nas odwrócenie korzystnych zmian proporcji pokoleń obserwowanych przez ostatnie 40 lat, co świetnie opisano w książce "The great demographic reversal". Dynamiczny wzrost liczby osób w wieku produkcyjnym powodował niską inflację, szybki wzrost gospodarczy, szybki spadek biedy na świecie, narastanie nierówności w gospodarkach rozwiniętych, przez co zwiększał napięcia polityczne w zamożnych krajach, ale też spadek nierówności pomiędzy krajami, przez co zmniejszał ryzyko konfliktów i wojen.

Dwukrotnie szybsze odwrócenie tych korzystnych trendów demograficznych ma potencjał odkręcić powyższe efekty, w większości bardzo dobre dla świata. Demografia podpowiada nam perspektywę zbliżania się trudnych czasów.

Drugi z megatrendów to postęp technologiczny. Rewolucja związana z AI przyciąga bezprecedensowe inwestycje i budzi nadzieję na postęp techniczny najszybszy przynajmniej od 1800 roku. Integracja człowieka i maszyny przestaje być fantastyczną wizją. Wyręczenie człowieka przez maszyny w szerokim spektrum prac, od analiz, przez prace proste, aż po strategiczne planowanie i podejmowanie decyzji, jest dla ludzkości szansą i wyzwaniem.

Z jednej strony nawet zamknięcie kopalń czy nieefektywnych fabryk bywa bolesne społecznie, potrafi wywołać protesty czy wręcz rewolucje. Z drugiej strony rewolucje technologiczne, np.: pojawienie się internetu, raczej tworzyły więcej nowych miejsc pracy, podnosiły wartość dodaną i płace. Czy ta przemiana dokona się bez bolesnych skutków ubocznych? Czy technologia nie zagrozi człowiekowi? Wydaje się, że postęp technologii -jak w historii - choć budzi obawy, okaże się korzystny, będzie ograniczał złe skutki demografii dla dostępności pracy, inflacji, tempa wzrostu gospodarczego i ryzyka konfliktów i wojen.

Teraz skupmy się na przemianach społecznych. To one były źródłem upadku wielu historycznych cywilizacji. Świat stał się zbyt kompleksowy, by nawet geniusz ogarnął jedną dziedzinę, np.: medycynę czy fizykę, tak jak niegdyś Leonardo da Vinci był w stanie objąć wiele dziedzin: sztukę, architekturę, technikę. Edukacja zostaje w tyle za postępem. Wraz z zaspokojeniem podstawowych potrzeb materialnych i rozwojem mediów społecznościowych zanika poczucie wspólnoty. Ludzie zamykają się w bańkach, jednoczą w plemiona i zwalczają nawzajem bez miejsca na dialog. Dotyczy to społeczności lokalnych, państw i regionów, a nawet sporów geopolitycznych.

Czy mimo kryzysu wspólnoty jesteśmy w stanie w ważnych sprawach zgodnie współdziałać? Czy potrafimy to robić tylko wtedy, gdy nie mamy możliwości zaspokojenia podstawowych potrzeb? Czy nieustanny konflikt, narastające napięcie między Chinami i USA, zaprowadzi nas, jak wskazuje Graham Alison w książce "Skazani na wojnę," do eskalacji konfliktów? Mimo że ich nie chcemy i rozumiemy, że są dla nas złym rozwiązaniem?

Wreszcie wniosek z kilku ostatnich gospodarczych kryzysów. To, co stanowiło ratunek w kryzysie A, po latach jest zarzewiem kryzysu B. Obawa przed powtórką Czarnego Poniedziałku stworzyła bańkę internetową. Ucieczka przed jej konsekwencjami, czyli długotrwałą recesją, była możliwa dzięki niskim stopom procentowym, które wywołały z kolei kryzys na rynku nieruchomości. Lekarstwem na ten kryzys i COVID-19 było luzowanie ilościowe, które mimo wzrostu inflacji nadal stanowi filar poczucia bezpieczeństwa rządów i rynków finansowych, na zasadzie "skoro COVID dało się pokonać dzięki luzowaniu ilościowemu, to kolejne kryzysy też tak pokonamy".

(Jak tłumaczy NBP w swoim materiale edukacyjnym, luzowanie ilościowe polega na skupie przez banki centralne długoterminowych aktywów na dużą skalę - w ten sposób banki centralne, generując popyt na długoterminowe, dłużne papiery wartościowe doprowadzają do wzrostu ich cen. Wzrost cen papierów wartościowych oznacza spadek ich bieżącej rentowności. Oznacza to obniżenie długoterminowych stóp procentowych na rynkach finansowych, co w konsekwencji stymuluje popyt i w efekcie prowadzi do wzrostu PKB - przyp. red.).

Wojna na Bliskim Wschodzie może być iskrą zapalną

Tak, moim zdaniem kolejny kryzys eskaluje dokładnie wtedy, gdy dotychczasowe cudowne lekarstwo okaże się nieskuteczne. A zatem kolejny kryzys będzie echem napięć międzynarodowych z korzeniami w demografii, postępu technologicznego, braku poczucia wspólnotowości oraz emocjonalnego, a nie merytorycznego przywództwa. Kryzys ten eskaluje, gdy luzowanie ilościowe okaże się nieskuteczne. Prawdopodobnie będzie bliżej powiązany z inflacją, niedoborami i wojnami niż z bezrobociem, brakiem popytu i napięciami wewnętrznymi.

W tym sensie aktualna wojna na Bliskim Wschodzie może być iskrą zapalającą ten kryzys. Kolejną po wojnach w Jemenie i Sudanie, które są większości z nas obce, i wojnie w Ukrainie, o której wszyscy wiemy. Sankcje, blokady transportu, zniszczenia kopalń i fabryk, emocje przywódców, zranieni ludzie pałający żądzą zemsty, obrona honoru i zachowywanie twarzy nawet za cenę groźnej eskalacji – to recepta na szybki kryzys.

Może więc czas się opamiętać. Powściągnąć emocje. Nie znikać w bańkach. Rozmawiać. Oddalić od wrogów, ale docenić sojuszników i ziomków, choć oponentów. Przynajmniej swoim odpuścić urazy, zapomnieć winy. Usłyszeć argumenty. Zacząć remont świata od siebie. Szanować złoty róg.

Autorem opinii jest Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Ceny ropy nadal powyżej 100 dol. Trump chce zabezpieczyć Ormuz
Ceny ropy nadal powyżej 100 dol. Trump chce zabezpieczyć Ormuz
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 16.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.03.2026
"To jest szalone". Wykorzystali miliardy zdjęć od graczy Pokemon Go do rozwoju robotów
"To jest szalone". Wykorzystali miliardy zdjęć od graczy Pokemon Go do rozwoju robotów
"Dla przyszłości NATO to bardzo złe". Trump ostrzega
"Dla przyszłości NATO to bardzo złe". Trump ostrzega
11 wiaduktów, 13 tuneli. Powstaje kolejowa autostrada w góry
11 wiaduktów, 13 tuneli. Powstaje kolejowa autostrada w góry
Media: czas na pilne inwestycje w oze. Efekt blokady Cieśniny Ormuz
Media: czas na pilne inwestycje w oze. Efekt blokady Cieśniny Ormuz
Miał zbadać rurociąg Przyjaźń. Odmówił wjazdu na Ukrainę
Miał zbadać rurociąg Przyjaźń. Odmówił wjazdu na Ukrainę
Największy gospodarczy cios od początku lat 90.? Scenariusz dla dwóch państw
Największy gospodarczy cios od początku lat 90.? Scenariusz dla dwóch państw
Coraz mniej osób w OFE. Tyle ich było na koniec 2025 roku
Coraz mniej osób w OFE. Tyle ich było na koniec 2025 roku