Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|

Czesi wracają do maseczek. Jeszcze kilka dni temu epidemia była tam niemal niewidoczna

94
Podziel się

Brak obowiązku noszenia maseczek, brak dystansowania społecznego, rzadka dezynfekcja - tak wyglądały Czechy jeszcze kilka dni temu. Teraz obostrzenia wracają. Oficjalnie chodzi o początek roku szkolnego. Eksperci wskazują jednak inną przyczynę.

Czesi wracają do maseczek. Jeszcze kilka dni temu epidemia była tam niemal niewidoczna
Czesi znów będą musieli zakładać maseczki w tramwajach (WP, Mateusz Madejski)
bDJdnbud

- Nie zdziwcie się, jak czeskie grupy nie będą miały maseczek. Nie zwracajcie im uwagi - przestrzegał mnie polski przewodnik, z którym kilka dni temu zwiedzałem malowniczy czeski zamek w miejscowości Frýdlant.

I rzeczywiście, zwiedzający znany zabytek Czesi w ogóle nie zasłaniali twarzy. Nie tylko zresztą tam. Odwiedziłem też 100-tysięczny Liberec. Pod koniec sierpnia epidemii koronawirusa nie było tam widać właściwie w ogóle.

Ludzie w sklepach nie zakrywali twarzy, w pojazdach komunikacji miejskiej również. W centrum bez trudu można było spotkać spore grupki ludzi w różnym wieku - mało kto przejmował się tam zachowaniem dystansu.

bDJdnbuf
Zobacz także: Koronawirus mutuje, ale nadal jest groźny. Dr Paweł Grzesiowski nie ma wątpliwości

O tym, że świat wciąż walczy z koronawirusem, przypominały właściwie tylko dozowniki z płynem dezynfekcyjnym. Kłopot w tym, że nie zawsze były pełne - na przykład w zamku Frýdlant nie były. W niektórych sklepach, chociażby w centrach handlowych, do zachowania dystansu zachęcały znaki i plakaty. Tylko zwykle niezbyt skutecznie.

bDJdnbul

Maseczki w Czechach wracają. Czy naprawdę chodzi o rok szkolny?

Czesi mieli lato bez obowiązkowych maseczek. Obowiązek zniknął tam na początku lipca. Wielu mieszkańców kraju nie kryło zadowolenia. Na przykład w Pradze z okazji zniesienia obowiązku zorganizowano na Moście Karola wielki piknik. Przy ponad 500-metrowym stole usiadło około 2 tysiące osób.

Skąd więc ta zmiana? Premier kraju Andrej Babisz tłumaczył to nowym rokiem szkolnym. Nie każdy jednak jest przekonany, że to bezpośrednia przyczyna decyzji rządu - tym bardziej, że w szkołach, z wyjątkiem Pragi, uczniowie maseczek nosić nie muszą.

Obowiązek dotyczy natomiast pojazdów komunikacji publicznej, taksówek, urzędów, szpitali czy aptek. W Pradze dodatkowo trzeba je nosić na terenie lotniska im. Václava Havla oraz wejść do stacji metra.

bDJdnbum

Część czeskich mediów wiąże powrót restrykcji nie tyle z początkiem roku szkolnego, co z rosnącą liczbą zachorowań na COVID-19. W maju czy czerwcu w Czechach było zwykle kilkadziesiąt nowych przypadków zakażeń dziennie. Od lipca jednak ich liczba rosła, aż dobiła do kilkuset pod koniec sierpnia. 1 września zanotowano ich natomiast niemal 500.

Powrót do maseczek nie dziwi więc ekspertów. Dr Paweł Grzesiowski, znany immunolog, mówił w niedawnej rozmowie z money.pl, że świat już wie, jak walczyć z epidemią. - Wystarczy pamiętać o trzech sprawach - mówił. Doprecyzował, że chodzi o zachowanie dystansu społecznego, częstą dezynfekcję rąk i, przede wszystkim, właśnie o maseczki.

bDJdnbun

- Trzeba tylko tego wszystkiego po prostu przestrzegać - dodał dr Grzesiowski.

Do tej pory w ponad 10-milionowych Czechach zanotowano nieco ponad 25 tys. przypadków koronawirusa, ponad 420 osób zmarło.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDJdnbuG
Źródło:
WP Finanse
KOMENTARZE
(94)
Rumburak
6 miesięcy temu
Jestem w Pradze, dzielnica Vinohrady. Jaka panika, prosze wp o profesjonalizm. Bary pelne ludzi Bez masek, transport bardzo slabo jesli chodzi o maseczki....
Nik
6 miesięcy temu
U nas po wprowadzeniu szmatek zachorowania tylko rosną. Przy 300 dziennie w kwietniu i maju zamknęli wszystko na czym kraj stał. Dziś przy 500-600 minister zdrowia leci na wyspy kanaryjskie....
Sowa
6 miesięcy temu
A gdzie są cmentarze pandemiczne ??? Bo po epidemii cholery są .
bDJdnbuH
korona
6 miesięcy temu
ślepi budzimy się
ja
6 miesięcy temu
Kto wam płaci za te kłamstwa i ile? W Czechach nie ma i nie będzie masek w sklepach.Na szczęście możemy tam pojechać i zobaczyć, a nie słuchać kolejnych kłamstw opłaconych reżimowych mediów.
...
Następna strona