Czas skreślić węgiel? "Strategiczna krótkowzroczność" [OPINIA]

Argumenty na rzecz możliwie szybkiego wygaszenia wydobycia węgla i bazującej na nim energetyki są dobrze znane. Dlaczego więc takie potęgi gospodarcze, jak Chiny, Indie czy USA, nie rezygnują z tego surowca? W dyskusji o przyszłości węgla w Polsce panuje strategiczna krótkowzroczność - pisze w opinii dla money.pl prof. Wojciech Czakon.

Energetyka węglowa jest skazana na wygaszenie? To nie jest oczywEnergetyka węglowa jest skazana na wygaszenie? To nie jest oczywiste, twierdzi prof. Wojciech Czakon
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, econ.uj.edu.pl | Iwona
Wojciech Czakon

Opinia prof. Wojciecha Czakona, kierownika Katedry Zarządzania Strategicznego na Uniwersytecie Jagiellońskim, powstała w ramach projektu #RingEkonomiczny money.pl. To format dyskusji na ważne, ale kontrowersyjne tematy społeczne i ekonomiczne. W 15. edycji Ringu debatujemy o tym, czy Polska powinna przyspieszyć wygaszanie energetyki opartej na węglu. Równolegle publikujemy opinię prof. UW Jana Witajewskiego-Baltvilksa z Warszawskiego Ośrodka Ekonomii Ekologicznej. Wprowadzeniem do dyskusji była sonda na temat przyszłości energetyki węglowej w Polsce wśród ponad 50 ekonomistów.

Czy należy wygaszać wydobycie węgla i energetykę węglową? To pytanie jest obecne w naszej debacie publicznej od wielu dekad. Właściwie, od kiedy nastąpiły zmiany ustrojowe, a Polska odzyskała pełną suwerenność w 1990 r.

Polityk mógłby zapytać, jak to możliwe, że to, co było potrzebne, użyteczne i cenne w jednym ustroju, w innym ustroju staje się nagle zbędnym balastem. Ekonom (nie ekonomista) zauważyłby ogromny ciężar kosztów, podkreśliłby niską albo nawet ujemną i malejącą rentowność wydobycia z coraz głębszych pokładów. Ekolog zwróciłby uwagę na niszczący wpływ na środowisko naturalne, w tym wody gruntowe, a także na emisje szkodliwych gazów towarzyszącą spalaniu węgla.

Odkrycie w wagonie z węglem. Pociąg z Białorusi wzbudził podejrzenia

Te wszystkie argumenty są znane od lat, powtarzane są regularnie i donośnie. Jak wobec tego wytłumaczyć ciągły wzrost liczby elektrowni węglowych na świecie? Dlaczego potęgi gospodarcze, takie jak Chiny, wschodzące potęgi, takie jak Indie, inwestują na ogromną skalę w setki nowych elektrowni, a USA pod przywództwem Donalda Trumpa promują wydobycie węgla i odchodzą od restrykcyjnych regulacji ograniczających wykorzystanie tego źródła energii? Być może warto przypomnieć w tym miejscu argumenty, które za tym przemawiają.

Węgiel wciąż ma wiele atutów

Część z nich ma charakter technologiczny. Technologie wydobycia węgla są dobrze znane, logistyka dystrybucji rutynowa, a metody spalania nadal doskonalone z uwzględnieniem takich parametrów, jak sprawność czy redukcja szkodliwych emisji. W Polsce istnieje ogromna baza przemysłowa, a w każdym z tych aspektów technologicznych mamy solidne zaplecze kompetencji.

Część argumentów przemawiających za węglem odnosi się do stabilności systemu energetycznego. Nasza energia pochodzi z miksu, w którym rosnący udział mają odnawialne źródła energii (OZE). Te źródła są jednak niestabilne, więc czymś trzeba "buforować" zmienność relacji podaży i popytu na rynku energii. Elektrownie węglowe mogą pełnić taką rolę.

Jeszcze inne argumenty za dalszym wykorzystaniem węgla odnoszą się do bezpieczeństwa energetycznego. Zapotrzebowanie na energię rośnie, a Polska ma wciąż znaczne pokłady tego surowca. Ten argument suwerenności nabiera szczególnego znaczenia w czasach wstrząsów geopolitycznych.

Rzadziej pojawia się argument odwołujący się do dziedzictwa, nie tylko w znaczeniu kulturowym, ale też przemysłowym. Otóż energetykę węglową obecna Polska odziedziczyła po dekadach minionych. Trzeba wielkiej naiwności, żeby pozbyć się bezrefleksyjnie tego, co mamy na rzecz obietnicy lepszej, ale odległej przyszłości opartej na energetyce jądrowej czy gazowej.

Sukcesja technologiczna. Łatwo o pomyłkę

Widać wyraźnie, że argumenty za i przeciw energetyce węglowej oparte są na zupełnie różnych sposobach myślenia. Zwolennicy jednej perspektywy zamykają się całkowicie na argumenty drugiej strony w spolaryzowanym klinczu, który trwa od samego początku tej debaty. A szkoda, bo gdyby otworzyć się na argumenty obydwu stron, to możliwe byłoby zadanie trafnych pytań. Na przykład:

  • Jaki koszt jesteśmy w stanie ponieść, aby utrzymać bezpieczeństwo energetyczne?
  • Jaka cena energii pozwala utrzymać polskiej gospodarce konkurencyjność kosztową w konkurencji globalnej?
  • Jaki jest czas potrzeby na wygaszenie energetyki węglowej, a potem ewentualne jej odbudowanie?
  • Czy argumenty kosztowe to jedyne, które powinniśmy brać pod uwagę?

