Coś niepokojącego zaczyna się dziać z polskim rynkiem pracy

- Coś nie gra na rynku pracy już od dłuższego czasu. Przez ostatnie lata przejadaliśmy dużo publicznych pieniędzy, nie inwestując w rozwój polskiego rynku pracy - mówi w programie "Money. To się liczy" Kazimierz Sedlak, dyrektor firmy doradztwa HR Sedlak&Sedlak. Jego zdaniem zbicie inflacji w naszym kraju nie obędzie się bez "zbiednienia" Polaków, co będzie równoznaczne z uderzeniem w najwrażliwszą część polskiej gospodarki - wskaźnik bezrobocia.

Polski rynek pracy może zacząć się  rozregulowywać - ostrzega Kazimierz Sedlak.Polski rynek pracy może zacząć się rozregulowywać - ostrzega Kazimierz Sedlak.
Źródło zdjęć: © East News | ARKADIUSZ ZIOLEK
oprac.  DSZ

Ostatnie dane z polskiego rynku pracy powoli zaczynają wskazywać na pewne przesilenie. Z danych firmy Grant Thornton wynika, że pod koniec maja było ich 594 tys., czyli o 59 tys. mniej niż miesiąc wcześniej i o 88 tys. mniej niż dwa miesiące wcześniej. Dodatkowo na 39 monitorowanych przez Grant Thornton zawodów, w przypadku 34 spadła liczba aktywnych ofert w ostatnich dwóch miesiącach.

Co więcej, według GUS w pierwszym kwartale 2022 roku liczba nowo utworzonych miejsc pracy spadła, ale tylko o 1 proc. w odniesieniu do pierwszego kwartału 2021 roku. Zwiększyła się natomiast liczba likwidowanych miejsc pracy – o 17 proc. Bezrobocie wciąż jest jednak na najniższych poziomach od lat - osób bezrobotnych w naszym kraju jest już poniżej 850 tys.

Rynek pracy w Polsce zaczyna reagować negatywnie

Kazimierz Sedlak, dyrektor firmy doradztwa HR Sedlak&Sedlak, w programie "Money. To się liczy" wskazuje, że ostatnie dane to tylko wierzchołek góry lodowej, a problemy rynku pracy nad Wisłą są znacznie głębsze.

- Coś nie gra na rynku pracy już od dłuższego czasu. Przez ostatnie lata przejadaliśmy dużo pieniędzy, nie inwestując w rozwój polskiego rynku pracy. Jest on wciąż teoretycznie taki sam, jak lata temu, czyli mamy za mało zaangażowania zawodowego, aktywność zawodowa jest poniżej średniej europejskiej, mamy nadmiar ludzi starszych, a młodzież wyjeżdża i znika - przekonuje ekspert.

Jego zdaniem obserwujemy także "dużo działań publicznych, które zachęcają raczej do bierności, niż aktywności na rynku pracy". Ekonomiści w tym kontekście wskazują przede wszystkim na 13. i 14. emeryturę jako sztandarowe projekty zniechęcające do pozostaniu na rynku.

- Wiele zastrzeżeń jest także do edukacji zawodowej i przystosowaniu zawodowym. Szkolnictwo zawodowe kuleje i niewiele się z tym dzieje - utyskuje.

Bezrobocie strukturalne w Polsce

W opinii Kazimierza Sedlaka, Polska wciąż ma duży problem z bezrobociem strukturalnym.

- Jest grono osób, które są "niezatrudnialne". Po prostu nie chcą pracować i chodzą do urzędu pracy, aby otrzymywać świadczenia. Pracodawca takich osób nie zatrudni, ponieważ kompetencje, wykształcenie, czy nawet styl życia nie są dopasowane do wymogów rynku pracy. Chodzi o problem z przystosowaniem tych ludzi do rynku pracy - wyjaśnia.

 Dużym kłopotem może być również nadchodzące spowolnienie gospodarcze. Na łamach money.pl już od dłuższego czasu opisujemy różne scenariusze, które mogą zmaterializować się w nadchodzących kwartałach. Nie są one pocieszające - może nas czekać pełnoprawna stagflacja z niskim wzrostem PKB oraz wciąż wysoką inflacją. Niepewność pogłębia także szantaż gazowy Putina, który na dobre rozpoczął się w zeszłym tygodniu (więcej na ten temat piszemy TUTAJ).

- Nasz rynek pracy nie jest stabilny. Rozumiem przez to określenie, to, że uzależniony jest on od koniunktury na świecie. Wciąż brakuje na nim specjalistów, a duża liczba osób pracuje na stanowiskach prostych, nie wymagających specjalistycznych kompetencji. A wydajność pracy nie rośnie tak szybko jak w innych krajach UE - tłumaczy.

Musimy zbiednieć, żeby pozbyć się inflacji

Według Sedlaka tak wysoka inflacja w naszym kraju jest wynikiem nadpodaży pieniądza.

- Żeby ją zbić, będziemy musieli po prostu zbiednieć, mniej wydawać, ograniczyć obieg pieniądza w gospodarce. Moim zdaniem nie uda się zmniejszyć wzrostu cen nad Wisłą, nie wpływając negatywnie na rynek pracy - podsumowuje ekspert z firmy Sedkak&Sedlak.

O spirali-płacowo cenowej i wciąż silnych trendach piszą za to specjaliści ING Banku Śląskiego. - Popyt na pracę pozostaje mocny. Siła przetargowa pracowników w negocjacjach płacowych jest przez to wysoka, a silny popyt i łatwość przerzucania rosnących kosztów na ceny powodują, że firmy ulegają żądaniom płacowym. Niewielkiego wyhamowania spodziewamy się natomiast w przypadku rocznego tempa wzrostu zatrudnienia. Maj ubiegłego roku stał pod znakiem znaczącego wzrostu zatrudnienia w ujęciu miesięcznym po zniesieniu ograniczeń epidemicznych, co podbija bazę dla rocznego odczytu w maju tego roku - dodają ekonomiści banku.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów