"Czarny dzień". Koordynator służb specjalnych komentuje utrzymanie weta ws. rynku krypto
– To dwukrotne weto absolutnie działa przeciw temu, żeby ten sektor kontrolować dla bezpieczeństwa Polaków – ocenił w czwartek Tomasz Siemoniak, minister koordynator służb specjalnych. W ten sposób odniósł się do głosowania w Sejmie, które skutkuje utrzymaniem weta prezydenta ws. rynku kryptoaktywów.
W piątkowym głosowaniu w Sejmie nie udało się odrzucić prezydenckiego weta do (drugiej już) ustawy o rynku kryptoaktywów. Za odrzuceniem weta zagłosowało 243 posłów zagłosowało, a potrzeba było co najmniej 263 głosów. – To dwukrotne weto absolutnie działa przeciw temu, żeby ten sektor kontrolować dla bezpieczeństwa Polaków – ocenił podczas konferencji prasowej w KPRM minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Dodał, że kolejne utrzymanie weta w Sejmie jest czarnym dniem z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego.
– Przypomnę, wielokrotnie mówiliśmy, że mnóstwo działań przestępczych, działań dywersyjnych, działań szpiegowskich jest finansowane za pośrednictwem kryptowalut. I takie regulacje, jakie proponowaliśmy w ustawach, dawały polskim władzom, polskim instytucjom, też polskim służbom, narzędzia do działania – zaznaczył Siemoniak. Podkreślił, że z punktu widzenia bezpieczeństwa narodowego Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i służby specjalne zajmowały jednoznaczne stanowisko, że kwestie kryptowalut muszą być uregulowane w ustawie.
Zbudował potężną firmę. Mówi, czego potrzebuje polska gospodarka
– Ta firma powstała w roku 2014 i według wszelkiego prawdopodobieństwa powstała w środowisku środków pochodzących od ludzi zajmujących się nielegalnym obrotem paliwami płynnymi i papierosami - podał. – Potem, gdy giełda tej firmy została wpisana na listę ostrzeżeń KNF w roku 2018 (wówczas działała pod nazwą BitBay, jak tłumaczył w piątek minister finansów Andrzej Domański, wpisanie BitBaya na listę KNF było możliwe, bo spółka BitBay świadczyła równocześnie usługi płatnicze, a te podlegają nadzorowi KNF-u - przyp. red.), według naszych służb pojawili się wokół tej firmy rosyjscy inwestorzy i rosyjskie ślady - działania rosyjskich służb. Tu pojawiły się pieniądze z zewnątrz, pieniądze, które uratowały działanie tej firmy i utorowały jej drogę do dalszych wielu lat działalności – wskazał.
Według ministra są to pieniądze związane z wielkimi piramidami finansowymi, związanymi z rosyjskimi mafiami, z rosyjskimi służbami.
– W tym kontekście, w tym środowisku rozwijała się przez lata działalność tej firmy. Przypomnę rok 2022, tajemnicze zaginięcie prezesa tej firmy (Sylwestra Suszka - przyp. red.), zmiany własnościowe również pogłębiające różne relacje z zagranicznymi firmami powiązanymi z Rosją – mówił minister koordynator służb specjalnych. Zaznaczył, że to wszystko pokazuje, "w jakim kontekście te wszystkie działania sponsorujące polityków, wydarzenia polityczne należy oceniać".
– Organizowanie konferencji politycznych, takich jak konferencja CPAC w Rzeszowie bezpośrednio przed wyborami prezydenckimi, konferencja służąca promocji kandydata (na prezydenta – PAP), pana Karola Nawrockiego, głównym sponsorem strategicznym tej konferencji była właśnie firma Zondacrypto – przypomniał.
Wymienił również wyjazd dziennikarzy i konferencję poświęconą kryptowalutom przy okazji wizyty prezydenta w Waszyngtonie czy sponsorowanie Polskiego Komitetu Olimpijskiego. – Ta sprawa ma dalszy ciąg, myślę, że tutaj też różne działania w tym obszarze będą podejmowane – zaznaczył.
– Mamy do czynienia z taką sytuacją, gdy świat biznesu – nieuregulowanego biznesu – absolutnie przenikał i wpływał na politykę – stwierdził. Dodał, że - tak jak powiedział w ubiegłym tygodniu premier Donald Tusk - rząd uzyskał "informacje, które rzuciły nowe światło na to, dlaczego mamy dwa weta, dlaczego największa partia opozycyjna zdecydowanie była przeciwna na różnych etapach uregulowaniu tych kwestii".
– I to nie były tylko działania, o jakich powiedziałem, to znaczy sponsorowanie wydarzeń politycznych, ale sponsorowanie pewnych polityków – mówił dziennikarzom na konferencji prasowej. Siemoniak powiedział też, że 450 tys. zł wprost od właściciela firmy Zondacrypto otrzymała Fundacja Instytut Polski Suwerennej, której prezesem i założycielem jest Zbigniew Ziobro.
Podkreślił, że pieniądze od właściciela Zondacrypro w dużej części nie są kierowane na działalność związaną z nazwą Fundacji, czyli na wzmocnienie suwerenności Polski, "ale służą opłacaniu, bardzo sutemu, prawników, którzy bronią uwikłanych w liczne problemy prawne i kryminalne polityków PiS-u".
- Jednym z największych beneficjentów tych pieniędzy był sławny pan Bartosz Lewandowski pisząc ustawy, analizy dla prezydenta (Karola) Nawrockiego, ale też będący aktywnym uczestnikiem polityki i też obrońcą m.in. Zbigniewa Ziobry - powiedział Siemoniak.
Dodał, że dziesiątki tysięcy złotych kierowane były do Adama Gomoły, pełnomocnika Zbigniewa Ziobry i Michała Wosia. Zaznaczył, że pieniądze kierowane były również do pełnomocników posła Dariusza Mateckiego.
Kontrowersje wokół Zondacrypto
6 kwietnia napisaliśmy, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków, a przynajmniej część klubów sponsorowanych przez giełdę od miesięcy nie otrzymuje należnych płatności. W tym samym czasie z Zondy wypłacono do innej giełdy ponad 76 mln zł.
Zondacrypto (w skrócie Zonda, a dawniej BitBay) to giełda kryptowalut wywodząca się z Polski. Należy do spółki BB Trade Estonia OÜ, zarejestrowanej w Estonii. Ta z kolei jest kontrolowana przez Divisio Holding AG z Zug w Szwajcarii. Z działalnością giełdy wiąże się mroczna historia jej założyciela - Sylwester Suszek zaginął w 2022 roku. Według nieoficjalnych ustaleń prokuratury został uprowadzony, do dziś nie wiadomo, gdzie przebywa i czy wciąż żyje. Obecnie na czele firmy stoi Przemysław Kral, były prawnik Suszka. W 2022 roku spółka przeszła rebranding.
W czwartek Przemysław Kral opublikował w serwisie X film z oświadczeniem, w którym odnosi się do naszych publikacji na ten temat. Kral ujawnił m.in. adres portfela, na którym Zonda trzyma 4,5 tys. bitcoinów o wartości ok. 330 mln dolarów. Problem w tym, że firma ani Kral - jak sam mówi - nie mają do tych środków dostępu. Posiada je, według Krala, Sylwester Suszek.
Źródło: PAP, money.pl