Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
praca
15.02.2019 14:32

Czy pracodawcy zatajając kwestię wynagrodzeń więcej zyskują czy tracą?

Jak mantrę powtarzamy sobie, że pieniądze nie są w życiu najważniejsze. Niestety nie da się żyć bez pieniędzy. Nawet jeśli na początku radość ze znalezienia stałej pracy przyćmiewa stosunkowo niskie zarobki to i tak prędzej czy później nie dopinający się budżet da o sobie znać i skłoni do myślenia. Dotychczasowe zarobki przestały Cię satysfakcjonować? Sprawdź, dlaczego polscy pracodawcy nie chcą o nich rozmawiać.

Podziel się
Dodaj komentarz
(materiały partnera)

Idąc na rozmowę kwalifikacyjną rzadko kiedy wiemy, jakich zarobków możemy się spodziewać po objęciu danego stanowiska. Na zachodzie Europy większość pracodawców już w ogłoszeniu informuje, jaką pensję otrzymamy. Przeglądając oferty pracy w Niemczech na de.next-jobs24.com od razu dowiesz się, ile możesz zarobić. Płace są jawne także w Skandynawii. W Szwecji za pośrednictwem ogólnodostępnego serwisu można sprawdzić zarobki na różnych stanowiskach. Za to w Norwegii zarobki mieszkańców dostępne są w Internecie. Dlaczego zatem w Polsce wynagrodzenie wiąż jest tematem tabu?

Dlaczego polscy pracodawcy nie chcą rozmawiać o zarobkach?

Powodów jest mnóstwo. Jednym z najpopularniejszych jest obawa przed tym, że jeśli w ogłoszeniu znajdzie się zbyt niskie wynagrodzenie to najlepsi specjaliści zrezygnują z aplikacji na dane stanowisko. Pytanie tylko, czy to swego rodzaju oszustwo rekrutującym może się w ogóle opłacić? W końcu osoba zmieniająca dotychczasową pracę ze względu na kiepskie zarobki, nawet jeśli o proponowanym wynagrodzeniu dowie się dopiero na końcowym etapie rekrutacji to i tak nie podejmie zatrudnienia, jeśli będzie ono niższe lub niewiele wyższe od poprzedniego. Logicznym jest, że jeśli firma chce przyciągnąć najlepszych pracowników, to powinna oferować atrakcyjne wynagrodzenie. W końcu nikt nie chce pracować za półdarmo.

„Nie podaję wysokości wynagrodzeń bo inni też nie podają”

W Polsce przyjęło się, że płace są zatajane. Nikt nie ma obowiązku informowania w ogłoszeniu o pracę o pieniądzach, jakie można na oferowanym stanowisku zarobić. Teraz już tak nie jest, ale przez lata dostęp do tego typu informacji był utrudniany, a w przypadku niektórych branż wręcz niemożliwy. Pracodawcy przyzwyczaili się więc do takiego stanu rzeczy, poza tym jest to dla nich po prostu wygodne. Uczciwiej jest jednak wtedy, gdy społeczeństwo jest świadome w kwestii zarobków, nie tylko w sektorze usług publicznych. Aby to się zmieniło pracownicy muszą konsekwentnie domagać się jawności wynagrodzeń. Wtedy pracodawcy w obawie przed utratą dobrych i oddanych pracowników spełnią ich w pełni uzasadnione żądania.

Konsekwencje zatajania danych o płacach

W sieci dostępne są raporty płacowe ujawniające wynagrodzenia na większości stanowisk, z podziałem na branże i lokalizację. Wystarczy więc poświęcić jedną krótką chwilę, by dowiedzieć się, ile zarobilibyśmy u konkurencji lub w innym mieście. Ponadto pracownicy rozmawiają ze sobą i wymieniają się takimi informacjami. Przypuśćmy, że zatrudniony dowie się o wyższych zarobkach swojego kolegi z zespołu, który wykonuje te same zadania i ma identyczny staż pracy. Zdecydowanie popsuje to atmosferę w firmie. Oszukany pracownik poczuje się niedoceniony i straci chęć do pracy, czego bezpośrednią konsekwencją może być utrata dobrego pracownika.

System wynagrodzeń powinien być przejrzysty, a pracownik ma prawo wiedzieć, z czego wynika wysokość jego pensji oraz co musi zrobić, żeby zasłużyć na ewentualny awans. Amerykański startup Buffer podjął ryzykowny krok i ujawnił kompletną listę wynagrodzeń wszystkich swoich pracowników. Na liście znalazł się każdy, począwszy od nowo zatrudnionych, na samym CEO skończywszy. Wszystkie kryteria stały się jasne i przejrzyste. Jakie były tego skutki? Leo Widrich, współzałożyciel firmy zauważył, że podjęte działania okazały się opłacalnymi. Atmosfera w pracy uległa poprawie a rotacja pracowników zmalała. Widać zatem, że gra w otwarte karty jest dla firm korzystniejsza, niż manipulowanie.

Czy wynagrodzenia powinny być jawne?

Zdania w tej kwestii są podzielone. Bez względu na to, po której ze stron się opowiadasz, wyobraź sobie sytuację, że robisz zakupy w sklepie, gdzie przy żadnym z produktów nie ma jego ceny, a o tym, ile przyjdzie Ci zapłacić za wybrane produkty dowiadujesz się dopiero przy kasie. Chciałbyś robić zakupy w takim sklepie?

Może niektórym nie byłoby to na rękę, ale w każdym ogłoszeniu powinny znaleźć się widełki płacowe. Dzięki temu na dane stanowisko rekrutować będą wyłącznie osoby, którym zaproponowane zarobki będą w pełni odpowiadać. Zaoszczędzi to czas i nerwy osobie rekrutującej, jak i kandydatom do pracy.

Uważasz, że za mało zarabiasz? Chcesz znaleźć nową, lepszą pracę w Polsce lub za granicą? Sprawdź oferty pracy w Monachium. Być może to właśnie w Niemczech znajdziesz swoją wymarzoną pracę? Zajrzyj tutaj: https://de.next-jobs24.com/stellenangebote-in-muenchen-bayern.

Tagi: praca, gospodarka polski
Źródło:
Artykuł sponsorowany
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz