Poruszenie po wpisie Lewandowskiej. Odrzucił pracę w USA. "Rozumiem ją"

Przeprowadzka rodziny Roberta Lewandowskiego do Chicago wywołała dyskusję nie tylko wśród kibiców. Po emocjonalnym wpisie Anny Lewandowskiej głos zabrał Mikołaj Pisarski z Forum Obywatelskiego Rozwoju, który przyznał, że sam kiedyś zrezygnował z lukratywnej zawodowej szansy.

Anna LewanowskaAnna Lewanowska
Źródło zdjęć: © GETTY, Joan Valls, X | Patrick Gorski
Magda Żugier

Po potwierdzeniu przez Chicago Fire transferu piłkarza Anna Lewandowska opublikowała w mediach społecznościowych osobisty wpis. Przyznała, że zamiast ekscytacji przed przeprowadzką do Stanów Zjednoczonych towarzyszy jej przede wszystkim lęk.

Napisała, że Barcelona stała się jej domem, a perspektywa ponownego pakowania całego życia i rozpoczynania wszystkiego od nowa jest źródłem dużego stresu. Zwróciła uwagę zwłaszcza na emocje córek, ich nową szkołę oraz konieczność odnalezienia się w zupełnie innym otoczeniu.

"Możemy uniknąć błędów Niemiec". Sołowow o polskiej energetyce

Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. (...) Jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej – napisała Anna Lewandowska.

Podkreśliła jednocześnie, że nadal zamierza rozwijać swoje firmy i realizować projekty również w Barcelonie.

"Sukces ma cenę"

Na wpis zareagował na platformie X Mikołaj Pisarski, doradca zarządu Forum Obywatelskiego Rozwoju, fundacji założonej przez Leszka Balcerowicza. Przyznał, że rozumie emocje Anny Lewandowskiej, ponieważ sam kilka lat temu otrzymał atrakcyjną ofertę pracy w USA, której ostatecznie nie przyjął.

"Kilka lat temu dostałem poważną ofertę pracy w USA. Taką z kategorii S. No i po analizie wszystkich za i przeciw odmówiłem" – napisał Pisarski.

Jak wyjaśnił, nie wyobrażał sobie przeprowadzki z małymi dziećmi, organizowania im nauki oraz budowania od podstaw nowego życia za oceanem. Zaznaczył, że choć w jego przypadku zawodowe obciążenie byłoby mniejsze niż u Roberta Lewandowskiego, również uznał, że dobro rodziny jest ważniejsze.

"Wydaje mi się, że większość ludzi intuicyjnie rozumie, że można zrezygnować z lepszej pracy dla dobra rodziny. Ciężej im to zaakceptować, że ta sama logika działa też wtedy, kiedy na stole leżą niewyobrażalne dla nich pieniądze" – ocenił.

Rodzina piłkarza nie przelicza swojego życia na kontrakty, rankingi i trofea. Dla nich tak samo jak dla każdego innego liczą się przyjaciele, poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji i… normalność – kontynuował Pisarski.

W jego ocenie sukces zawodowy często wiąże się z kosztami, których nie da się przeliczyć na pieniądze. "Sukces bardzo często ma cenę, której nie da się pokryć pieniędzmi i – moim zdaniem – często po prostu nie warto jej płacić" – podsumował.

Mikołaj Pisarski jest doradcą zarządu Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR). Organizacja została założona w 2007 r. przez prof. Leszka Balcerowicza i działa jako think tank zajmujący się analizą polityki gospodarczej i prawa oraz przygotowywaniem rekomendacji dla decydentów i opinii publicznej.

Wybrane dla Ciebie