Dotychczasowe próby pogłębionej, szerszej refleksji spełzły w istocie na niczym. Być może dlatego, że nie wzmacniają poczucia przynależności do własnej bańki informacyjnej czy grupy politycznej.

Zdaje się wobec tego, że problem oceny energetyki węglowej ma jakąś szczególną charakterystykę, która powoduje, że odczuwamy znaczne trudności w jego rozpoznaniu i rozwiązywaniu. Nie jest pod tym względem szczególny, bo te same trudności pojawiają się, gdy rozważamy kwestie rozwoju fotowoltaiki oraz farm wiatrowych, wykorzystania sztucznej inteligencji, budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego, czy nawet propagowania samochodów elektrycznych. Wszystkie te problemy mają charakter strategiczny, mieszczą się w klasie problemów tzw. sukcesji technologicznej.

Pośpiech jest złym doradcą

Najprościej rzecz ujmując, sukcesja technologiczna odnosi się do decyzji: czy, kiedy i jak przejść na nową technologię. O skali trudności tych decyzji świadczą słynne porażki takich firm, jak Kodak czy Nokia, a bardziej aktualnie ilustruje to trudna sytuacja firmy Intel. Właściwie więcej jest przykładów porażki niż udanej sukcesji, co przyciąga uwagę badaczy zarządzania strategicznego w ostatnich dwóch dekadach. Dzięki nim wiemy, że strategiczne problemy są bardzo trudne dlatego, że towarzyszy im niepewność, niejasność, niski stopień uporządkowania, a stawka biznesowa jest ogromna.

Dzięki tym badaniom wiemy także, że to krótkowzroczność strategiczna decydentów jest źródłem błędów.

Przejawia się ona skłonnością do podejmowania tych decyzji, które szybciej przyniosą efekty, a niechęcią do tych decyzji, których owoce wymagają cierpliwości. Łatwiej i szybciej jest zamknąć kopalnię niż wybudować nową. Krótkowzroczność wyraża się też przekonaniem, że te technologie i trendy, o których dużo słyszymy, są przesądzone i nieuchronne. A przywykliśmy słyszeć, że energetyka węglowa skazana jest na wygaszenie. Krótkowzroczność wyraża się również przekonaniem, że to znani konkurenci są tym zagrożeniem, które należy zwalczać. A tymczasem to globalni, słabo dostrzegani konkurenci zadają najboleśniejsze ciosy.

Nietrudno jest popaść w krótkowzroczność, bo tak są zbudowane nasze spontaniczne procesy decyzyjne. Ale gdy mowa o długoterminowym powodzeniu w niepewnych czasach, warto tego błędu unikać. Lepiej mieć w dyspozycji więcej źródeł energii niż mniej, lepiej mieć własne źródła energii niż pozornie tańsze cudze, lepiej jest móc podejmować własne decyzje niż być ich biorcą. Od tego zależy powodzenie gospodarcze kraju.

Autorem opinii jest prof. dr hab. Wojciech Czakon, kierownik Katedry Zarządzania Strategicznego na Wydziale Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wybrane dla Ciebie
Były jednymi z hitów inwestycyjnych 2025 r. Co teraz czeka złoto i srebro?
Były jednymi z hitów inwestycyjnych 2025 r. Co teraz czeka złoto i srebro?
"Renta alkoholowa" w górę. Oto kwoty
"Renta alkoholowa" w górę. Oto kwoty
Naliczanie stażu pracy po nowemu. Zmiana zasad
Naliczanie stażu pracy po nowemu. Zmiana zasad
"Dantejskie sceny" w Modlinie. Oto co mówili podróżni
"Dantejskie sceny" w Modlinie. Oto co mówili podróżni
Tak urząd dostarczy pismo. Zmiany od 2026 roku
Tak urząd dostarczy pismo. Zmiany od 2026 roku
Wyższa akcyza na alkohol i papierosy. Zmiany weszły w życie
Wyższa akcyza na alkohol i papierosy. Zmiany weszły w życie
Kryzys demograficzny w Chinach. Pekin postawił na zmiany podatkowe
Kryzys demograficzny w Chinach. Pekin postawił na zmiany podatkowe
Dolar najsłabszy od lat. Od pierwszej kadencji Donalda Trumpa
Dolar najsłabszy od lat. Od pierwszej kadencji Donalda Trumpa
Nowe limity podatkowe w 2026 roku. Wyraźny wzrost
Nowe limity podatkowe w 2026 roku. Wyraźny wzrost
"Ostatnia prosta, żeby przygotować się do rewolucji". Wielkie zmiany dla firm
"Ostatnia prosta, żeby przygotować się do rewolucji". Wielkie zmiany dla firm
Świadczenie wspierające dla kolejnej grupy. Zmiany w 2026 roku
Świadczenie wspierające dla kolejnej grupy. Zmiany w 2026 roku
Zmiany w emeryturach czerwcowych. Dotkną ponad 100 tys. Polaków
Zmiany w emeryturach czerwcowych. Dotkną ponad 100 tys. Polaków